Mała księga kosmologii recenzja

Wszechświat dla każdego

Autor: @Carmel-by-the-Sea ·3 minuty
2021-09-24
3 komentarze
6 Polubień
Od około dwudziestu lat wiemy, że tempo zwiększania się odległości między obiektami we Wszechświecie rośnie. Oznacza to, że w pewnym momencie zaczniemy tracić szansę na dostrzeganie obiektów (galaktyk), które aktualnie są na granicy naszych możliwości obserwacyjnych. Trzeba za to ‘podziękować’ ciemnej energii, która we wzorach opisujących kosmos reprezentuje tzw. stałą kosmologiczną. To, w jaki sposób udało się tak jednoznacznie opisać status kosmosu, określić przemiany, które go zaprowadziły do obecnie rejestrowanego wyglądu, jest zasługą obserwacji nieba na różnych długościach fal, w szczególności badań bardzo szczególnego światła o długości około 0.1 cm, czyli tzw. promieniowania tła.




Powstało ono ok. 400000 lat po Wielkim Wybuchu i charakteryzuje się bardzo subtelnymi właściwościami, z których budowana jest współczesna rewolucyjna opowieść o kosmosie. „Mała księga kosmologii” Lymana Page’a, kosmologa obserwacyjnego, bardzo pięknie zbiera najnowszy stan wiedzy w tej dynamicznej nauce, oferując czytelnikowi zupełnie podstawowy, spójny i pozbawiony niepotrzebnych zdań obraz świata jednocześnie odległego i na wyciągniecie ręki. Mniej więcej pierwsze 2/3 tekstu, to według mnie najlepsze dostępne po polsku wprowadzenie w kosmologię dla wszystkich. Ostatnie dwa rozdziały tracą nieco cechę zupełnej dostępności dla każdego w wyniku wprowadzenia kilku trudniejszych paragrafów. Pewne rzeczy trzeba przyjąć w nich na wiarę, o czym kosmolog uczciwie pisze.

Page skupia się na najistotniejszych faktach obserwacyjnych, które budują opowieść o kosmosie. Nie ma wzorów, a narracja ma na celu pokazanie, jak wiele można uzyskać naukowo dzięki detektywistycznej skrupulatności (przy czym trzeba wydać miliardy na zderzacz hadronów i wysłać satelity do dziwnych miejsc równowagi układu Ziemia-Słońce). Analizując cały dostępny aparat fizyki, jesteśmy w stanie prześledzić historię świata, w której z prostej pierwotnej kotłującej się mieszanki fotonów, kwarków, gluonów i neutrin wygenerował się cały patchwork od atomów przez życie biologiczne po gromady galaktyk. Cały dramat ‘wykluwania się świata’ na podstawowym, choć precyzyjnie rekonstruowanym poziomie, da się rozważyć w języku zmagania się rożnych składników ekspandującego Wszechświata. Chodzi o wkład promieniowania, materii (tej zwykłej i ciemnej) oraz ciemnej energii w globalny bilans zmiennego w czasie energetycznego rezerwuaru (polecam genialny fragment str. 76-84). Dla mnie te przemiany, to poezja na miarę największego dramatu świata.

Bardzo dobrym dydaktycznie zabiegiem było wnikliwe (wciąż jednak na poziomie podstawowym) rozważenie kilku pułapek kosmologicznych. Wynikają one z reguły z faktu, że skoro prędkość światła jest skończona, to analizowanie obiektów odległych wiąże się z jednoczesną perspektywą czasową. Stąd niuanse wokół rozumienia rozmiaru (str. 43, 162). Innym błędnym kierunkiem analiz są niepoprawne rozważania o kształcie Wszechświata i sposobie jego ekspansji (gdzie jest początek, z którego miejsca ‘wystartował’,…). Cały jeden podrozdział (str. 25-34) to sumiennie podany, poprawny sposób wyobrażenia sobie, jak należy rozumieć jego globalną ewolucję. Kolejna perełka klarowności przekazu.

Osiągnięciem ostatnich lat jest wykazanie, że w kosmologii wystarczy podać 6 parametrów, by wspierając się obserwacjami rozkładu galaktyk, prędkości ich ‘rozbiegania się’, dynamiki wybuchów supernowych, składu obiektów w różnych rejonach i odległościach od nas i jakości promieniowania reliktowego, jesteśmy w stanie odtworzyć procesy determinujące Wszechświat od pierwszych ułamków sekundy do chwili obecnej. Ten tzw. ‘standardowy model kosmologiczny’ przybliżył Page na kilkunastu stronach książki (str. 126-138). Momentami wymagają te fragmenty od czytelnika nieco większej uwagi niż wcześniejsze partie. Na szczęście są ‘pomocniki’. Jest ładna kolorowa wkładka, są bardzo poglądowe grafiki i trzy aneksy ujmujące bardzie formalnie promieniowanie, występujące skale czasu i rozmiarów kosmicznych.

"Mała księga kosmologii" jest mała w formie, ale wielka w treść. Nie sądzę, by ktokolwiek poszukujący najnowszych ustaleń o kosmosie, jako całości, zawiódł się.

BARDZO DOBRE PLUS - 8.5/10

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-09-24
× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Mała księga kosmologii
Mała księga kosmologii
Lyman Page
9/10

W każdej sekundzie z samych krawędzi obserwowalnego wszechświata dociera do nas słabe promieniowanie – relikt burzliwej młodości kosmosu – zwane mikrofalowym promieniowaniem tła. W Małej księdze kos...

Komentarze
@almos
@almos · ponad 3 lata temu
Świetna recenzja, chociaż tematyka książki to nie moja bajka.
× 3
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · ponad 3 lata temu
Dzięki. Ale czemu?! Zachęcam mimo to. ;)
× 2
@almos
@almos · ponad 3 lata temu
Raczej nie, i tak brak mi czasu na czytanie pozycji z tematów które mnie interesują...
× 2
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · ponad 3 lata temu
Ale gdybyś poruszał się z prędkością światła, czas by nie grał roli. Zdążyłbyś przeczytać wszystkie książki - te najpilniejsze i te 'z ogona planów'. ;)
× 1
@almos
@almos · ponad 3 lata temu
Niestety, jestem trochę wolniejszy...
× 1
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · ponad 3 lata temu
Niestety.
Nie wiem, czy znasz - ekranizacja przygód Tichego Lema, odcinek o efektach relatywistycznych:



Nie ma głosu młodego Stuhra, tylko napisy. Ale i tak ciekawe.
× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · ponad 3 lata temu
Świetna recenzja i ciekawa książka.
× 2
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · ponad 3 lata temu
Dzięki. Przeszedłem na nowy poziom recenzowania - odkryłem obrazki. :)
Wczoraj poznałem nowy zwrot 'coś nie targetuje'. Wiec żeby tego uniknąć, poprawiam atrakcyjność przekazu. :)
A tak poważniej - marzyłbym, by taka książka była lektura licealisty - obowiązkowym kawałkiem wiedzy o świecie.
× 3
@Vemona
@Vemona · ponad 3 lata temu
Świetna recenzja! I kolejna książka ląduje w schowku "chcę przeczytać", lubię ten temat, choć nie jestem "ścisłowcem". :)
× 1
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · ponad 3 lata temu
Dzięki. Trzeba czytać i o kosmosie. :)
@Vemona
@Vemona · ponad 3 lata temu
Jest fascynujący, więc trzeba. :)
× 1
Mała księga kosmologii
Mała księga kosmologii
Lyman Page
9/10
W każdej sekundzie z samych krawędzi obserwowalnego wszechświata dociera do nas słabe promieniowanie – relikt burzliwej młodości kosmosu – zwane mikrofalowym promieniowaniem tła. W Małej księdze kos...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Carmel-by-the-Sea

Niespokojne pokolenie
‘Marsjanie atakują!’(*)

Aby nie pozostawiać niedomówień, od razu wyjaśnię sens powyższego zwrotu w niemiłosiernym spoilerze z książki (str. 401): „Zacząłem tę książkę od wymyślonej historii ...

Recenzja książki Niespokojne pokolenie
Rewolucja w uczeniu
"… młodzieży chowanie"

Może i czyjś sam entuzjazm wystarcza do naśladownictwa? Ucz się po swojemu, wytrwale, lekko, z optymizmem, całe życie i z przekonaniem, że warto to robić. Mnie to przeko...

Recenzja książki Rewolucja w uczeniu

Nowe recenzje

Ciemno, prawie noc
CIEMNO I NUDNO - WIELKIE ROZCZAROWANIE PROZĄ JO...
@mrocznestrony:

Zaglądam właśnie do moich notatek, które sporządzałem w trakcie czytania "Ciemno, prawie noc". Nie chciałem, aby – w ra...

Recenzja książki Ciemno, prawie noc
Tajemnice Kiliana
Ach te tajemnice...
@kd.mybooknow:

Jest to recenzja audiobooka, ale fani książki papierowej, też się nie zawiodą! 🎧Skusił mnie opis – lekka, romantyczna ...

Recenzja książki Tajemnice Kiliana
Dotyk marcepanowych marzeń
"Dotyk marcepanowych marzeń"
@tatiaszaale...:

“Nie zawsze mamy to, co byśmy chcieli mieć i nie zawsze mamy to, o co zabiegamy”. Moje kolejne jakże udane spotkanie z...

Recenzja książki Dotyk marcepanowych marzeń
© 2007 - 2025 nakanapie.pl