"Wyszeptał jej imię, musnął palcami policzek. Jej oczy rozwarły się szeroko, a usta rozchyliły. I w końcu nastąpiło to, co było nieuniknione."
Na samym początku muszę się przyznać, że sięgnęłam po tę książkę tylko ze względu na serial. Przed jego obejrzeniem nigdy wcześniej nie słyszałam ani o autorce, ani o historii Simona i Daphne. Ekranizacja bardzo mi się podobała, więc wobec książki miałam tak samo duże oczekiwania. Czy zostały one zaspokojone? Tego dowiecie się w dalszej części recenzji, a teraz (dla tych, którzy jej jeszcze nie znają) przedstawiam, krótki opis fabuły:
Daphne Bridgerton już swego czasu została wprowadzona na salony, jednak nie może szczycić się wielkim gronem zalotników. Pewnego wieczoru nadarza jej się jednak okazja pozyskania takowych kandydatów na męża, kiedy książe Simon przedstawia jej pewną ofertę. Jako, że on sam nie chce się ożenić, proponuje Daphne udawanie jej adoratora. W ten oto sposób ona ma szansę pozyskania większej ilości zalotników, a on może się uwolnić od wielu młodych dam i ich matek. Jednak czy ten plan ma szansę się udać?
"-Wcale nie jesteś nudna. A ja... - jego głos opadł do drżącego szeptu - cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Znam tak niewielu naprawdę szczęśliwych ludzi."
Książka zdecydowanie różni się od serialu. Już sam wygląd głównych bohaterów jest nieco inny, a tak wiele wątków przedstawionych na ekranie, w książce w ogóle nie ma. Najbardziej zawiodłam się na tym, że w wersji papierowej nie znajdziemy nic o przyjaźni Penelopy i Eloise czy królowej, która na każdy sezon wybiera sobie najpiękniejszy diament bez skazy. Julia Quinn przedstawia nam za to rozwinięcie wątku o dzieciństwie księcia (relacja z ojcem i jąkanie), o którym nie było aż tak dużo na ekranie. Zatem jestem w stanie stwierdzić, że tak samo serial jak i książka mają swoje określone zalety. Jako, że ekranizację widziałam jako pierwszą, książka stanowiła dla mnie jej swego rodzaju dopełnienie.
"Lecz wówczas coś się wydarzyło... a może działo się to przez cały czas, tylko on robił wszystko, by tego nie dostrzec."
To, co w książce było dla mnie bardzo interesujące to również drugi epilog zamieszczony przez autorkę, która zdecydowała się w nim zawrzeć opowiadanie, którego akcja rozgrywa się długo po wydarzeniach opisanych w powieści. Daphne i Simon mają tam już gromadkę dzieci i ich życie toczy się nieco inaczej. Z pewnością jest to ciekawy dodatek, który stanowi niezwykłe dopełnienie tej historii.
"Jej oczy się zmieniły; teraz niemal jaśniały. I rozchyliła usta... tylko troszkę, tylko tyle, żeby zaczerpnąć powietrza, ale wystarczająco, aby nie mógł oderwać od niej wzroku."
Wielokrotnie zastanawiałam się czy lepsza jest dla mnie książka czy może serial, ale nadal trudno mi wybrać. Uważam, że jedno i drugie ma w sobie coś wyjątkowego. Relacja Daphne i Simona to często walka z demonami przeszłości, które wspólnie muszą pokonać. Zarówno w wersji papierowej jak i na ekranie zostało to świetnie ukazane.
Czy może być większe wyzwanie dla ambitnych mam córek na wydaniu w Londynie roku 1813 niż książę kawaler? Daphne Bridgerton jest urocza i inteligentna, z jakiegoś powodu jednak mężczyźni traktują ...
Czy może być większe wyzwanie dla ambitnych mam córek na wydaniu w Londynie roku 1813 niż książę kawaler? Daphne Bridgerton jest urocza i inteligentna, z jakiegoś powodu jednak mężczyźni traktują ...
Balowe intrygi, porywy serca i humor, czyli idealny romans historyczny. Julia Quinn po raz kolejny zabiera nas do świata pełnego przepychu, intryg i namiętności, gdzie zasady arystokracji mogą zosta...
Bridgertonów poznałam lata temu. Kiedyś przechodziłam fazę na romanse historyczne i czytałam je najczęściej, wtedy wydawało je wydawnictwo Amber. To wydanie jest już czwarte😅, jak widzicie trochę teg...
@agnban9
Pozostałe recenzje @read.my.heart
💙 Archiwum snów 💙
💙 Q: Wierzycie w to, że sny mają jakieś znaczenie? Ja ostatnio nie pamiętam swoich snów, więc nie mam też okazji, żeby je jakoś analizować. Nie należę jednak do osób, k...
❤️ Q: Obsesja na punkcie piękna- lubicie ten motyw? Kto nie chciałby być wiecznie piękny i młody? Zobaczcie na jak wiele rzeczy wpływa nasz wygląd. To właśnie dzięki n...