25 grudnia recenzja

Ahh te święta..

Autor: @katexx91 ·2 minuty
2024-12-25
Skomentuj
1 Polubienie
„W święta wierzy się w niemożliwe...”.


Dziś 25 grudnia, więc łapcie recenzję książki „25 grudnia”.


Malia nienawidzi świąt i zawsze na ten czas zaszywa się w swoim mieszkaniu z zapasem wina, mrożonkami i ogląda „Pretty Woman”.
Cameron jest jej totalnym przeciwieństwem. On wręcz kocha święta, można go nazwać świątecznym freakem i jest sąsiadem Malii.
Poznają się 5 dni przed świętami i mężczyzna stawia sobie cel — sprawić, aby dziewczyna polubiła ten świąteczny czas. Problem w tym, że 25 grudnia dla Malii jest najgorszym dniem w roku...


Ta książka była moim czytelniczym kalendarzem adwentowym i powiem wam, że czytanie jednego rozdziału co drugi dzień przy tak dobrej historii naprawdę było dobrą samokontrolą, by nie rozpocząć kolejnego rozdziału.

Autorka tworząc tak różnych bohaterów, stworzyła przepiękną i zarazem pełną bólu historię osadzoną w tym magicznym czasie, jakim są Święta Bożego Narodzenia, a to jest czas cudów.
Właśnie na taki mały cud liczy Cameron, który jest przecudownym, ciepłym i kochanym facetem, który ma małego bzika na punkcie świąt i choć w małej części chce przelać swoją miłość na swoją sąsiadkę. W jaki sposób? W planach ma między innymi wspólne pieczenie ciasteczek, oglądanie „To właśnie miłość” czy naukę jazdy na łyżwach. Jednak co również skradło mi serce to jego postawa, kiedy widział, że pod jakimś względem jest czegoś za dużo. Nie narzucał się jej, a wręcz odkrywał i pokazywał świąteczną radość w jej tempie. Dodajmy jeszcze, że Cameron potrafi gotować i ma własną restaurację. W tej książce jest on prawdziwym słoneczkiem, więc typowym grumpy zostaje Malia.
Dziewczyna ma swój powód, dla którego nienawidzi świąt i ma to związek z tym, co spotkało ją, kiedy była małą dziewczynką. Została mocno zraniona i teraz nie potrafi sobie radzić z wszystkimi uczuciami, pochwałami, czułościami czy nawet tym, że ktoś chciałby spędzać czas w jej towarzystwie. Malia ma problem z przywiązaniem, nie potrafi, a raczej boi się przyjąć to, co dobre, ciepło czy miłość, ponieważ uważa, że pozwolenie sobie na takie uczucia sprawią, że zawód i późniejsze opuszczenie jej (bo prędzej czy później tak będzie) będzie potwornie bolało, a ona już raz to przeżyła.

Mówi się, że czas leczy rany, jednak autorka stawia na to, że czas ich nie leczy, czas sprawia, że nasze lęki i obawy są jeszcze większe i właściwie dyrygują naszym życiem, zapominając o tym, że czasem warto podjąć ryzyko i pozwolić sobie na miłość, bo to ona ma w sobie tyle magii, że jest w stanie odgonić cały mrok, który nas otacza.

„25 grudnia” to historia, która otula jak kocyk, historia, która wywołuje smutek, wzrusza i rozczula, ale jednocześnie rozśmiesza i rozlewa ciepło w naszym sercu. To historia o magii świąt, o tym, że w tym niezwykłym czasie nawet niemożliwe staje się możliwe.

Polecam tę historię z całego serca.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
25 grudnia
25 grudnia
K.K. Smiths
8.1/10

Malia – odnosząca sukcesy dyrektor kreatywna, co roku dba o udane święta swoich klientów. Problem w tym, że sama NIENAWIDZI Bożego Narodzenia, a jej receptą na przetrwanie tego czasu jest zapas wina,...

Komentarze
25 grudnia
25 grudnia
K.K. Smiths
8.1/10
Malia – odnosząca sukcesy dyrektor kreatywna, co roku dba o udane święta swoich klientów. Problem w tym, że sama NIENAWIDZI Bożego Narodzenia, a jej receptą na przetrwanie tego czasu jest zapas wina,...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Jak duży wpływ mają na nas sytuację z naszego dzieciństwa? Jak głęboko tkwią w nas rany i czy umiemy je uleczyć? Malia ma wszystko, czego mogłaby sobie zażyczyć 24-latka. Jest odnosząca sukcesy m...

PO
@podrugiejstroniewyobrazni

Współpraca Recenzencka @wydawnictwojaguar @smiths.k.k Witajcie Moliki .... Za co lubicie święta? Ja uwielbiam Święta za atmosferę, otoczkę, rodzinę, ten pięknie duchowy i cudnie spędzany...

@kawka.zmlekiem @kawka.zmlekiem

Pozostałe recenzje @katexx91

Akademia Hanover
Świetne dark academia

Czy macie autorów, których książki bierzecie w ciemno? Ja mam kilku i Maddie bez wątpienia jest jedną z nich i tym razem autorka funduje nam nieco bardziej mroczny klim...

Recenzja książki Akademia Hanover
Poza zasięgiem
Light out and away we go...

Lubicie motyw sportu w książkach? Który najbardziej? U mnie to oczywiście F1. Dziś przychodzę do was z recenzją „Poza zasięgiem” K. Bromberg. Spencer Riggs właśnie d...

Recenzja książki Poza zasięgiem

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl