„jedynym, o co warto walczyć w życiu, jest piękno i spełnianie swoich pragnień”
Powyższy cytat nie jest tym razem zapowiedzią romantycznej historii, lecz pełnej emocji, z mroczną otoczką i kryminalną intrygą powieścią, której finał dla bohaterów książki „Apofenia” uświadomił, że życie bywa nieprzewidywalne i nigdy nie można być pewnym, co wydarzy się jutro, a nawet za chwilę.
Tytuł brzmi tajemniczo, więc pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, to sprawdziłam znaczenie słowa „apofenia” i okazało się, że jest to „doświadczenie odnajdywania związków i ukrytych sensów w przypadkowych oraz nic nieznaczących zjawiskach, faktach, zdarzeniach”, ale też nadawanie znaczenia jakimś faktom, zdarzeniom, znakom i może być też odmianą wczesne odmiany schizofrenii, gdy człowiek po swojemu interpretuje otaczającą go rzeczywistość, albo wrażenie tkwienia w jakiejś iluzji. Wnikając w powieść napisaną przez panią Magdalenę Kornak, odkrywamy te elementy w pojawiających się wątkach.
Warto w tym momencie dodać, że autorka ukończyła doktoranckie studia nauk prawnych w Katedrze Kryminalistyki Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest czynnym adwokatem i prowadzi własną kancelarię oraz pracuje od ponad dekady w Wyższej Szkole Prawa we Wrocławiu. Jej zainteresowania są związane z tematem taktyki kryminalistycznej i procesu karnego oraz wykorzystywanie psychologii sądowej w procesie karnym oraz prawem dowodowym. Te zagadnienia zostały przez nią przedstawione w kilku opracowaniach zamieszczonych w prawniczych czasopismach, ale po raz pierwszy napisała powieść beletrystyczną, więc „Apofenia” jest debiutem tej pisarki. Nie wiem, jakim autorka jest prawnikiem, ale z pewnością ma zadatki na świetną pisarkę kryminałów z wątkami obyczajowymi, psychologicznymi i miłosnymi, a nawet z elementami thrillera, bo takie gatunki można odnaleźć w jej debiutanckiej książce.
Autorka prowadzi naszą uwagę przez poszczególne sekwencje zdarzeń tak, że sami popadamy w pewnym sensie zjawisku apofenii i interpretujemy to, co jest nam przedstawiane. Przede wszystkim bardzo mocno pokazuje, zagrożenia, jakie czyhają na naiwne, młode nastolatki, co jednocześnie jest apelem do ich rodziców, by uświadamiali swoje dzieci o takich niebezpieczeństwach. Wprawdzie wiele mówi się w mediach, by mieć ograniczone zaufanie wobec zawieranych znajomości na czatach internetowych, ale nadal to zagrożenie jest obecne i niestety nie zawsze kończy się pozytywnie.
Wyraźnie widoczna jest ciemna strona Internetu, który jest nie tylko przydatnym narzędziem, ale też narzędziem, które wykorzystują przestępcy, psychopaci, osoby z mroczną duszą i umysłem, mające nieczyste intencje wobec swojej ofiary. Pani Kornak nie tylko o tym pisze, lecz też dosadnie pokazuje, jak brutalny jest dzisiejszy świat, w którym są jednostki wykorzystujące bez skrupułów naiwność ludzi, zwłaszcza młodych. Doskonale został pokazany sposób myślenia nastoletnich dziewcząt, uważających, że mogą robić wszystko, co im się podoba, ale też wnikamy w umysł chorego, psychopatycznego umysłu.
„Apofenia” to dobrze napisany kryminał, w którym widać znajomość pracy policji i prawniczych zawiłości. Wprawdzie nie wciągnęła mnie od razu, ponieważ fabuła początkowo jest zbyt opisowa, pokazująca sytuacje z przeszłości bohaterów, które wydają się zbędne i niepotrzebnie zajmujące strony. Jednak im dalej, tym coraz bardziej akcja przyspiesza, jest więcej wydarzeń, zwrotów akcji, tajemnic, niebezpieczeństw, co sprawiło, że trudno mi było odłożyć czytnik z książką.
Poruszane są trudne tematy, zwłaszcza główny wątek dotyczący pedofilii wzbudza konsternację i momentami odrazę, ale niestety, taki jest świat i autorce udało się to dobrze nakreślić. Wątków jest tutaj kilka nie tylko związanych z erotyczną fascynacją nieletnimi, ale nie będę o nich się rozpisywać, lecz pozostawię to w milczeniu, gdyż odkrywanie poszczególnych spraw daje dodatkową satysfakcję z czytania.
Fabuła jest prowadzona kilkuwątkowo w narracji trzecioosobowej, a jej konstrukcja i barwny, sugestywny styl trzyma w napięciu przez większą swoją część. Niemal do samego końca autorka sprytnie ukrywa, kim jest grasujący w mieście psychopata, którego nazwano Psychopatą Lubieżności. Wprawdzie od pewnego momentu zaczęłam nabierać podejrzeń, które się potwierdziły, ale emocje gwarantowane są do samego końca, nawet w chwili, gdy już wszystko jest wiadome. Końcowy plot twist podsyca oczekiwanie na drugi tom i zapowiada z pewnością kolejną, emocjonującą opowieść.
Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater
Cykl:
Prokurator Amelia i mecenas Kiliański, tom 1
Kiedy rozum śpi, budzą się demony... Do Kancelarii Adwokackiej Kofta & Kiliański trafia sprawa mężczyzny podejrzanego o pedofilię. Jako że ojciec potencjalnego sprawcy jest istotnym klientem kancela...
Cykl:
Prokurator Amelia i mecenas Kiliański, tom 1
Kiedy rozum śpi, budzą się demony... Do Kancelarii Adwokackiej Kofta & Kiliański trafia sprawa mężczyzny podejrzanego o pedofilię. Jako że ojciec potencjalnego sprawcy jest istotnym klientem kancela...
Gdzie kupić
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pozostałe recenzje @Mirka
Finał na wysokim poziomie
@Obrazek „istnieje taka miłość, która dojrzewa, zanim zostanie odkryta” I oto mam za sobą trzecią odsłonę trylogii „Domek nad Biebrzą”, której fabuła nie toczy się ...
@Obrazek „Czasem ludzie dochodzą do pewnej granicy i z pozoru niewinny incydent powoduje, że tracą samokontrolę.” W pierwszym tomie serii „Dworek nad Biebrzą” po...