Góra kłopotów recenzja

Mieszane odczucia..

Autor: @maitiri_books_2 ·3 minuty
2022-11-15
Skomentuj
2 Polubienia
Rodzina Wilkońskich – Michał, Bożena i ich nastoletni syn Jacek wybierają się do Świeradowa Zdroju, aby spędzić rodzinne Święta w willi seniorki rodu i mamy Bożeny. Michał, którego wszyscy nazywają Miśkiem, nie za bardzo ma ochotę spędzić czas w tym gronie, a swoje niezadowolenie wyraźnie pokazuje podczas podróży. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że seniorki, która zaprosiła wszystkich na Święta nie ma w domu. Rolę gospodyni przejmuje jej najlepsza przyjaciółka, która mieszka razem z nią w willi. Obecny jest również Szwagier, czarna owca rodziny. Ma być miło, przyjemnie, sielsko, anielsko. Czy coś może pójść nie tak? Może. Śnieg ciągle pada, w konsekwencji zostają odcięte prąd i Internet, a w końcu cały pensjonat traci kontakt ze światem. W pencjonacie pojawia się niespodziewany gość i nie wiadomo, kto i po co go zaprosił. A to nie koniec niespodzianek. Bo ten gość znika równie niespodziewanie jak się pojawił. Zaczynają się kłopoty.

Chociaż Marek Stelar ma na swoim koncie już wiele powieści, „Góra kłopotów” jest jego pierwszą świąteczną komedią lekko kryminalną, swoistym eksperymentem w karierze pisarskiej autora. Jak mu wyszedł ów eksperyment? Zadziwiająco dobrze. Zagadka kryminalna, która mnie w powieści interesowała najbardziej, jest zgrabnie napisana. Pojawia się nawet trup, czego w tej lekkiej wersji się nie spodziewałam. Tym bardziej, że tuż przed Świętami mieszkańcy zostają odcięci od świata z powodu śnieżycy i praktycznie całe dnie spędzają w jednym budynku. Skąd więc ten trup? Który z domowników przyczynił się do tego, że trup w tym domu w ogóle się pojawił?

Muszę przyznać, że dobrze się bawiłam podczas lektury, jednak nie do końca jestem zadowolona z poczucia humoru Miśka, z którego perspektywy opowiadana jest ta historia. Z jednej strony taki humor do mnie trafia, z drugiej, im więcej Misiek naśmiewał się ze Szwagra i robił to nie tylko w swojej głowie, tym większe ciarki żenady mnie przechodziły. O ile dobrze zrozumiałam, Szwagier to osoba chora, i nie jest istotne, czy chora z powodu wypadku z udziałem spadochronowej linki czy czegoś zupełnie innego. Nie podoba mi się wyśmiewanie się z osób z jakimikolwiek zdrowotnymi defektami. To nie jest ani w porządku, ani na miejscu. A właściwie cały humor w powieści na tym właśnie się opiera. Prawie, bo Misiek lubi ponaśmiewać się też z innych osób z rodziny. Co ciekawe, akurat do reszty rodziny nie ma odwagi wyrazić swojej opinii bezpośrednio. Mimo to książkę przeczytałam z zaciekawieniem i nieco z zazdrością o przepiękne okoliczności przyrody, w których bohaterowie mogli spędzić Święta. I o tak liczne grono, w którym mieli możliwość przebywać. To mieszanka tak bardzo różnych charakterów i barwnych osobowości, że aż dziw bierze, że byli w stanie przez te kilka dni razem funkcjonować, jakoś się dogadywać i się nie pozabijać. Nie zabrakło przeróżnych wpadek, sporów, niedomówień, docinków, działy się rzeczy naprawdę przedziwne i cudem chyba udało się tej rodzinie zasiąść do wspólnej wieczerzy. Mimo wszystko, nawet mimo niewybrednego poczucia humoru Miśka, czuć w tej rodzinie miłość, przywiązanie, troskę i siłę. Wyraźnie odczuwalny jest też w powieści świąteczny klimat, za co ode mnie plus. I jeszcze jeden dodatkowy za sierściucha, którego pokochałam od pierwszej wzmianki o nim w powieści, a który dostarczał domownikom dodatkowych wrażeń.

„Góra kłopotów” to lekka, sympatyczna opowieść w świątecznym klimacie, z trupem i skomplikowanymi relacjami rodzinnymi w tle. Książka jest lekka i szybko przyswajalna. Wolę klasyczne kryminały autora, jednak i tę książkę przeczytałam z przyjemnością, może poza momentami irytacji na niezbyt wyszukane, celujące głównie w jedną osobę żarty Miśka. Warto sprawdzić tę książkę samemu, do czego oczywiście zachęcam.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-11-14
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Góra kłopotów
Góra kłopotów
Marek Stelar
6.5/10
Cykl: Góra kłopotów, tom 1

Gdyby Misiek wiedział, co go czeka w nadchodzące święta, najprawdopodobnie właśnie wyjeżdżałby za Świeradowa w dowolnie obranym kierunku, byle nie w stronę willi swojej teściowej... Do starej, klima...

Komentarze
Góra kłopotów
Góra kłopotów
Marek Stelar
6.5/10
Cykl: Góra kłopotów, tom 1
Gdyby Misiek wiedział, co go czeka w nadchodzące święta, najprawdopodobnie właśnie wyjeżdżałby za Świeradowa w dowolnie obranym kierunku, byle nie w stronę willi swojej teściowej... Do starej, klima...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że komedia kryminalna to jedna z najtrudniejszych form do napisania i niewątpliwie coś w tym jest. Może i intryga nie musi być aż tak skomplikowana i logiczna jak w ty...

@zaczytanaangie @zaczytanaangie

"Gdyby Misiek wiedział, co go czeka w nadchodzące święta, najprawdopodobniej właśnie wyjeżdżałby za Świeradowa w dowolnie obranym kierunku, byle nie w stronę willi swojej teściowej..." Gdybym wiedzi...

@S.anna @S.anna

Pozostałe recenzje @maitiri_books_2

Podpalaczka
Nadnaturalne zdolności, rządowe spiski i spektakularne pościgi

King snuje w „Podpalaczce” historię ośmioletniej Charlie McGee, dziewczynki obdarzonej zdolnością pirokinezy, która potrafi wzniecać ogień siłą umysłu. Jej niezwykłe umi...

Recenzja książki Podpalaczka
Śmiertelna gra
Gra, w której stawką jest życie

„Śmiertelna gra” to thriller, który wciąga w świat pełen napięcia, tajemnicy i brut.lnych rozgrywek. To książka dla ludzi o mocnych nerwach, bo opisy są szczegółowe i ni...

Recenzja książki Śmiertelna gra

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl