Bój się sąsiada swego… recenzja

Bój się sąsiada swego

Autor: @aneta5janiec12 ·2 minuty
2024-03-13
Skomentuj
1 Polubienie
Do sięgnięcia po powieść „Bój się sąsiada swego” skłonił mnie przede wszystkim ciekawy i intrygujący opis. Już po jego przeczytaniu byłam niezwykle zainteresowana tą historią i bardzo chciałam poznać losy głównej bohaterki.

Alison Marshal nigdy nie miała łatwego życia. Większość dzieciństwa spędzała w rodzinach zastępczych, skąd ma złe wspomnienia. Już jako dorosła kobieta postanawia ułożyć sobie życie i skupić się na pozostaniu w jednym miejscu. Kiedy kupuje domek na plaży w okazyjnej cenie nie spodziewa się, że od tego momentu jej życie ulegnie zmianom. Czyha na nią ogromne niebezpieczeństwo…

„Bój się sąsiada swego” to powieść, która jak dla mnie jest przeciętna. Nie jest ona zła, ale nie należy też do najlepszych jakie czytałam. Powiem szczerze, że troszkę się na niej zawiodłam. Spodziewałam się czegoś dużo lepszego. Chociaż nie uznaję czasu z nią spędzonego jako zmarnowanego, bo od połowy naprawdę mocno wkręciłam się w wydarzenia i jak najszybciej chciałam poznać zakończenie.

Ale zacznijmy od plusów. Więc tak pomysł na fabuła bardzo mi się spodobał. Małe miasteczko, Floryda, domek na plaży no po prostu świetnie stworzony klimat i dzięki niemu z przyjemnością czytałam strona za stroną. Bardzo podobało mi się również to jak przedstawiona jest przeszłość Ali. Dowiadujemy się co się stało, dlaczego się znalazła w tym miejscu. Cieszę się, że nie było to pokazane powierzchownie, a jednak autorka świetnie to ukazała.

Pragnę też wspomnieć, że autorka ma świetny styl pisarski, więc czytanie nie było nużące. Jej pióro jest lekkie i przyjemne, co sprawia, że powieść czyta się dobrze. Dzięki lekkiemu pióru autorki czytelnik łatwo wchodzi w świat przedstawiony, a klimat Florydy sprawia, że ciężko nam się z tym światem pożegnać.

Minusem jest dla mnie na pewno rozwój akcji. Toczy się ona na początku strasznie wolno, co sprawia, że w czytelniku nie buduje się napięcie od początku, a ja to bardzo cenię w thrillerach. Potrzebuję poczuć niepewność już od początku, dzięki czemu z przyjemnością czytam. Jak już wspomniałam dopiero w połowie książki akcja nabrała tempa na tyle, że ciężko było mi się od tej lektury oderwać.

Minusem (choć nieznacznym) jest też to, że zauważyłam sporo błędów w korekcie. Między innymi, gdy wypowiadala się Alison kilkukrotnie jej wypowiedzi były pisane jako męskie, na początku miałam takie „o co chodzi”, ale później się przyzwyczaiłam i już tak nie raziło mnie to w oczy.

Reasumując „Bój się sąsiada swego” to powieść, która nie jest może świetna, ale można z nią spędzić miło czas. To lektura raczej dla mało wymagających czytelników, którzy nie oczekują trzymania w napięciu od pierwszej strony, a powolny rozwój akcji nie jest dla nich przeszkodą.

IG: @libresunn

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Bój się sąsiada swego…
Bój się sąsiada swego…
Fern Michaels
6.2/10

Wciągający thriller bestsellerowej autorki! Alison Marshall jest gotowa, by w końcu znaleźć miejsce, które nazwie domem. Gdy dociera na wyspę Palmetto, myśli, że już go znalazła. Mała, zżyta społe...

Komentarze
Bój się sąsiada swego…
Bój się sąsiada swego…
Fern Michaels
6.2/10
Wciągający thriller bestsellerowej autorki! Alison Marshall jest gotowa, by w końcu znaleźć miejsce, które nazwie domem. Gdy dociera na wyspę Palmetto, myśli, że już go znalazła. Mała, zżyta społe...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Współpraca barterowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska "Przez większość życia walczyła o to, by przeżyć. Nie traciła nadziei pomimo okropności, jakich doświadczyła dorastając w rodzinach zastępczych ...

@Monika_2 @Monika_2

🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥 Witajcie Kochani 😉😊Zapraszam Was na recenzję książki Fern Michaels pt. ,,Bój się sąsiada swego". Książkę przeczytałam dzięki #współpracabarterowa z wydawnictwem @skarpawarszawska Al...

@rudaczyta2022 @rudaczyta2022

Pozostałe recenzje @aneta5janiec12

Siedem
Siedem

„Siedem” to powieść, którą wybrałam ze względu na opis, który mocno mnie zainteresował. Siedmiu pisarzy, odludna wyspa, zabójstwa. No brzmi intrygująco! Ponadto to moje ...

Recenzja książki Siedem
W imię Ojca
W imię ojca

„W imię ojca” to książka, którą wybrałam ze względu na opis, który tak mocno mnie zaintrygował, że nie mogłam przejść obok tej lektury obojętnie! Okładka ma w sobie równ...

Recenzja książki W imię Ojca

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl