*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Black Rose*
Nikogo już nie powinno dziwić, że chciałam tę książkę przeczytać ze względu na okładkę, ale też tytuł do mnie wołał, zemsta to jeden z najciekawszych dla mnie motywów. Pomimo tego, że miałam wgląd do opisu jakoś za mocno go nie przyswoiłam, tym bardziej, że na książce i stronach internetowych znajdują się różne opisy. Podchodziła do lektury z optymizmem, jestem mega pozytywnie zaskoczona, dosłownie przepadłam. Romans, a właściwie dark romans przepełniony mrokiem i brutalnością.
Keara była naocznym świadkiem zabójstwa matki, nastoletnia dziewczyna przysięgła zemstę. Trafiła pod opiekę wuja, który przygotowywał ją do sobie tylko znanych celów, a sama dziewczyna poświęcała się morderczym treningom by być najlepiej przygotowaną do zemsty. Jako dorosła kobieta zostaje wysłana pod przykrywką do siedziby wroga, by wcielić w życie plan. Na miejscu jednak bardzo szybko odkrywa, że to co wiedziała i co wierzyła nie jest prawdą, a ona została zmanipulowana. Keara odkrywa prawdę i tworzy własny plan działania, modyfikując go wraz z kolejnymi okolicznościami.
Wiecie co, właściwie mogłabym napisać, że to było po prostu genialne, nie mam się czego przyczepić, ja przepadłam i potrzebuję kontynuacji na wczoraj. Jestem pod mega wrażeniem tej książki, a uwierzcie mi, ze początkowo nie spodziewałam się że będzie ona tak świetna. Na wstępie poczułam lekką dezorientację, głównie ze względu na to, że nie potrafiłam określić czasu akcji, nawet zastanawiałam się czy dostałam dobrą książkę bo trochę zawiało mi fantastyką. Dlaczego? A dlatego, że na wstępie jest lekkie zamieszanie, od razu mamy śmierć, tajemne przejście, ucieczkę i przysięgę zemsty, biorąc pod uwagę opisy i to że akcja rozgrywa się w Irlandii to sami rozumiecie, fantasy zaraz pojawia się w myślach. Później pojawia się kwestia osadzenia akcji w czasie, niby mamy wszystkie nowinki techniczne i wszytko wskazuje na współczesność, jednocześnie mamy zamki, niespotykane zasady i obyczaje, które nawiązują do średniowiecznych realiów. Jest to zabieg założony przez autorkę, a moja początkowa dezorientacja zmieniła się w szczery zachwyt.
Co dla mnie w tej książce najlepsze? Krótko mówiąc WSZYSTKO. Bohaterowie skomplikowani, ze swoimi demonami, zmieniający się z czasem. Zwłaszcza Keara, która jest silną kobiecą postacią, ona rządzi w tej powieści. Fabuła zaskakująca, pełna zwrotów akcji, manipulacji, intryg, brutalności, zabijania i krwi, (bardzo dużo krwi - doczekałam się), a co za tym idzie pojawiają się też psychopaci. Historia oryginalna, nieszablonowa i nieschematyczna, niewiele udało mi się przewidzieć, trzymająca w napięciu, wzbudzająca skrajne emocje, utrzymana w mrocznym, tajemniczym i brutalnym klimacie. Napisana w świetnym stylu, czytało mi się ją mega dobrze, przeczytałam w jeden wieczór, dla mnie to lektura z tych nie do odłożenia aż do samego końca.
To bardzo nietypowy romans mafijny, ja po raz pierwszy spotykam się z czymś takim, i naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak autorka poprowadziła wszystkie wątki. Mówi o mafii nie nazywając jej po imieniu, plącze w fabule, zaskakuje a wręcz nawet szokuje. Daje mam opowieść pełną akcji, trudnych i ciężkich tematów, dominuje tutaj kontrowersja, fabuła pełna genialnych motywów i nieszablonowych rozwiązań. Pojawia się wątek romantyczny, jednak jest on dość niewielki i bardzo skomplikowany, a w całości fabuły dominują wątki akcji i sensacji.
Dla mnie ta książka to petarda, jako fanka akcji, brutalności i krwi, jestem w pełni usatysfakcjonowana i jak wspominałam wcześniej kontynuacji potrzebuję na wczoraj. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że to lektura nie dla wszystkich. Jest ona mocna i brutalna, opisane sceny mogą szokować lub powodować dyskomfort. Dominuje tutaj przemoc i brutalność, choć pojawia się romans nie ma co szukać tutaj romantyzmu. Historia raczej dla osób o mocnych nerwach, dla fanów dark romansu, dla tych którzy są przygotowani na wszytko.
Dla mnie bomba, chcę więcej i polecam.