Opinia na temat książki Gliny z innej gliny

@ziellona @ziellona · 2021-01-23 18:30:32
Przeczytane 24| 11| 02| ZWK ? [Seria] Retro i etno kryminaly [24] PL Srodkowa
Nawet nie wiem jak to napisać. Bo moje rozczarowanie tym "oczekiwanym zwieńczeniem cyklu" jest tak ogromne, że aż niewysławialne. Dla poprawności procesowej jednak kilka punktów muszę wyjaśnić.
Otóż:
Po, pożyczonym przypadkowo, Morderstwie pod cenzurą, były dwa kolejne (Kino Venus i Na imię jej będzie Aniela), lepsze / gorsze, ale wciąż wyśmienite, utrzymane w klimacie retro, Lublina różnych okresów historycznych jest tu "akuratnie" i tak dalej, i tak dalej..., zakochałam się w Maciejewskim na amen. Dozuję sobie książka po książce. No, ale pewnego dnia, robiąc dość duże zakupy w Tezeuszu (moim ulubionym antykwariacie) dostałam w prezencie książkę do wyboru. Pod nos podetkano mi dwa wielkie kosze. I jak tu wybrać JEDNĄ?? I wtedy zobaczyłam okładkę.
Marcin Wroński napisano wołami. Czcionką i zgraną z całą resztą cyklu grafiką... Numer tomu (ostatni) mi umknął. Sięgnęłam zachwycona - ha! pomyslałam, w końcu nie będę musiała czekać aż Wrońskiego oddadzą do biblioteki. Mam własnego Wrońskiego!
Wróciwszy do domu chyba nawet butów nie zdazyłam ściągnąć i herbaty zrobić...

Pierwszy rozdział (jak się później okazało, opowiadanie...) był w stylu i całkiem do rzeczy. Drugi okazał się... pisany przez kogoś innego. To było widać i czuć (jak przykładowo zupełnie, w Chmielewskiej. Od pierwszej strony widać, że tego akurat NIE PISAŁA Chmielewska.) Akurat pana Ćwirleja (to opowiadanie było zupełnie inne, dobre, ale "inaczej") i już wiedziałam, że to opowiadania pisane każdorazowo przez innego, znanego autora kryminałów. Przeczytałam jeszcze dwa opowiadania i książkę odłożyłam.
Po pierwsze: nie przepadam za opowiadaniami kryminalnymi.

Po drugie - uważam, ze skoro autor wypracował własny styl i własnego bohatera, to kończenie zbiorem opowiadań pióra różnych autorów ( z własnym stylem i bohaterami) jest strzałem w stopę. A przynajmniej zabiegiem mocno niefortunnym. Możliwe też, ze autor miał już dość Zygi i peanów na swoją cześć i postanowił podzielić się sławą. Ale cholera jasna, wystarczyło zamknąć cykl na 9tym tomie. Albo ten wydać w ramach "Epitafium dla Zygi" i wytłuścić wszystkich autorów, a autora cyklu potraktować po macoszemu (małym druczkiem?). Rzadko kiedy czuję się oszukana przez autora. Ale teraz się poczułam.

Po trzecie - żadne z przeczytanych przeze mnie opowiadań (z wyj. pierwszego, które było autorstwa oryginalnego autora) nie ma klimatu Zygi, polotu i Zygi i tak jakby zero Maciejewskiego w Maciejewskim. Nie twierdzę, że autorzy pozostałych opowiadań nie mają kunsztu literackiego - muszą go mieć, skoro podjęli się próby pisania o bohaterze stworzonym przez innego pisarza. Odwaga to wielka. Ale czy równie dobre wykonanie? Zapewne Ćwirlej pisał po ćwirlejowemu, Ostaszewski po Ostaszewskiemu, a Pilipiuk, nijak inaczej, tylko po Pilipukowemu.
Ale ja chciałam Wrońskiego. Tego Wrońskiego, który wielkimi wołami na okładce krzyczy, że to on jest autorem. Nosz... właśnie - to dodatkowy minus.

Dla mnie jedno wielkie NIE. Bez oceny, bo nie dokończyłam. Z rozmysłem. Nie chciałam oceniać Maciejewskiego na marne dwie gwiazdki
Data przeczytania: 2021-10-09
× 6 Polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia!
Gliny z innej gliny
2 wydania
Gliny z innej gliny
Marcin Wroński
7.3/10
Cykl: Komisarz Maciejewski, tom 10
Seria: Mroczna Seria

Koniec świetnej epoki polskiego kryminału. Wybitny cykl kompletny! Jak zapowiadał Marcin Wroński po opublikowaniu Czasu Herkulesów, dziewiątego i ostatniego kryminału z Zygą Maciejewskim, pomysłowo i ...

Komentarze
@Renax
@Renax · około 4 lata temu
Mi się spodobało, bo czytałam tom za tomem i ciekawa byłam jak się zakończą dzieje Zygi I Róży.
× 1
@ziellona
@ziellona · ponad rok temu
PS. Dopadłam Gliny z innej Gliny w wersji audio. Dla potomności: czyta Tomasz Sobczak - i jego lektorski kunszt jest nie do przecenienia. Także teraz słucham audio - bo w audio "brak Zygi w Zydze" mi nie przeszkadza. A przynajmniej mniej :)

Pozostałe opinie

Dawno już tak się nie wynudziłam, słuchając książki. Dla mnie ten tom opowiadań został napisany na siłę, aby jakoś zamknąć cykl. Większość opowiadań była do bólu przewidywalna i niczym nie zaskakiwał...

Moje pierwsze większe spotkanie z Maciejewskim, wcześniej z nim się spotkałem w powieści "Wszyscy słyszeli jej krzyk", gdzie nie był głównym bohaterem. Mam wrażenie, że pierwsze opowiadanie jest najs...

Opowiadania obejmują różne okresy życia Zygi. Różne są też rodzaje zagadek kryminalnych, jakie próbują rozwiązać bohaterowie tych opowiadań - bo nie tylko Zyga jest detektywem, ale w drugiej części k...

Zyga Maciejewski i jego familia trzymają formę. Wroński i zaproszeni koledzy pisarze, sprawnie dopasowali się do realiów lubelskich. Od pierwszego do ostatniego opowiadania jest utrzymany klimat wcze...

© 2007 - 2025 nakanapie.pl