Avatar @Booka

@Booka

Bibliotekarz
26 obserwujących. 7 obserwowanych.
Kanapowicz od 6 lat. Ostatnio tutaj mniej niż minutę temu.
edith_kas787
literackiepodrozebooki.blogspot.com
Napisz wiadomość
Obserwuj
26 obserwujących.
7 obserwowanych.
Kanapowicz od 6 lat. Ostatnio tutaj mniej niż minutę temu.

Cytaty

(...) podstawowy błąd polega na tym, iż nie doceniacie znaczenia oczu człowieka. Zrozumcie, że jednym może ukryć prawdę, ale oczy - nigdy!
Musiała albo zapomnieć o nim, albo umrzeć sama. Przecież tak nie można żyć! Tak nie może! Zapomnieć o nim, za wszelką cenę zapomnieć! Ale nieszczęście na tym właśnie polega, że zapomnieć o nim nie umie.
Wiem, że wieczorem odwiedzą cię ci, których kochasz, którzy cię interesują, ci, co nie zakłócą twojego spokoju. Będą ci grali, będą ci śpiewali, zobaczysz, jak jasno jest w pokoju, kiedy palą się świece. Będziesz zasypiał, wdziawszy swoją przybrudzoną, wieczystą szlafmycę, będziesz zasypiał z uśmiechem na ustach. Sen cię wzmocni, przyjdą ci po nim do głowy mądre myśli. I już nie będziesz umiał mnie wypędzić. Ja zaś będę strzegła twego snu.
Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący.
Miłość dopadła nas tak, jak dopada człowieka w zaułku wyrastający spod ziemi morderca, i poraziła nas oboje od razu. Tak właśnie razi grom albo nóż bandyty!
Ludzie są tylko ludźmi. Lubią pieniądze, ale przecież tak było zawsze... Ludzkość lubi pieniądze z czegokolwiek byłyby zdobione, czy to że skóry, czy z papieru, z brązu, czy złota. Prawda, są lekkomyślni... No, cóż... I miłosierdzie zapuka do ich serc... Ludzie jak ludzie.
Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.
(...) istota rzeczy zasadza się nie na tym, jaki był Jezus, dobry czy zły, ale na tym, że Jezus jako taki w ogóle nigdy nie istniał i wszystkie opowieści o nim to po prostu zwyczajne mitologiczne wymysły, czyli bujda na resorach.
Mów - a ja z twoich słów kolczyki zrobię
Śnij - z Twoich snów sukienkę ślubną skroję
Myśl - z Twoich myśli los wyroję sobie
Żyj - uprzytomnię śmierć
Wsłuchać się do ogłuchnięcia
Wpatrzeć się do oślepnięcia
Wdyszeć się do beztchu w piersiach
Wmyśleć do unicestwienia
Ach, wykrwawić się - do Słońca
Kochać aż do obrzydzenia
Bądź biegunem mojego pomylonego serca
Kochajmy się Ty ciągle na nowo śmierć mi śnij
Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś,
Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę, iż kiedyś nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę, by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla Ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz
Niebo już wie czym będzie kiedy ich zastanie
razem: śmierć na Księżycu
- z jelit wyjdą im glisty
Wreszcie każde z nich będzie po sobie wspomnieniem
- dwa wirujące
pioruny kuliste.
Pokochaj mnie różną - brzydką, krzykliwą i skłonną do płaczu, jaka jestem, kiedy wędruję po ciemnych zakamarkach pamięci, gdzie piętrzą się przykryte zakurzoną czarną płachtą skrzynki złych myśli i złych uczynków, rozpadające się ostrymi kantami...
Gdy surrealizm zbiegów okoliczności osiąga masę krytyczną, to - jak bomba atomowa - w którymś momencie eksploduje, razi falą uderzeniową absurdu i zaczyna napromieniowywać ludzi psychotycznym szaleństwem.
(...) kryzys w miłości jest niczym w porównaniu z miłością utraconą, z milczeniem i obojętnością, które nieuchronnie poprzedzają koniec. Kryzysy przynajmniej przeżywa się we dwoje, rozstania w dwóch odrębnych przestrzeniach samotności.
(...) bo są przecież kłamstwa szlachetne z powodu ich konieczności, takie ratujące nadzieję, takie, za które powinno się iść do nieba. Wtedy kłamać się powinno. Ty tak jeszcze nie potrafisz, ale powinieneś się nauczyć. Naucz się. I gdy należy, to okłamuj...
Mamy do dyspozycji tylko teraźniejszość. Z początku wyobrażamy sobie długą przyszłość, a pod koniec już tylko wspominamy długą przeszłość.
(...) bo Ty kradniesz kobiety, zachwycasz wchodzisz w umysł, podobasz się, bo z Tobą chciałoby się nawet krzywdy.
Przed strachem nie da się uciec. Można go tylko przepuścić przed siebie. Dopiero wtedy okazuje się, że strachu nie ma. Jestem tylko ja.
Chłop, jak go baba dobrze karmi, to nigdy nie pójdzie do innej (...). W łóżku każda jest taka sama, ale w kuchni nie.
Książki na półkach więcej mówią o człowieku, niż jego życiorys zapisany odręcznie na kartce papieru.
W zwierciadłach twarzy można ujrzeć własne odbicie i pojąć, że bez względu na to, w jakiej rzeczywistości żyjemy, wszyscy jesteśmy martwi. I nasze życie jest śmiercią.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl