Avatar @olilovesbooks2

@olilovesbooks2

39 obserwujących. 63 obserwowanych.
Kanapowicz od 11 miesięcy. Ostatnio tutaj około 3 godziny temu.
olilovesbooks2
Napisz wiadomość
Obserwuj
39 obserwujących.
63 obserwowanych.
Kanapowicz od 11 miesięcy. Ostatnio tutaj około 3 godziny temu.

Cytaty

A potem on wraca. Tak inny, odmieniony […] Mija mnie za każdym razem tak obojętnieje, jakbym niczym nie zapisała się na kartach jego historii […] Wtedy uświadamiam sobie, że czas ruszyć do przodu i pora przestać żyć marzeniami z dzieciństwa, które już dawno minęło. Tylko dlaczego nie minęła miłość do niego.
Miłość nie była lekiem na całe zło. Można kogoś kochać i nie chcieć z nim być. Ja okazywałam się tego najlepszym przykładem.
W życiu nie ma ani cudów, ani przypadków, Fallon.
Tej nocy, niektóre karty zostały odkryte. Maska pociągnięta za sznurki słabości została częściowo zdjęta, odkrywając kawałek prawdziwej twarzy. Nie ma ludzi nieustraszonych, bez żadnej słabości. Może nam się tylko zdawać, że tacy istnieją, ponieważ swój ból nauczyli się doskonale ukrywać pod maskami.Demony zostały wygnane, lecz rany pozostają rozdrapane.
Spuściła wzrok, nie mogąc dłużej patrzeć w jego oczy pozbawione blasku. Odpuściła, czując, jak coś nieprzyjemnego otacza jej klatkę piersiową i umysł. Pojawiła się w jej głowie myśl: Nie powinno ci tak na tym zależeć.
Dał jej zasmakować znowu pokusy, omamił umysł dziewczyny jak na demona pod wysłannictwem samego diabła przystało. Każda pokusa prowadzi do grzechu, który jest równie słodki i kuszący, lecz za każdy grzech prędzej czy później trzeba zapłacić.
Powinnam żałować, a im dłużej o tym myślę, tym większy spokój w sercu czuję. To tak, jakby wszystko zaczęło się układać, jakby każdy element wskakiwał na swoje miejsce. I choć od miesięcy jestem totalnym bałaganem, teraz odnoszę wrażenie, że w końcu wychodzę na prostą.
Czuję, że wkrada się do mojego serca i robi sobie tam miejsce.
Jednocześnie dopada mnie potworny lęk, bo wiem, jak bardzo będzie bolało, kiedy ta bajka się skończy.
Choć na co dzień zajmuję się słowami, choć czytam setki książek rocznie, choć znam wszystkie odcienie romantyzmu, nie jestem w stanie nazwać tego, co dzieje się w moim wnętrzu pod wpływem tego pocałunku.
Nie wiem, jak to się dzieje, ale za każdym razem idealnie trafia w to, czego akurat potrzebuję, a przecież znamy się ledwie chwilę. Wydaje się rozczytywać mnie bez problemu, czuć mnie, jakbyśmy byli blisko już od lat.
Wiem, że jestem nieuczciwa, że postępuję cholernie słabo, ale w tej chwili mam w sercu totalny bałagan i naprawdę nie dam rady udawać miłej.
Ten facet nie powinien być taki słodki, to się źle skończy.
Mimo wszystko na razie niczego się nie boję, bo dzielą nas tysiące kilometrów, a to daje mi jakiś bufor bezpieczeństwa.
Bo przecież nie można się zakochać w gościu, którego spotkało się raz w życiu, a potem tylko się z nim pisze, prawda?
Nie potraficie wziąć pod uwagę tego, że nie wszyscy z nas są idiotami. Ba, czasami trafia się taki egzemplarz, który naprawdę myśli!
-To twoja okazja, żeby uciec od samego diabła. Bo widzisz, kiedy się z nim igra, trzeba być bardzo ostrożnym, wystarczy chwila nieuwagi chwila, a zajrzy w twoją duszę, żeby ją odebrać.
Ja Alyssa Scott, światowa łamaga oraz magnes przyciągający pecha, a w dodatku nieustannie pakująca się w kłopotu idiotka, dobiłam właśnie do mety. Jak mogłam wplątać się w taki bajzel? Widziałam wcześniej pistolety u ochroniarzy i domyśliłam się, że Valenti to szycha, ale to jest cholerna mafia.
Jak to możliwe, że człowiek, który twierdzi, iż jego duszę ogarnia ciemność, potrafi tchnąć tyle światła w drugą osobę?
- Gdzie są moje ubrania ?
- Alysso!!
- Słucham.
- moje ubrania.
- och! Ubrania, tak! Wypadły przez okno i spłonęły".
Wszystko zostaje w rodzinie, nie tej z krwi, a tej z wyboru.
Pociemniałymi szarymi oczami patrzy na mnie, jakbym była jego całym światem. To już nie pierwszy raz, a nigdy nie jestem w stanie się tym wystarczająco nacieszyć - faktem, że teraz istnieję dla niego tylko ja.
Alyssa Scott nigdy nie prosi, nigdy nie błaga i o ile te słowa faktycznie wyszły z moich ust, o tyle teraz zastanawia mnie, kiedy, w której chwili, straciłam siebie. Kiedy nastąpił moment, w którym stałam się toczącą kulą nieszczęścia. Pytanie też - kiedy jemu przestało zależeć.
Dłonie mi drżą z potrzeby dotknięcia go. Tak bardzo za nim tęsknię, nawet kiedy jest blisko. To mój wybawca, on wyłowił mnie z oceanu szarych myśli, on postawił na nogi, gdy nie miałam siły sama się podnieść. Jest jak bratnia dusza, z którą, mimo że doprowadza mnie momentami do szaleństwa, potrzebuję połączenia, inaczej znów zaczynam błądzić. Tonę.
Chcę się znaleźć jak najdalej od tego, co miało być moim wybawieniem i ukojeniem, a stało się ostrzem, które znów otworzyło stare rany.
Istnieje różnica między zaspokojeniem potrzeb drugiego człowieka kierowanych miłością do niego a zaspokajaniem owych potrzeb po to, żeby zasłużyć na jego miłość.
Na tym polega bycie rodzicem. Wszyscy staramy się jak najlepiej. Bywamy skonani, zagubieni albo czujemy, że wciąż nas krytykują inni, którzy na pierwszy rzut oka mają wszystkie umiejętności w małym palcu. Nikt jednak nie jest doskonały. Wszyscy improwizujemy i uczymy się na bieżąco.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl