Wielki kant recenzja

Komiksowa porcja klimatycznej sensacji z najwyższej półki!

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @Uleczka448 ·4 minuty
2020-11-02
Skomentuj
3 Polubienia
Mroczny, kryminalny, emocjonujący i przede wszystkim niezwykle klimatyczny thriller noir - tak przedstawia się oblicze komiksowej opowieści pt. "Wielki kant", która ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Elemental! Jej twórcy - Domingo Roberto Mandrafina, Carlos Trillo, zabierają nas swoim dziełem do świata kłamst, pozorów, skomplikowanej polityki i wielkich namiętności, który to spowija aura jakże gorącej, latynoskiej temperatury...


Oto on - Donaldo Reynoso, czyli ostatni sprawiedliwy, nieskorumpowany i kierujący się w swej pracy ideałami, gliniarz bananowej republiki La Colonii. I choć ową postawę przyszło zapłacić mu wielką ceną - z utratą odznaki na czele, to przynajmniej może on spojrzeć każdego ranka w lustro, popijając przy tym kolejną szklankę alkoholu. Niespodziewanie jego wypełnioną marazmem i monotonią codzienność, przerywa intratna propozycja podjęcia zlecenia śledztwa w sprawie szantażu i kompromitujących materiałów powszechnie szanowanej za swoją cnotę i uzdrawiające zdolności - Melindy Centurion, która ma stanowić wzór dla wszystkich młodych kobiet. Sprawa ta okaże się o wiele bardziej skomplikowaną i niebezpieczną, aniżeli Reynoso mógłby przypuszczać...


Mocna sensacja z erotyką, przemocą, ale też i porcją czarnego humoru w tle - taką jest ta naprawdę świetnie skonstruowana, porywająca i ekscytująca opowieść o klasycznym pojedynku dobra ze złem. Klasycznym, ale nie koniecznie ukazanym w sztampowy sposób, gdyż w tym komiksie absolutnie wszystko - od postaci począwszy, poprzez konstrukcję scenariusza, a kończąc na emocjach, jest co najmniej wymykające się schematom, jeśli nie bardzo zaskakujące. Do tego mamy niezwykły klimat latynoskiej rzeczywistości, piękne ilustracje i efektowne wydanie tej pozycji - czegóż zatem można chcieć więcej...?


Carlos Trillo oddał w nasze ręce niezwykle złożoną, skomplikowaną i zarazem intrygującą ścieżkę zdarzeń, która skupia się oczywiście na wątku prywatnego śledztwa Reynoso, aczkolwiek także poświęca wiele miejsca i uwagi pobocznym wątkom. Poszukiwanie prawdy o kompromitujących materiałach panny Centurion, niełatwe relacje pomiędzy byłym gliną i ową kobietą, konfrontacja z przerażającym i niebezpiecznym zabójcą "Iguaną"... - to tylko część fabularnej oferty tego tytułu, którą poznajemy zarówno poprzez śledzenie kolejnych kroków głównego bohatera, jak i też krótkich relacji statystów z drugiego planu, co ma w sobie wielki urok. Narratorem jest zaś pewien skryba, który nie szczędzi w swej relacji swoich własnych, nierzadko kąśliwych, uwag... Na końcu mamy zaś mocny i spektakularny finał, który wieńczy tę historię z mistrzowskim stylu!


Na duże słowa uznania zasługują wykreowane tu postacie, a przede wszystkim trójka najważniejszych aktorów na tej komiksowej scenie - Reynoso, Melinda i Iguana. Pierwszy z nich jest twardym, charakternym i znającym się na swojej śledczej robocie, mężczyzną z zasadami. To typ super macho, ale w odpowiednich proporcjach, dzięki czemu nie wydaje się on karykaturalny, a przekonujący do tego, by mu uwierzyć i go polubić. Melinda jest zaś niezwykle inteligentną, wyrafinowaną i seksowną kobietą, która odgrywa rolę cnotliwej damy, a tak naprawdę potrafi manipulować mężczyznami niczym najprawdziwsza femme fatale, ale która też potrafi dokonać w odpowiedniej chwili właściwego wyboru... I wreszcie Iguana, czyli bezwzględny zabójca, dla którego nie ma żadnych świętości, a liczy się tylko wykonanie postawionego zlecenia...


Bardzo ciekawie przedstawia się także obraz rzeczywistości La Colonii - małego, skorumpowanego i przesyconego niesprawiedliwości, państewka. To właśnie tu bogaci mnożą swoje majątki kosztem innych, biedni żyją na skraju ubóstwa, a naiwna wiara i gra kłamstwami trzyma to wszystko w jednej całości. Wspaniale oddano tu kontrast piękna natury z brzydotą codzienności życia - tak na polu tekstu, jak i ilustracji, dzięki czemu od pierwszych chwil wsiąkamy z naturę, klimat i charakter tego miejsca, nie mając tym samym ochoty opuszczać go wraz z końcowymi stronami lektury tego komiksu.


Największe wrażenie wywiera tu na nas jednak ilustracyjne oblicze tej pozycji, za które odpowiada Domingo Roberto Mandrafina. Otóż zaoferował nam on tutaj niezwykle szczegółowe, pociągnięte surową kreską, ale jednocześnie też i bardzo malownicze w swej postaci, rysunki. To, jak autor ten zadbał o każdy drobiazg, elementy pierwszego i drugiego planu, czy też szczegóły fizjonomii twarzy bohaterów, wywiera na nas ogromne wrażenie. Całości spektakularnego efektu dopełniają znakomite kolory, wśród których są zarówno piękne, jasne barwy, jak i też w odpowiednich momentach, wymowna czerń. To artyzm komiksowej sztuki rysunku, po prostu!


"Wielki kant" to klimatyczna opowieść o kłamstwie, oszustwie, zbrodni i próbie ratowania tego, co jeszcze można uratować z gruzów zepsutej do szpiku kości, rzeczywistości małego państewka. Myślę, że wszyscy miłośnicy klasycznego kryminału, ale też i widowiskowej sensacji ze szczyptą fantastyki w tle, będą w pełni oczarowani i usatysfakcjonowani spotkaniem z tą pozycją. Ja oceniam ten tytuł bardzo wysoko, polecając wam tym samym sięgnięcie po ten komiks z jak największym przekonaniem - tym bardziej, że na półkach dobrych księgarń czeka już także druga odsłona tego cyklu. Polecam - naprawdę warto!

Moja ocena:

× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wielki kant
Wielki kant
Carlos Trillo, Domingo Roberto Mandrafina
8/10

Donaldo Reynoso to były gliniarz, który znalazł się na dnie po tym, jak próbował z oddaniem wykonywać swoje obowiązki w La Colonii, skorumpowanej bananowej republice. Pogrążony w marazmie, niestroniąc...

Komentarze
Wielki kant
Wielki kant
Carlos Trillo, Domingo Roberto Mandrafina
8/10
Donaldo Reynoso to były gliniarz, który znalazł się na dnie po tym, jak próbował z oddaniem wykonywać swoje obowiązki w La Colonii, skorumpowanej bananowej republice. Pogrążony w marazmie, niestroniąc...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Uleczka448

Woda i Ziemia
Piękna, bolesna, ważna opowieść o cierpieniu...

Zło w naszym życiu nie mija wraz z określoną datą, nie odchodzi w niepamięć, nie staje się jedynie trudnym wspomnieniem... Ono pozostaje na zawsze, raniąc duszę i umysł...

Recenzja książki Woda i Ziemia
Nie dramatyzuj
O życiu to opowieść, realnym i tym ze szczyptą obyczajowej magii...

Dziś jest dobrze, jutro może być zupełnie inaczej... - te słowa, jakże bardzo znane nam wszystkim z życia słowa, znajdują swoje potwierdzenie także na stronach powieści ...

Recenzja książki Nie dramatyzuj

Nowe recenzje

Jak umrzeć na bogato
Fascynująca podróż po świecie, gdzie życie i śm...
@burgundowez...:

„Jak umrzeć na bogato” Belli Mackie to powieść, która na pierwszy rzut oka może przypominać klasyczny kryminał z zagadk...

Recenzja książki Jak umrzeć na bogato
Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
© 2007 - 2025 nakanapie.pl