Basia i lato pod psem recenzja

Basia w powieściowym wydaniu

Autor: @LiterAnka ·2 minuty
2021-07-27
Skomentuj
7 Polubień
Razem z moimi dzieciakami jesteśmy fanami Basi. Uwielbiamy poczucie humoru, jakim obdarzyła autorka swoich bohaterów oraz sposób ukazania relacji rodzinnych, pełnych zrozumienia i miłości. Wśród typowych książeczek o przygodach Basi, stworzonych przez Zofię Stanecką, zilustrowanych przez Mariannę Oklejak, znalazłam trochę inną formułę – powieść „Basia i lato pod psem”. To dłuższy tekst, podzielony na rozdziały, opowiadający o czasie urlopowym, spędzonym na biwaku pod namiotem.

Klimat Basi z opowiadań został w powieści zachowany. Również poziom trudności, zatem nadal będzie to dobra lektura dla dzieci w wieku powyżej pięciu lat, jeżeli tylko nie przeszkadza im mniejsza liczba ilustracji, które tutaj są czarno-białe i dłuższy tekst. Tym razem Basia chce mieć psa. Bardzo kocha Paszczaka, należącego do jej koleżanki i chciałaby opiekować się własnym zwierzakiem. Jednak Paszczak wyjeżdża na wakacje, a wkrótce również i Basia z rodziną. Na szczęście biwaku, na którym będą spędzali czas, strzeże niezrównanie sympatyczny i mądry Azor, który na kilka dni trafia pod opiekę Basi. W ten sposób jej wakacje okazują się najlepszymi w życiu.

Biwakowe życie jest pełne przygód i niezwykłych zdarzeń. Nie ma tu nudnych dni, a żaden nie jest podobny do innego. Można chodzić na plażę, na lody lub bawić się w pobliskim lesie, zaprzyjaźnić się z sąsiadami. Najważniejsze jednak, że jest Azor. Basia ma niepowtarzalną okazję poznania blasków i cieni opieki nad zwierzakiem, uczy się o odpowiedzialności na miarę swojego przedszkolnego wieku, przez co zyskuje nawet nadzieję, że jednak mama w końcu zgodzi się na psa w domu. Udaje się jej nawet złapać przestępcę! Warto się przekonać, jakie to okoliczności, zwroty akcji i perypetie towarzyszą tej historii.

Historie o Basi to jedne z najcenniejszych lektur w naszej przedszkolnej biblioteczce. Pokazują prawdziwe życie, ciepło i pobłażliwie przedstawiają zachowania dzieci, które przez nieuważnych rodziców mogłyby być zinterpretowane jako złośliwe czy złe. Są zatem wartościowe nie tylko dla dzieci, ale również dorosłych czytelników, tłumaczą sposób myślenia dzieci, zachęcają do większej cierpliwości wobec nich, a przede wszystkim do rozmowy, poznawania ich motywacji. Są przy tym zabawne i napisane starannym, bogatym językiem, dostosowanym do młodego czytelnika.

„Basia i wakacje pod psem” skupia się na pokazaniu, że posiadanie pupila to nie tylko przyjemności, ale również obowiązki i ograniczenia. Prowokuje również do rozmowy o tym, że w życiu można spotkać się z okrucieństwem i przemocą, które trudno zrozumieć kilkulatkowi. Posiada więc wszystkie cechy, które czynią z niej doskonałą lekturę zarówno na wakacje, jak i każdy inny czas.



Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-07-27
× 7 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Basia i lato pod psem
Basia i lato pod psem
Zofia Stanecka, Marianna Oklejak
7.5/10
Seria: Basia

Basia marzy o psie. Tak bardzo, że nic innego jej nie interesuje. No, może poza żelkami. Nawet wakacje wydają się całkiem okropne, jeśli nie można mieć psa. Jednak rodzina Basi postanawia wyjechać nad...

Komentarze
Basia i lato pod psem
Basia i lato pod psem
Zofia Stanecka, Marianna Oklejak
7.5/10
Seria: Basia
Basia marzy o psie. Tak bardzo, że nic innego jej nie interesuje. No, może poza żelkami. Nawet wakacje wydają się całkiem okropne, jeśli nie można mieć psa. Jednak rodzina Basi postanawia wyjechać nad...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @LiterAnka

Czy Nika znika?
Dostrzegajmy nasze dzieci

W mojej świadomości Anna Bichalska istnieje wyłącznie jako autorka literatury dziecięcej. A przecież nietrudno dotrzeć do informacji o jej powieściach dla dorosłych, k...

Recenzja książki Czy Nika znika?
Brzydcy ludzie
Z rodziną tylko na zdjęciu

Książka „Brzydcy ludzie” Żanety Pawlik nie zachęca do czytania tytułem. Co innego okładka, która nawiązuje do jesieni, a opis fabuły wskazuje, że będzie to jesień życia....

Recenzja książki Brzydcy ludzie

Nowe recenzje

Okaleczone
Bestialski mord to dopiero początek…
@pannajagiel...:

Od tragicznych wydarzeń, które naznaczyły życie prokurator Hanny Osul, minęło pół roku. Sześć miesięcy wcześniej jej mą...

Recenzja książki Okaleczone
Kabalista
Absolutne posłuszeństwo wywodzi się z absolutne...
@pannajagiel...:

Tym razem behawiorysta będzie musiał zmierzyć się z najgorszym koszmarem. Półtora roku po tym, jak Małgorzata Rosa ...

Recenzja książki Kabalista
To był nasz dom
Paranoja, wyrachowana manipulacja, pierwotne zł...
@pannajagiel...:

Kiedy już wejdą, nigdy nie wyjdą... Eve i jej dziewczyna Charlie zamieszkały w starym domu, na malowniczym wzgórzu ...

Recenzja książki To był nasz dom
© 2007 - 2025 nakanapie.pl