Kobiety pistolety. Sanitariuszka z pułku Baszta recenzja

Bohaterka mimo woli

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @Jezynka ·1 minuta
2022-02-07
Skomentuj
16 Polubień
W zalewie różnej jakości bestsellerów, które za tło wydarzeń mają drugą wojnę światową, książki takie jak ta giną gdzieś na księgarskich półkach. Nie nęcą kolorowymi okładkami, chwytliwymi rekomendacjami kolegów po piórze czy artystycznymi zdjęciami na instagramowych kontach popularnych recenzentów.

Wielka szkoda, że tak się dzieje. Czas płynie nieubłaganie i za kilka lat rozmowa ze świadkami tamtych czasów nie będzie już możliwa. A relacje z pierwszej ręki są zawsze najcenniejsze. Dlatego też z ogromnym wzruszeniem sięgnęłam po książkę "Kobiety pistolety..." która jest zapisem rozmowy Wiktora Krajewskiego z Marią Kowalską, która w trakcie Powstania Warszawskiego, będąc członkinią AK, pełniła służbę jako sanitariuszka.

Wywiad ten, przeprowadzony przez autora z ogromnym wyczuciem i szacunkiem dla rozmówczyni to zapis losów młodej, inteligentnej i odważnej dziewczyny, której przyszło dorastać w czasach wojennej zawieruchy.
Wychowana w domu gdzie miłość i obowiązek względem ojczyzny była priorytetem z zapałem zaangażowała się w pracę konspiracyjną. Aresztowana przez Niemców po upadku powstania w Warszawie, jako żołnierka miała trafić do obozu jenieckiego. Tak się jednak nie stało i ponad pół roku, wraz z czterdziestoma koleżankami do które z racji zaangażowania w walkę z okupantem nazwano "kobietami pistoletami", spędziła w obozie koncentracyjnym KL Stutthof.

Jej opowieść zapis tamtych czasów: naznaczonych śmiercią i strachem ale też młodzieńczym optymizmem i energię. Z wypowiedzi bohaterki przebija ogromna skromność, co jest niezwykle ujmujące i rozczulające. Bo ta cudowna, dzielna kobieta nie uważa się za bohaterkę, a za osoby na wskroś zwyczajną, co odzwierciedla choćby jej pseudonim jaki przybrała w trakcie powstanie - Myszka.

Przeczytałam tę książkę z ogromnym wzruszeniem, bo w mojej rodzinie też byli powstańcy, którzy niestety polegli na placu boju. Uważam więc, że każde takie bezpośrednie świadectwo tamtych lat jest bezcenne.
Chylę czoła Pani Mario. Dla mnie jest Pani bohaterką, a nie szara myszką. A książkę polecam wszystkim, którzy wolą opowieści z życia od tych jedynie "opartych na faktach".

Moja ocena:

× 16 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kobiety pistolety. Sanitariuszka z pułku Baszta
Kobiety pistolety. Sanitariuszka z pułku Baszta
Wiktor Krajewski, Maria "(1925)" Kowalska
8.2/10

"Ustawiono nas czwórkami, zaraz za bramą główną obozu. To wtedy pierwszy raz padło w naszym kierunku stwierdzenie, że jesteśmy „kobietami pistoletami”. Rozejrzałam się dookoła. Wszędzie był widok bie...

Komentarze
Kobiety pistolety. Sanitariuszka z pułku Baszta
Kobiety pistolety. Sanitariuszka z pułku Baszta
Wiktor Krajewski, Maria "(1925)" Kowalska
8.2/10
"Ustawiono nas czwórkami, zaraz za bramą główną obozu. To wtedy pierwszy raz padło w naszym kierunku stwierdzenie, że jesteśmy „kobietami pistoletami”. Rozejrzałam się dookoła. Wszędzie był widok bie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Druga wojna światowa to temat, o którym powstało już wiele książek, zarówno zawierających fakty historyczne jak i tych całkowicie zmyślonych, czy jedynie w jakiś luźny sposób opartych na faktach. Gdy...

@MargaritaCzyta @MargaritaCzyta

“Kobiety pistolety” to kolejna pozycja w dorobku Wiktora Krajewskiego poruszające tematykę Powstania Warszawskiego. Autora kojarzę z książek “Łączniczki(...)” oraz “Pocztówki z Powstania” i nie jeste...

@a_ziemniewicz @a_ziemniewicz

Pozostałe recenzje @Jezynka

Dlaczego to tyle trwało
Dlaczego to tyle trwało

Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę francuskiej psycholożki Anne Clotilde Ziégler "Dlaczego to tyle trwało. Jak uwolnić się od narcyza i uniknąć toksycznej relacji...

Recenzja książki Dlaczego to tyle trwało
Niewidzialni mordercy
Niewidzialni mordercy

Jeszcze do niedawna żyliśmy w błogim przeświadczeniu, że jako ludzie panujemy nad chorobami. Informacje z dalekich zakątków globu o wybuchu epidemii gorączki krwotocznej...

Recenzja książki Niewidzialni mordercy

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl