Książka Iwony Maliszewskie pt. "Gracz" przedstawia nam życie z perspektywy różnych grup społecznych osadzonych w wykreowanym przez nią świecie. Nasi bohaterowie składają się nie tylko na "biednych" i "bogatych", ale także na warstwę rządzącą, o której przeciętny obywatel Cywilizacji, bądź Biedoty nie zdaje sobie sprawy. Gracze, czyli osoby decydujące o życiu zwykłych mieszkańców (Pionków), mają za zadanie przede wszystkim zwiększać majątek Systemu, do którego należą. Są oni również pozbawieni wszelkich skrupułów. Historia skupia się przede wszystkim na Leo, studencie prawa, który został wciągnięty w System. Pokazuje to, jak z biegiem czasu traci wszelkie wartości moralne.
"Gracz" ukazuje nam również "nowe" spojrzenie na świat. Z jednej strony poznajemy pozbawionych litości Graczy, z drugiej niczego nie świadomych Pionków, a w tym wszystkich również Marzycieli? Jeśli w ten sposób mogę ich określić. Są to osoby, które z jednej strony z tym systemem chciałyby walczyć (mimo tego, że nawet o nim nie wiedzą), a z drugiej opierają się tylko na mrzonkach. Nie mam również pojęcia, co w tym wszystkim zrobił nagle wątek fantastyczny, który w zasadzie nie był obecny przez dużą większość powieści. Jednak, jak widać się pojawił.
Jeśli chodzi o samą treść to pomysł był dobry, mam jednak uwagi co do stylu autorki. Sam początek, na starcie delikatnie mnie zniechęcił. Wyrazy jak "clubbing", "balangowanie", czy "brachu" trochę się gryzły z całą powieścią, ale możliwe, że są to tylko moje odczucia. Jednak jeśli mielibyśmy cały temat uogólnić książka nie była zła, jednak mocno wybitna też nie była. Autorka zmarnowała potencjał pomysłu, a wiele wątków można by było naprawdę fajnie rozwinąć, szczególnie jeśli spojrzymy na to, że książka jest króciutka. Zakończenie totalnie wybiło mnie z rytmu, mimo tego, że spodziewałam się tego jak historia zostanie podsumowana, to spodziewałam się tego w innej formie. Jednak, nie jestem pewna czy powinnam to traktować jako plus w tym przypadku czy minus. Odnosi się to ponownie, do użycia tego wątku fantastycznego.
Jak już wspomniałam, książka jest po prostu przeciętna. Dla osób, które lubią dopatrywać się głębszego sensu, w tego typu książkach, swoje przemyślenia zachowam dla siebie. Możliwe, że pewne rzeczy zostały użyte przez autorkę w innym celu, a jeszcze w innym zostały przeze mnie odebrane. Ze względu na objętość książki, byłaby dobra na oderwanie się od czegoś dłuższego. Ma trochę ponad 100 stron przy dodatkowo większej czcionce. Natomiast, w pozytywny sposób mogę się wypowiedzieć na temat okładki. W ciekawy sposób oddaje ona zawartą w książce treść, nie mówiąc nawet o samym obrazku, ale odnosząc się również do kolorystyki. 📚💕
~Współpraca Barterowa z Wydawnictwem Borgis~