Szkarłatny blask recenzja

Dom pełen niespodzianek

Autor: @WioletaSadowska ·4 minuty
2013-12-29
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
"Świat przedmiotów, na pozór martwy, skrywał swoje tajemnice, nosił ślady zdarzeń z przeszłości i ukrywał w sobie potężną energię dobrych emocji, której istnienia nigdy by nie podejrzewał".

Nasza rodzima literatura niestety nie obfituje w dużą ilość pisarzy tworzących w nurcie literatury grozy. To ten segment rynku wydawniczego nadal nie do końca zapełniony. Nie ma więc się czemu dziwić, że potencjalny, polski czytelnik mając ochotę na dobry horror, wybierze książkę poczytnego zagranicznego autora. Nie wszystko jednak stracone, odkryłam bowiem dobrze zapowiadającego się pisarza, tworzącego osadzone w polskich realiach horrory.

Łukasz Henel to absolwent filozofii i informatyk. Autor obecnie pracuje jako nauczyciel oraz copywriter, prowadzi również bloga dotykającego tematyki nauczania filozofii w szkołach. Henel publikował swoje opowiadania na łamach "Nowej Fantastyki", wydał również dwie książki o filozofii przeznaczone dla młodzieży, a także dobrze przyjętą powieść grozy pt. "On". Autor fascynuje się wszystkim co tajemnicze i niewytłumaczalne.

Łukasz Stańczuk, absolwent socjologii z braku możliwości podjęcia innego zajęcia pracuje na stacji benzynowej. Wiadomość o odziedziczeniu po ciotce starego domu w leśnej głuszy Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, staje się dla niego życiową szansą na odbicie się od przysłowiowego dna. Bohater niezwłocznie porzuca pracę i jedzie obejrzeć starą chatę, którą zamierza z zyskiem sprzedać. W domu swojego wuja znajduje tajemnicze zapiski dotyczące działalności sekretnej, wiekowej organizacji. Tymczasem w okolicznych lasach zaczynają się dziać niewytłumaczalne zjawiska. Bohater wraz z miejscową agentką nieruchomości Martą, oraz przyjacielem Witkiem, pasjonatem zjawisk paranormalnych, próbują rozwikłać zagadkę. Jak się okazuje mroczna strona jest bliżej niż wszyscy do tej pory sądzili.

"Szkarłatny blask" to niewątpliwie współczesna powieść grozy z dodatkiem elementów sensacyjnych i po trosze fantastyki. Autor z bardzo trafionym wyczuciem dobrał miejsce akcji czyli tereny, głównie lasy Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. To dość specyficzny punkt geograficzny na mapie naszego kraju pełny starych, nie do końca zbadanych wojennych bunkrów i zapomnianych cmentarzy. Łukasz Henel bardzo sugestywnie przedstawia klimat tych miejsc, które pod wpływem plastycznego języka, niemalże ożywają w wyobraźni czytelnika. Wobec tego faktu nie dziwię się, że akurat ten obszar posłużył autorowi do zobrazowania wykreowanej przez siebie historii. Dla ciekawskich warto wspomnieć, iż na stronie autora można również zobaczyć ciekawe zdjęcia tych terenów. Z pewnością osadzenie akcji w miejscu o tak niezwykłej topografii to strzał w dziesiątkę, to bowiem miejsce idealnie nadające się na powieść grozy, którego nie powstydziłby się zapewne sam Stephen King.

Pisząc o horrorze, należałoby napisać jakie motywy połączył w jedną całość autor. A trzeba przyznać, jest ich wiele. Okultyzm, demony, nawiedzenia, złe aury i tajemnicza organizacja, znana pod nazwą Nowa Synagoga to elementy składające się na całość fabuły. Ciekawym wątkiem jest również temat psychometrii oraz historia zakazanej książki Witwickiego, która pomimo braku cenzury została wycofana z powszechnego obiegu wydawniczego. Widać więc, że miłośnicy grozy znajdą w powieści wiele motywów, które pomimo swoistej sztampy są nadal charakterystycznymi wyznacznikami tego rodzaju książek. Autor z pewnością wie jak oddać klimat gatunku jakim jest horror.

Powieść niestety jest dość nierówna. Pierwsza część, praktycznie połowa książki idealnie buduje napięcie i potęguję klimat tajemnicy i niedopowiedzenia. Czytając te partie tekstu późnym wieczorem, można naprawdę usłyszeć niepokojące szmery i niesklasyfikowane dźwięki. Można naprawdę poczuć strach. Niestety druga połowa nie jest już tak ekspresyjna i przemyślana, pomimo wartkiej i dynamicznej akcji. Czytelnik może mieć wrażenie zbyt łatwego rozwiązania zagadki i nieco nienaturalnego zachowania trójki głównych bohaterów. Łukasz Henel nie ustrzegł się również pewnych błędów wynikających z niedopracowania fabularnego. Podczas lektury zauważyć bowiem można dwa główne, nienaturalne zachowania Łukasza. Po raz pierwszy, gdy bohater jadąc do odziedziczonego domu kupuje pod drodze m. in. dwa bochenki chleba, a następnego dnia kupuje kolejną porcję jedzenia. Czy Łukasz podczas jednej nocy zjadł cały zapas pieczywa? Wątpię. Druga nieścisłość uderzająca w oczy to nocna ucieczka trojki bohaterów przed demonami do domu celem ocalenia życia. Ni stąd, ni zowąd nagle Łukasz stwierdza, że pojedzie do sklepu. Mały absurd, którego trudno nie zauważyć. Nie do końca realistycznie została również przedstawiona tajemnicza organizacja, której poczynania są dość nietrafione i po części nieporadne. Nie tak wyobrażam sobie działalność bractwa o kilkusetletniej tradycji.

Pomimo wskazanych wyżej mankamentów książkę "Szkarłatny blask" dzięki płynnemu językowi i wyczuciu autora w stworzeniu klimatu grozy, czyta się w ekspresowym tempie. Na uwagę zasługuje również otwarte zakończenie powieści, które zostawia pole do wyobraźni dla czytelnika. Myślę, że połączenie tak znanych w tym gatunku motywów jak mroczny las, odludzie oraz tajemnicza organizacja, sprawdziło się.

Jeden późny, wietrzny wieczór pozwoli wam, tak jak mnie poznać całą historię Łukasza i jego tajemniczego domu. Podczas lektury poczujecie lęk i zagęszczającą się mroczną atmosferę wokół was. Emocje gwarantowane. A ja z niecierpliwością czekam na kolejny horror autora pod wiele mówiącym tytułem "Leśniczówka".

Moja ocena:

Data przeczytania: 2013-12-29
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Szkarłatny blask
Szkarłatny blask
Łukasz Henel
8/10

W okolicznych lasach bez wieści znikają ludzie. Według ludowej legendy stoją za tym diabelskie moce, ale może to sprawka pewnej sekretnej okultystycznej organizacji, której agenci o paranormalnych zdo...

Komentarze
Szkarłatny blask
Szkarłatny blask
Łukasz Henel
8/10
W okolicznych lasach bez wieści znikają ludzie. Według ludowej legendy stoją za tym diabelskie moce, ale może to sprawka pewnej sekretnej okultystycznej organizacji, której agenci o paranormalnych zdo...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @WioletaSadowska

Szepty sekretów
PRL sekretami podszyty

"Chodzi o rajstopy, towarzyszu profesorze (...)". Czy dla niektórych z was ta książka stanie się sentymentalną podróżą w przeszłość? Zdecydowanie tak. Czy jej treść ro...

Recenzja książki Szepty sekretów
Rewers
To nie kwestia wiary, ale faktów

"To nie kwestia wiary, ale faktów". Jeśli lubicie zajadać się wszelkiego rodzaju żelkami, to po lekturze najnowszego kryminału Adama Widerskiego być może na jakiś czas...

Recenzja książki Rewers

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl