Zawsze mieszkałyśmy w zamku recenzja

Zamek

Autor: @patrycja.lukaszyk ·1 minuta
około 19 godzin temu
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacza nieustanne piętno niedawnej tragedii, gdy pewnej nocy do cukiernicy trafiła smoertelna dawka arszeniku, zbierając żniwo pozostałych członków rodziny. Constance uniewinniono, ale plotki i niechęć miejscowych są coraz silniejsze, a dodatkowe kłopoty zaczynają się, gdy do domu przyjeżdża kuzyn Charles...

Jest to ciekawa powiesc gotycka, której może nie określiłabym mianem horroru, bardziej pogranicza kryminału i thrillera. Shirley Jackson zaprasza do dusznej, wyizolowanej przestrzenii posiadłości Blackwood, gdzie nie straszą skrzypiące schody, czy przestawiane meble, ale tajemnice rodzinne, tak głęboko skrywane i zamiatane pod dywan, że stają się nieodłącznym elementem życia mieszkańców. Może finalnie nie zaskakuje ich odkrycie, ale sam proces funkcjonowania z nimi jest tu porażający.

Na największą uwagę zasługują tu portrety psychologiczne bohaterów, które wywarły na mnie duże wrażenie. Zdarzenia obserwujemy oczami Merricat, której kompulsywne, destrukcyjne zachowania na pograniczu socjopatii, niedostosowanie społeczne, niedojrzałość, przywiązanie do rytuałów i tragiczna chęć chronienia dotychczasowego porządku rzeczy zderzają się z odciętą od świata Constance. Wyraźna agorafobia i rozpaczliwa próba spajania rodziny, nawet kosztem przymykania oczu na wiele spraw, są dramatyczne i budzą współczucie. Do tego dochodzi Julian z posuwającą się demencją, a jednocześnie wbrew pozorom widzący i wiedzący najwięcej, nawet jeśli prawda jest zbyt trudna do udzwigniecia.

Klimat tej historii to nieustanna odwracanie się za siebie w paranoicznym poczuciu zagrożenia z każdej strony. Często jest to uzasadnione przez odtrącenie społeczne, ale jest tu ukazany skrajny mechanizm życia w nieufności i poczuciu ustawicznego zagrożenia ze strony świata zewnętrznego.

Ta krótka historia oferuje wiele szczególnie pod kątem psychologicznym, bowiem przy dość prostej fabule, zawiera w sobie ogrom tematów do refleksji. Czytałam z dużym zaciekawieniem i pochłonęłam całą na raz. Myślę, że warto ją przeczytać 🔥

Moja ocena:

Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
5 wydań
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Shirley Jackson
6.5/10

Niesamowita gotycka opowieść autorki Nawiedzonego Domu na Wzgórzu! Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i wujem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Nie tak dawno temu rodzina liczyła s...

Komentarze
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
5 wydań
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Shirley Jackson
6.5/10
Niesamowita gotycka opowieść autorki Nawiedzonego Domu na Wzgórzu! Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i wujem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Nie tak dawno temu rodzina liczyła s...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Mieliście kiedyś tak, że marzyliście żeby znaleźć się w odosobnionym miejscu z dala od ludzi? Wtopić się w roślinność i obserwować ludzi będąc dla nich niewidocznym? Ja tak i chyba dlatego tak przyje...

@viney @viney

W domu Blackwoodów wydarzyła się tragedia. To wiemy na pewno. Ktoś – czy to była Constance? - dosypał arszeniku do cukru. Umarli wszyscy poza wujem Julianem, Merricat i Constance właśnie. Mieszk...

@Chassefierre @Chassefierre

Pozostałe recenzje @patrycja.lukaszyk

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów trafia na arenę. Wśród nich jest młody Haymitch Aberna...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień para się odprowadzaniem zbłąkanych duch nad brzeg ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija

Nowe recenzje

Poza kręgiem
Poza kręgiem
@monika.sado...:

Karuzela, której nie można zatrzymać. Mamy się kręcić i cieszyć ze wspaniałej zabawy choć w środku pękamy na pół. Czase...

Recenzja książki Poza kręgiem
Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
© 2007 - 2025 nakanapie.pl