Irma recenzja

Ile kosztuje kariera?

Autor: @asiaczytasia ·2 minuty
2020-04-13
Skomentuj
3 Polubienia
Dziś przeniesiemy się do świata kina. Nie będzie to jednak świat błysku fleszy. Będzie to świat pełen dymu tytoniowego, niemoralnych propozycji i folgowania pokusom. Świat, w którym sukces kosztuje ogromną cenę. Brutalny świat, w którym jedna decyzja może wynieść człowieka na szczyt sławy lub skazać na banicję.

"- Weber to był taki człowiek, że trudno uwierzyć, by spotkała go rzecz tak trywialna jak śmierć"[1].

Fabuła
Marcin Gryglik umieścił akcję swojej powieści w roku 1964. Udało mu się osiągnąć to, co najlepsze w kryminale retro, czyli balans pomiędzy prowadzoną sprawą a warstwą obyczajową.
Skoro kryminał, to musi być jakaś zbrodni czy przekręt. Tu postawiono na trupa. Na arenę wkracza dwójka policjantów i instrukcje z góry. To nie jest zwykłe szukanie mordercy. Skoro zginęła wybitna persona, niech ta zbrodnia służy propagandzie.

Zygmunt Weber to wybitny reżyser, kochany przez widzów i reżim, znienawidzony przez współpracowników. Apodyktyczny perfekcjonista, który uwielbia gnoić ludzi. Współpraca z nim to koszmar, który aktorzy muszą znosić, jeśli chcą cokolwiek znaczyć w filmowym światku. Maestro zostaje zamordowany. Grupa ludzi, którzy mogliby mieć motyw, jest ogromna. Koniecznie należy znaleźć winnego i to takiego, który będzie pasował do profilu narzuconego przez reżim. Milicjanci werbują do pomocy Irmę Rawską, młodą aktorkę. Liczą na to, że przeniknie, solidarnie milczące, aktorskie środowisko i zdobędzie istotne informacje.

Wraz z Irmą i jej przyjaciółmi wkraczamy w świat młodych, którzy chcą zaistnieć w filmie. To przebojowi ludzie, którzy chcą sami myśleć, ale muszą podporządkować się wpływowym postaciom polskiego kina oraz panującemu reżimowi. Jest to dla nich czas ciężkiej pracy, ale też zabawy. Czytelnik dostanie porcję ciekawych rozmów prowadzonych w jazzowych klubach przy tzw. kieliszku.

Najmocniejszą stroną tej powieści jest tytułowa Irma: silna, inteligentna kobieta, która mocno namieszała w swoim życiu. Irma marzy o zostaniu sławną aktorką. Jest piękna, ma talent, ale to nie wystarczy, aby się wybić. Los stawia bohaterkę na rozdrożach. Czy dla kariery nagnie swoje zasady, czy może ważniejszy pozostanie honor? Liczne romanse i stresująca praca pchają kobietę ku nałogowi.

Osobiście polubiłam Irmę za pazur i sarkazm we wspaniałym wydaniu. Ta kobieta potrafi spławić każdego absztyfikanta grzecznie, a przy tym tak, że pójdzie w przysłowiowe pięty. Uwielbiam takie bohaterki.

Podsumowanie
"Irma" to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli peerelowskich klimatów. To powieść, która nie pachnie książką, ona pachnie dawną Polską. Autor dołożył wszelkich starań, aby oddać klimat epoki. Efekt? Moim zdaniem świetny. Marcin Gryglik napisał kryminał, który bardzo dobrze się czyta - ledwie do niego usiadłam, a już miałam 100 stron na liczniku -który jest ciekawie poprowadzony i zaskakująco zakończony.

[1] Marcin Gryglik, "Irma", wyd. Zysk i s-ska, Poznań 2020, s.54.

Moja ocena:

× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Irma
Irma
Marcin Gryglik
6.4/10

Znakomity kryminał retro. Warszawa, rok 1964. Czasy Gomułki, wszechobecnych szpicli, totalitaryzmu wgryzającego się w każdą dziedzinę życia. Ale też czasy szalonych imprez w oparach wódki i papieros...

Komentarze
Irma
Irma
Marcin Gryglik
6.4/10
Znakomity kryminał retro. Warszawa, rok 1964. Czasy Gomułki, wszechobecnych szpicli, totalitaryzmu wgryzającego się w każdą dziedzinę życia. Ale też czasy szalonych imprez w oparach wódki i papieros...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Sex, drugs i rock'n'roll - bez rock'n'roll'a. Co to oznacza? że książka jest napisana miałko. Bardzo miałko. Choć temat zły nie jest. Gdyby miał to być pomysł na film, to ocena byłaby wyższa. Być...

@ziellona @ziellona

Komunizm to czasy inne. Bliskie, a jednak odległe dla współczesnego pokolenia. Nie jest ono świadome drastycznych różnic w funkcjonowaniu państwa. Zna je tylko z historii i opowieści rodziców. To nie...

@Skazananaksiazki @Skazananaksiazki

Pozostałe recenzje @asiaczytasia

Dewolucja
Pułapka

Wielka Stopa (czy też Sasquatch), mityczne zwierzę związane z amerykańską kulturą. Dla nas chyba bardziej wytwór popkultury lub nowinka z programów popularnonaukowych. J...

Recenzja książki Dewolucja
Oberki do końca świata
Saga rokicińskich grajków

„Przybył Maciej Wicher znikąd, spoza horyzontu, z wiosek nienazwanych. Przybył do Rokicin drogich, do Rokicin błogich, do ich strzech słomianych”[1]. Od tego Macieja zac...

Recenzja książki Oberki do końca świata

Nowe recenzje

Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
Nawiedzony dom na wzgórzu
Czy taki nawiedzony?
@patrycja.lu...:

"Nawiedzony dom na wzgórzu" przenosi nas do mrocznej, owianej złą sławą posiadłości, gdzie doktor Montague - znawca oku...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Zamek
@patrycja.lu...:

Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacz...

Recenzja książki Zawsze mieszkałyśmy w zamku
© 2007 - 2025 nakanapie.pl