„Tyle błędnych przekonań krąży wokół idei bohaterstwa. Zdecydowanie zbyt wielu widzi bohatera w rycerzu na polu bitwy, w dowódcy legionów, mistrzu obdarzonym rzadkim talentem lub umiejętnością. Oczywiście, że bywali bohaterowie, którzy pasują do tych opisów. Jednakże tak samo można scharakteryzować wielu niezwykle złych ludzi. Wysłuchaj mnie uważnie. Bohater poświęca się w imię większego dobra. Bohater żyje zgodzie z własnym sumieniem. Ujmując rzecz w skrócie, bycie bohaterem oznacza właściwe postępowanie niezależnie od konsekwencji. Chociaż każda osoba mogłaby pasować do tego opisu, rzadko kiedy ktoś rzeczywiście spełnia ów warunek. Wybierzcie ten dzień, by stać się kimś takim”.
Brandon Mull
Wielu ludzi okrzykniętych bohaterami nie zasługuje na to określenie, a wielu, którzy naprawdę nimi byli nie jest tak nazywanych. Bardzo często, to zwykli ludzie zasługują na odznaki i ordery, podczas gdy ci popularni to tylko zagranie marketingowe, czy polityczne.
W Biblii również mamy bohaterów tych wielkich, o których często się mówi, jak Dawid, Mojżesz, czy Abraham, ale mamy też tych mniejszych, których pomijamy gdy opowiadamy naszym dzieciom te historie, można wśród nich wymienić Nikodema, Rachab, Miriam, czy Deborę. Tak, jak i w życiu, tak samo w Biblii okazuje się, że i ci mali powinni stać się tymi wielkimi, o których mówi świat. Często nie tylko wielkie czyny sprawiają, że ktoś staje się bohaterem, bardzo często można nim zostać dla kogoś np. tylko dlatego, że się z kimś porozmawiało, czy zawiozło na zakupy, do lekarza, czy choćby wypiło herbatę.
W bohaterstwie chodzi o to, aby na pierwszym miejscu postawić innych, a nie siebie, wyzbyć się zarozumiałości, własnej wygody, czy bezpieczeństwa. O tym właśnie, jest ostatnia z pozycji serii Skrzyni Prawdziwych Skarbów Czy naprawdę mogę być bohaterem Pani Lori Peckham.
Kolejny zbór opowiadań, jak mali stają się wielkimi. Książka opowiada o tym, że każdy z nas może zamienić się w bohatera, jeśli tylko chce. Podsumowując tę serię, jest ona moim zdaniem jedną z lepszych serii religijnych dla dzieci. Pouczająca, ale nie indoktrynująca, dla każdej denominacji chrześcijańskiej. Krótkie historyjki, które można czytać wraz z dzieckiem, lub podsunąć mu do samodzielnej lektury. Dodałabym tylko czarnobiałe obrazki do samodzielnego kolorowania i byłoby idealnie. Książki zachowane w stylu tradycyjnym i konserwatywnym są idealnym przewodnikiem po moralności dla najmłodszych. Jestem wielką fanką konserwatywnych pozycji zwłaszcza dla dzieci, w czasach gdy wciska nam się, że to, co złe jest dobre i na odwrót powinniśmy być szczególnie wyczuleni na to, co czytają i co oglądają nasze dzieci zwłaszcza te młodsze, które same jeszcze nie mają rozeznania. Całą serię polecam każdemu rodzicowi.