Dziewczyny z Portofino recenzja

Dziewczyny z Portofino

Autor: @WioletaSadowska ·2 minuty
2012-02-17
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Cztery główne bohaterki, dziewczyny z ulicy Portofino – Agnieszka, Mania, Hanka i Beata. Poznajemy je podczas wprowadzania się na blokowisko w Warszawie w latach 70. Bohaterki pochodzą z różnych
środowisk społecznych. Agnieszka to córka lekarza, który wychowuje ją samotnie bez matki. Rodzice Manii są alkoholikami, często chodzi głodna. Hanka doświadcza przemocy domowej w postaci maltretowania jej matki przez własnego ojca. Natomiast Beata dojrzewa w cieniu ojca opozycjonisty zdradzającego własną żonę.
Dziewczyny dorastają na blokowisku, mimo różnych pozycji społecznych przyjaźnią się. Razem przeżywają pierwsze miłości, rozczarowania i trudne wybory. Mimo tego, że każda z nich kroczy własną ścieżką, nie pozostają wobec siebie obojętne. Do tego wszystkiego przeplata się tajemnica, którą ukrywa ojciec Agnieszki. Tajemnica, która będzie miała wpływ na życie wszystkich czterech przyjaciółek.
Wielką zaletą książki i to co najbardziej mi się podobało to świetnie ukazany klimat schyłku PRL-u.
Aspekt społeczno-obyczajowy i polityczny przeplata się z historią bohaterek. Nie jest on nadmiernie
wyeksponowany, ale cały czas widoczny. Z pewnością dla pokolenia lat 70, książka jest idealnym
pretekstem do powspominania czasów młodości. Robienie „widoczków” czy granie w gumę, to tylko niektóre symbole dzieciństwa PRL-u. Dla młodszych czytelników, to świetna okazja dowiedzenia się jak żyła ówczesna młodzież, tak różna od tej dzisiejszej.
Bohaterki są bardzo realistyczne, bardzo prawdziwe ze swoimi zaletami i wadami.
Nie ma tutaj upiększania i pomijania niewygodnej prawdy. Przerwanie ciąży, seks z nieznajomym, pójście do zawodówki, nie dostanie się na studia – samo życie. Czytelnik obserwuje od wczesnego dzieciństwa dojrzewanie przyjaciółek. Autorka kończy ich historię, gdy mają po dwadzieścia kilka lat, już w wolnej Polsce po upadku komunizmu. Przekrój czasowy jest więc spory.
Jedyne co mnie trochę drażniło to fragmenty pisane kursywą. Wycinki z teraźniejszości. Czasami można było się pogubić. Uważam, że jest to zbędne. Książka godna polecenia dla osoby w każdym wieku. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, coś co skłoni nas do chwilowej refleksji. Na mnie zrobiła duże wrażenie mimo, że nie jestem pokoleniem opisanym w książce.
A ciekawostką jest to, że Grażyna Plebanek to pseudonim artystyczny pisarki:
„Plebanek to moje terytorium pisarskie w sensie symbolicznym. Pochodzi od nazwy lasu, który odziedziczyłam po babci. Teraz już tak się ze mną skleiło, że nawet znajomi kojarzą mnie bardziej jako Grażynę Plebanek niż wiążą z nazwiskiem, które mam w dowodzie”
http://www.grazynaplebanek.pl/wywiady.php?id=8
Miałam wielkie oczekiwania w stosunku do tej powieści. Nie zawiodłam się w żadnym calu.
Na pewno przeczytam kolejne książki Grażyny Plebanek bo naprawdę warto.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2012-02-17
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dziewczyny z Portofino
8 wydań
Dziewczyny z Portofino
Grażyna Plebanek
7.3/10

Przyjaźnie i zdrady, doświadczenia erotyczne i wyprawy na zakazane tereny, bunt i dążenie do niezależności, życiowe wybory i dramaty - powieść Grażyny Plebanek Dziewczyny z Portofino to rozpoczynająca...

Komentarze
Dziewczyny z Portofino
8 wydań
Dziewczyny z Portofino
Grażyna Plebanek
7.3/10
Przyjaźnie i zdrady, doświadczenia erotyczne i wyprawy na zakazane tereny, bunt i dążenie do niezależności, życiowe wybory i dramaty - powieść Grażyny Plebanek Dziewczyny z Portofino to rozpoczynająca...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @WioletaSadowska

Szepty sekretów
PRL sekretami podszyty

"Chodzi o rajstopy, towarzyszu profesorze (...)". Czy dla niektórych z was ta książka stanie się sentymentalną podróżą w przeszłość? Zdecydowanie tak. Czy jej treść ro...

Recenzja książki Szepty sekretów
Rewers
To nie kwestia wiary, ale faktów

"To nie kwestia wiary, ale faktów". Jeśli lubicie zajadać się wszelkiego rodzaju żelkami, to po lekturze najnowszego kryminału Adama Widerskiego być może na jakiś czas...

Recenzja książki Rewers

Nowe recenzje

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
© 2007 - 2025 nakanapie.pl