Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię recenzja

,,Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię"

Autor: @deana ·1 minuta
około 17 godzin temu
1 komentarz
2 Polubienia
,,W obozie często słuchaliśmy opowieści o ludziach odbywających długie podróże z towarzyszeniem prostracji. Pamiętam opowieść o pielgrzymie, który przemierzył Tybet - ze wschodu na zachód - padając i powstając (...)"

,,Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię" to poruszająca saga rodzinna, która dotyka delikatnych tematów zarówno politycznych, społecznych i obyczajowych. Dwie siostry po tragicznej śmierci rodziców muszą odnaleźć swoje miejsce na świecie. Wyrwane z rodzinnej wsi, która została zajęta okupacją przez chińskie wojska, zaczynają układać swoje życie w Obozie. To co miało być tylko czymś przejściowym, zaczyna nabierać cech stałości a jedynym elementem łączącym przeszłość z teraźniejszością, poczucie tymczasowości z tradycją przodków jest mała figurka Bezimiennego Świętego. Bezcenny artefakt stanie się mostem łączącym różne osoby i przypominającym o narodzie bez własnej ojczyzny.

Ta powieść oddaje głos narodowi, o którym zapomniano. Monumentalna opowieść a zarazem bardzo intymna. Porusza bolesne tematy ale robi to z ogromną dyskrecją i wyczuciem. To nie tylko głos, który przenosi pamięć ale także wyrzut sumienia dla zachodnich społeczeństw. Mówi o handlu bezcennymi artefaktami, które dla Zachodu są tylko kolejną ciekawostką a dla Tybetańczyków to coś co podtrzymuje ich poczucie tożsamości i przypomina, że nadal istnieją. To także obraz codzienności na wygnaniu, gdzie każde nawet najmniejsze zdarzenie ma znaczenie. Gdzie szacunek należy się zarówno zmarłym jak i żywym. To nieustanna walka by jednej osobie dać szansę kosztem innych, którzy muszą z tej szansy zrezygnować. To poczucie wspólnoty, która jest jedynym co pozostało. To tradycja, która musi istnieć oderwana od swojego źródła.

Chcę czytać więcej takich książek. Przenosi ona w czasie i miejscu, uczy tolerancji i uwrażliwia. Pozwala dostrzec ludzi, których już prawie nikt nie zauważa ale którzy istnieją i próbują zachować swoją tradycję i kulturę. Jest palących przypomnieniem, że istnieją narody, którym odebrano prawie wszystko, oprócz pamięci i tożsamości. Może i nie są hałaśliwi, może nie ma ich na pierwszych stronach gazet ale są i cały czas odciskają znak na ziemi, próbując przypominać o swoim istnieniu. To opowieść, która porusza duszę i pokazuje czym naprawdę jest wygnanie i jak wygląda świat na uchodźstwie. Mocna, poruszająca proza, która z pewnością pozostanie na długo w głowie.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-03-25
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię
Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię
Tsering Yangzom Lama
8.3/10
Seria: Seria z Żurawiem

Tybetańska saga o wygnaniu Uciekając z zajętego przez Chiny Tybetu, po tragicznej śmier­ci rodziców dwie siostry, Tenkji i Lhamo, znajdują schronienie w nepalskim obozie dla uchodźców. W ciężkich ch...

Komentarze
@jatymyoni
@jatymyoni · około 9 godzin temu
Interesująca recenzja i książka.
Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię
Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię
Tsering Yangzom Lama
8.3/10
Seria: Seria z Żurawiem
Tybetańska saga o wygnaniu Uciekając z zajętego przez Chiny Tybetu, po tragicznej śmier­ci rodziców dwie siostry, Tenkji i Lhamo, znajdują schronienie w nepalskim obozie dla uchodźców. W ciężkich ch...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię” Tsering Yangzom Lama to pierwsza książka z Serii z Żurawiem, jaką miałam okazję przeczytać. Seria zaliczona została do literatury pięknej, do której osobiście cz...

@Gosia @Gosia

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Bo.Wiem* Literatura piękna to specyficzny gatunek. Nie każdy go lubi, bo czasami porusza on tematy nietypowe. Ja sięgam po taką literaturę regularnie, z różnych ...

@olilovesbooks2 @olilovesbooks2

Pozostałe recenzje @deana

Brudna forsa
Brudna forsa

Ta akcja miała być napadem stulecia. Perfekcyjnie zaplanowana i przygotowana, już prawie wszystko wydawało się, że pójdzie niczym po sznurku, gdy jeden telefon zmienia c...

Recenzja książki Brudna forsa
Pomyśl dwa razy
Pomyśl dwa razy

Aż musiałam to sprawdzić bo nie chciało mi się wierzyć. Ale to prawda. Ostatni raz z duetem Myron Bolitar i Win Lockwood widziałam się dziesięć lat (tak, 10 lat temu w 2...

Recenzja książki Pomyśl dwa razy

Nowe recenzje

Udupione przez matki
Czy matkę powinno się kochać bez względu na wsz...
@dziubak.anna:

"Nie każda matka daje to, co najlepsze. Nie każda zapewnia poczucie bezpieczeństwa i wiarę w siebie. Nie każda matka da...

Recenzja książki Udupione przez matki
Strażnik Testamentu
Brutalna walka dobra ze złem
@Meszuge:

Eric Van Lustbader, amerykański autor thrillerów (i nie tylko), za zgodą spadkobierców Roberta Ludluma, kontynuował pis...

Recenzja książki Strażnik Testamentu
Pomysły i początki. Zacznij pisać
"Zacznij pisać. Pomysły i początki"
@Bibliotekar...:

Dziś przychodzę do Was z opinią na temat nie lada gratki, jaką jest rewelacyjny podręcznik dla osób, które chcą rozpocz...

Recenzja książki Pomysły i początki. Zacznij pisać
© 2007 - 2025 nakanapie.pl