Z jaką książką postanowiliście spędzić weekend ?
Jeśli kochacie romanse, lubicie wątek różnicy wieku, to nie możecie pominąć gorącej serii napisanej przez Lenę. Sama dość ostrożnie podchodzę do takich książek, zawsze się boję, że wyjdzie z tego bardziej pornografia z domieszką pedofilii wręcz… To po prostu trzeba umieć napisać ze smakiem i ta autorka jest w tym rewelacyjna. W “Lustful” udowadnia to ponownie.
Santo Renna - poznaliśmy go już w “Sinful” (mam nadzieję, że czytaliście). Intrygujący, lojalny, dbający o przyjaciół miliarder o włoskich korzeniach. Tajemniczy, czuć, że jego przeszłość skrywa coś mrocznego. Czy tu dowiemy się co ?
W ten otaczający go mrok wkrada się różowa iskierka. Daisy Barrett, która stworzyła aplikację mającą za zadanie pomagać kobietom czującym, że coś im grozi. Chce aby jak najwięcej z nich uniknęło tego koszmaru, którego sama doświadczyła…
Nie ufa mężczyznom i po tym co przeszła jest to zrozumiałe. Ale przy nim… Przy Santo czuje się inaczej. Już raz z żaru jaki tlił się między nimi, buchnęły płomienie. Jednak odizolowała się od niego, bojąc tego co poczuła. Teraz chce się odciąć bardziej. Ale stała się dla niego zbyt ważna by pozwolił jej odejść nie próbując o nią zawalczyć.
Zwykły banalny romans z erotycznym dodatkiem ? Absolutnie to nie to! To historia pikantna co prawda ale ma w sobie też dawkę goryczy, szczyptę słodyczy, nutkę humoru … Autorka dała pierwsze skrzypce kolejnemu z paczki przyjaciół i podziwiam to jak potrafi perfekcyjnie wykreować tak skrajnie różnych bohaterów, nadać im tak ciekawą osobowość i stworzyć historię ich życia, która niesamowicie porywa czytelnika. To jest romans, oczywiście, nie da się temu zaprzeczyć, ale książka ma w sobie o wiele więcej niż wątek miłosny. Choć jeśli zaczęłam ten temat to od razu zaznaczę, że bardzo spodobało mi się coś rzadko spotykanego. Czuć to uczucie między bohaterami, jak się w nich zakorzenia, jak się w nim utwierdzają, jak dociera do nich stopniowo, że nie wyobrażają sobie życia bez siebie. I właśnie - przede wszystkim wyraźnie to czuć. Słowa “kocham cię” nie padają raz za razem, autorka nie szasta nimi jakby nic nie znaczyły. Podoba mi się to, że gdy w końcu padły to były to słowa wielkiej wagi. Tak często są używane wręcz jak przecinki…
Co mamy prócz miłości ?
Nie chce Wam zdradzać zbyt wiele ale bądźcie pewni, że ta para ma za sobą trudne chwile, przeszli oboje coś co odcisnęło na nich swego rodzaju piętno. Lena pokazuje nam przed jak trudnymi decyzjami zostali postawieni. Zarówno w przeszłości jak i obecnie. Los ich nie oszczędza, przeszłość goni, puka do drzwi. Jak sobie z nią poradzą? Czy ich tajemnice, odkryte fakty, zniszczą to co udało im się ostrożnie zbudować ?
Bardzo podobało mi się tu jak autorka podeszła do tego przez co przeszła Daisy. Nie zbagatelizowała jej traumy, nie przekoloryzowała też tego zarazem. Dominująca postawa bohaterki to efekt tego co przeszła i mam nadzieję, że nikt nie sprowadzi jej wyłącznie do perwersji. Choć zarazem nadaje pikanterii i takiej odmienności, bo w większości romansów to mężczyźni rządzą w tych sprawach.
Jestem przekonana, że pewna bohaterka skradnie tu Wasze serca. Santo też pewnie dla niejednej czytelniczki stanie się ideałem faceta. Wiele razy wybuchniecie śmiechem, szczególnie gdy na scenę wkroczy cała czwórka przyjaciół - są nie do podrobienia. I mam nadzieję, że w następnej kolejności lepiej poznamy Norwega, który ma tak złe doświadczenie z kobietami, że jeśli jakaś będzie chciała skraść mu serce, nie będzie to łatwe zadanie. Ale ta seria musi mieć ciąg dalszy - tego jestem pewna.
Jestem pod wrażeniem, jestem zachwycona i jestem pewna, że musicie to przeczytać. Polecam i dziękuję za egzemplarz do recenzji.