Za mroczną rzeką. Jak przetrwałem reżim Korei Północnej recenzja

Za mroczną rzeką - piekło opisane na papierze

Autor: @Czule_kartki ·1 minuta
2022-07-19
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
To zdecydowanie jedna z tych książek, którą czyta się i nie chce się wierzyć, że nie jest to fikcja literacka. Ciężko pogodzić się z tym, że w ciepłym zaciszu domowym czyta się o horrorze innego człowieka, o horrorze, który naprawdę się wydarzył.
Jest to historia, która na pewno warto poznać, chociażby po to, żeby zobaczyć, że życie każdego człowieka jest inne i mimo przeciwności losu (czasem nawet tak jak w tej książce wręcz niemożliwych to prześcignięcia) nie powinniśmy się poddawać, a zamiast tego walczyć do samego końca, bo nigdy nie wiemy, czy akurat nam nie uda się z tymi przeciwnościami wygrać.
Książka kompletnie mnie pochłonęła i dwa wieczory wystarczyłyby ją skończyć. Napisana w bardzo przystępny dla czytelnika sposób.
Rozumiemy głównego bohatera, bo z każdą kolejną kartką dorastamy razem z nim. Przeżywamy razem z nim koszmar, który spotkał go w Korei Północnej. Nie zawsze popieramy jego decyzje, ale w naszym życiu też nie każda decyzja jest dobra. (Natomiast cieszy mnie to, że autor nie próbował na siłę idealizować głównego bohatera, siebie :), i pokazał go jako zwykłego człowieka zmagającego się z niezwykłymi przeciwnościami losu). Jesteśmy jednak przy większości, jak nie wszystkich, jego życiowych wyborach i niczym przyjaciel nie odstępujemy go na krok, więc naturalne, że tworzymy sobie, często nieświadomie, opinię na jego temat. Jego historia łapie za serce i już od pierwszej strony liczymy i czekamy na jego ucieczkę oraz śledzimy w napięciu każdy jego kolejny krok.
O ile książka jak całokształt mi się podobała, o tyle nie mogę w pełni pogodzić się z zakończeniem. Oczywiście cieszę się, że głównemu bohaterowi udało się uciec, ale jednocześnie żałuje, że nie jest w stanie wydostać reszty swojej rodziny, zwłaszcza gdy mam świadomość, że główny bohater to autor, a jego rodzina istnieje i najpewniej nadal żyje w tych opłakanych warunkach. Smuci mnie też to, że bohater nigdy w pełni nie odnajduję się już w społeczeństwie i tak naprawdę całe jego życie to pasmo nieszczęść.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-07-16
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Za mroczną rzeką. Jak przetrwałem reżim Korei Północnej
Za mroczną rzeką. Jak przetrwałem reżim Korei Północnej
Masaji Ishikawa "Shunsuke Miyazaki"
7.7/10

Najbardziej wstrząsająca opowieść o życiu w Korei Północnej Masaji Ishikawa mieszka w Japonii, ale jako pół-Koreańczyk jest obywatelem drugiej kategorii. Gdy ma 13 lat, jego ojciec daje się skusić...

Komentarze
Za mroczną rzeką. Jak przetrwałem reżim Korei Północnej
Za mroczną rzeką. Jak przetrwałem reżim Korei Północnej
Masaji Ishikawa "Shunsuke Miyazaki"
7.7/10
Najbardziej wstrząsająca opowieść o życiu w Korei Północnej Masaji Ishikawa mieszka w Japonii, ale jako pół-Koreańczyk jest obywatelem drugiej kategorii. Gdy ma 13 lat, jego ojciec daje się skusić...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Wspomnienia kolejnego uciekiniera z Korei Północnej, tego komunistycznego piekła na ziemi. Autor urodził się w Japonii w 1948 r. z ojca Koreańczyka i matki Japonki, jako rodzina mieszana rasowo byli ...

@almos @almos

,,Z takimi myślami nie jestem w stanie nic przełknąć, bo pęka mi serce. Wiecie, co robię, kiedy tak się czuję? Idę nad ocean i resztki rzucam mewom. Chciałbym nakarmić swoją rodzinę w Korei. Ale nie ...

@Chassefierre @Chassefierre

Pozostałe recenzje @Czule_kartki

Korepetytor
Nieporywający erotyk

Ocena może jest trochę zbyt krytyczna, ale jak na razie jest to jedna z gorszych książek, jaką przeczytałam w tym roku. "Korepetyror" wielokrotnie przewijał mi się na T...

Recenzja książki Korepetytor

Nowe recenzje

Bez pożegnania
Bez pożegnania
@Malwi:

Gdy sięgnęłam po „Bez pożegnania” Barbary Rybałtowskiej, poczułam, że oto rozpoczynam podróż – nie tylko w głąb histori...

Recenzja książki Bez pożegnania
Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Tik-tak, tik-tak
@Chassefierre:

,,Samotnie przeciwko ciemności'' jest chyba najtrudniejszą i zarazem najładniejszą książką z całej serii, choć to ostat...

Recenzja książki Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Miałeś już nigdy nie wrócić
Współpraca barterowa
@andzelikakl...:

🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Ta historia przedstawia obraz miłości matki do dziecka. Jej bezwarunkowa miłość pokazuje, że jest najważniej...

Recenzja książki Miałeś już nigdy nie wrócić
© 2007 - 2025 nakanapie.pl