*współpraca reklamowa z Katarzyną Rejzerewicz*
Wolicie kiedy historia jest bardziej realistyczna czy bardziej bajkowa? Ja preferuję jednak te bardziej realistyczne, ale czasem lubię sięgnąć po coś bajkowego i lekkiego, szczególnie gdy poprzednia lektura była ciężka. Tej książki byłam ciekawa, głównie na to że okładka sugerowała mi trójkąt miłosny, a sam opis dość niewiele mówił. Romans, należący do tych bardziej bajkowych, nie mniej bawiłam się przy nim świetnie.
Sara chcąc uwolnić się od nachalnego adoratora wystawia na licytację charytatywną tydzień swojego czasu. W szranki stają makler giełdowy, który wykazuje niezdrowe zainteresowanie Sarą, jej ojciec, a w ostatnim momencie do gry wchodzi nieznajomy. Kobieta staje przed ogromnym wyzwaniem ale także pomiędzy dwoma mężczyznami, którzy nie chcą dać za wygraną, a w głowach mają już plan jak postąpić z dziewczyną.
Muszę przyznać, że co nieco zaskoczyła mnie ta książka. Spodziewałam się intensywnego romansu z motywem trójkąta. W rezultacie dostałam bardzo uroczą i romantyczną opowieść z dość delikatnym wcześniej wspomnianym motywem, który też jest nieoczywisty. Zaczyna się dość niewinnie bo od balu charytatywnego, która ma wpływ aż na tróję bohaterów, później akcja nabiera tempa, relacja Sary nabiera tempa, rozwija się ona wręcz ekspresowo, para bardzo szybko zaczyna mówić o uczuciach i myśleć o wspólnej przyszłości i kiedy już wydaje się, ze bajka będzie trwała w nieskończoność, pojawia się ten trzeci, który rzuca wyzwanie. W rzeczywistości jego motywy są ukryte, a Sara ma być środkiem do celu.
Historia bajkowa, może nawet nieco baśniowa, rzeczywistość jest tutaj bardzo podkoloryzowana, ale przez to cała opowieść jest bardzo urocza i romantyczna. Na myśl przywołuje komedię romantyczną, jest słodko, czasem zabawnie a momentami nieco dramatycznie, a na końcu lekko zaskakująco. Całość pomimo tego, że akcja jest wartka jest bardzo harmonijna. Lektura wciągnęła mnie już po kilku pierwszych stronach, jest napisana w bardzo lekkim i przyjemnym stylu. Fabuła także lekka i przejrzysta, można płynąć wraz z nią i tylko oczekuje się kolejnych momentów, które wprowadzą nowe zawirowania w życiu bohaterów. Powieść bardzo optymistyczna, pomimo swojej bajkowości nieco zakręcona, sprawiająca wiele frajdy podczas czytania.
Jestem oczarowana tą historią, okazała się świetną lekturą, dokładnie taką jakiej potrzebowałam, żeby pozytywnie się nastroić czy pozwolić oczyścić umysł. Przeczytałam ją bardzo szybko, bo wciągu jednego popołudnia. Myślę, że to świetna propozycja na zastój czytelniczy czy odskocznia po cięższych lekturach. Jeśli lubicie lektury lekkie i przyjemne, nie wymagające większego emocjonalnego zaangażowania to jest to coś dla was, ja zachęcam do lektury, naprawdę warto.