Ruth i Pen recenzja

Emocje, emocje, emocje

Autor: @mewaczyta ·2 minuty
2023-06-01
Skomentuj
9 Polubień
Ruth to psycholożka, która pomaga innym układać życia, choć jej własne się rozpada. Podejrzewa, że mąż chce się z nią rozstać, sama nie jest pewna, czy to nie właśnie tego chce, a widok małych dzieci niezmiennie sprawia jej ból. Nie chce walczyć o małżeństwo, chce o nie walczyć, nie ma siły myśleć o swojej sytuacji, ciągle o niej myśli.

Pen to nastolatka, która zamiast do szkoły, idzie na protest klimatyczny. Miejsce pełne ludzi, czyli miejsce niebezpieczne dla jej równowagi psychicznej. Idzie tam nie jedynie dla dobra planety, ale też by udowodnić sobie, że nie różni się od innych. Że spektrum autyzmu jej nie definiuje, że zakochanie w przyjaciółce musi skończyć się wspólnym szczęściem.

Losy tych dwóch bohaterek splatają się jedynie nieznacznie, niewinnie, w sposób bez większego znaczenia. Łączy je jednak to, że obie przeżywają jeden z najtrudniejszych dni ich życia, który to ma zmienić wiele, bo od działań w nich podjętych zależeć będzie dalsze funkcjonowanie w najważniejszych dla nich relacjach.


„Niektóre słowa sprawiają, że miękniesz i czujesz się kochana, inne ranią i niszczą.“


Emilie Pine o emocjach pisze w sposób, który przeszywa moje serce. Z obiema bohaterkami wiele mnie dzieli, a jednak każdej doświadczenia wydają się w pewnym stopniu bliskie moim własnym. Bo przecież też kiedyś się czegoś boję, też muszę podejmować decyzję, też popełniam błędy. A tyle wystarczy, by poczuć z nimi głęboką więź, gdy ich myśli ujęte są w piękne słowa. Słowa ujęte zgrabnie, przejmująco. Tak, jakby dla autorki, nie było problemu w ujmowaniu emocji w zdania. Nawet tych najtrudniejszych. Jakby za pomocą języka nie było niczego, czego nie mogłaby uchwycić. Jakby sprawowała nad nim pełną kontrolę. Opisy stanów emocjonalnych, opisy wrażeń psycho-somatycznych, opisy codzienności... To moc tej powieści. Pine połączyła historie dwóch skrajnie równych bohaterek i udowodniła, że stworzenie ich w jeden książce ma sens. Że tak różne życia pełne są podobnych mechanizmów, podobnych okoliczności. A od tego łatwo wrzucić tam jeszcze czytelnika. Tak czuję. Tak chcę myśleć, gdy patrzę na tekst z perspektywy kogoś, kto poznał go już całego.

Po esejach Emilie Pine wiedziałam. Wiedziałam, że to autorka mojego serca. Osoba, która uchwyci wszystko, co sama nie jeden raz czuję, ale czego nazwać nie potrafię. Teraz tylko to potwierdziła i oznajmiła, że jej powieści potrzebuję równie mocno co jej esejów. Że jej słowa są dla mnie ważne.


przekł. Olga Dziedzic

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-05-31
× 9 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ruth i Pen
Ruth i Pen
Emilie Pine
7.3/10

Nowa książka Emilie Pine, autorki międzynarodowego bestsellera "O tym się nie mówi"! Przypadek sprawia, że Ruth i Pen, dwie nieznajome kobiety, stają przed kluczowym wyborem tego samego dnia. Jeden ...

Komentarze
Ruth i Pen
Ruth i Pen
Emilie Pine
7.3/10
Nowa książka Emilie Pine, autorki międzynarodowego bestsellera "O tym się nie mówi"! Przypadek sprawia, że Ruth i Pen, dwie nieznajome kobiety, stają przed kluczowym wyborem tego samego dnia. Jeden ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @mewaczyta

Białoruś. Kartoflana dyktatura
Kartoflana książka

Białoruś to biała plama na mapie Europy. Zwykle kojarzona jest z Rosją, reżimem oraz sytuacją na granicy z Nami, a wszystko inne zdaje się nie mieć znaczenia. Jak Łukasz...

Recenzja książki Białoruś. Kartoflana dyktatura
Grobowiec w Sewilli
Świat wojny domowej

Hiszpania w latach trzydziestych ubiegłego wieku to świat ogarnięty chaosem. Co rusz ogłaszany jest stan wyjątkowy, granice są zamykane, środki komunikacji przestają kur...

Recenzja książki Grobowiec w Sewilli

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl