Utracona recenzja

"Utracona" - JP Delaney

Autor: ·2 minuty
2023-04-19
Skomentuj
1 Polubienie
Susie piętnaście lat wcześniej oddała swoją córkę do adopcji i kiedy ta niespodziewanie się z nią kontaktuje, wszystkie tłumione latami emocje uderzają w kobietę ze zdwojoną siłą.
"Jestem koszmarnie nieszczęśliwa"
Te trzy słowa zmienią wszystko, a Susie będzie gotowa na naprawę wiele, by pomóc swojemu dziecku. Kiedy przeczytałam opis tej książki, byłam przekonana, że będzie to lekka, łatwa i przyjemna lektura, z optymistycznym zakończeniem i taka, która raczej nie będzie mnie w stanie niczym zaskoczyć. Pomyliłam się, oj bardzo się pomyliłam. Okazało się bowiem, że to niezwykle złożona, pełna trudnych emocji i zaskakujących zwrotów akcji, opowieść. Z jednej strony rodzice adopcyjni, z drugiej matka biologiczna, a pośrodku tego wszystkiego Anna, ich córka. Różne perspektywy i wykluczające się wzajemnie wersje zdarzeń, sprawiają, że mam totalny mętlik w głowie. Nie wiem, kto mówi prawdę i nie mam pojęcia, po czyjej stronie stanąć. Dziwnie zachowania, które niby znajdują wytłumaczenie, ale i tak budzą szereg wątpliwości, też niczego nie ułatwiają. To wszystko sprawia, że balansuję pomiędzy złością a współczuciem, smutkiem i nadzieją. Na którą stronę przeważy się szala? Ta historia stanowi ciekawy wygląd w świat adopcji, który ma więcej ciemnych stron, niż można by przypuszczać. Podczas czytania tej książki niejednokrotnie trzeba stawić czoła trudnej rzeczywistości i więcej niż raz, zmierzyć się z bolesną prawdą. Fabuła, która dość mocno koncentruje się na warstwie psychologicznej, skłania czytelnika do refleksji nad wieloma aspektami adopcji i dość szybko uświadamia nam wiele krzywdzących stereotypów. Kiedy dowiadujemy się, że dziecko zostało oddane do adopcji, właściwie od razu nasze pełne oburzenia słowa uderzają w matkę dziecka: Co za matka? Jak ona mogła? Nikt się raczej nie zastanawia, dlaczego to zrobiła, a o tym, jak później wygląda jej życie, nie myśli już pewnie nikt. Kolejna bardzo ważna kwestia, której dotyka ta historia, to nieudolność, a może i nawet znieczulica instytucji, które powinny stanowić wsparcie zarówno dla adoptowanych dzieci, jak i dla rodzin adopcyjnych.
I na koniec warto pochylić się nad szeregiem zaburzeń psychicznych, na które narażone są dzieci adoptowane; poczucie odrzucenia, zaburzenia przywiązania, ADHD, stany lękowe i depresyjne, to tylko niektóre z nich. To historia o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, o blaskach i cieniach rodzicielstwa. Mamy tu zaskakujący i pełen manipulacji obraz rodzinnego dramatu, który momentami chwyta za serce. Czy więzy krwi okażą się na tyle silne, by można mieć nadzieję, na odzyskanie tego, co przed laty zostało utracone?
Z całego ( nie tylko tego matczynego) serca polecam Wam tę historię.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Utracona
Utracona
"JP Delaney"
7.1/10

Niespodziewanie z Susie kontaktuje się Anna – dziewczyna, którą Susie oddała do adopcji piętnaście lat wcześniej. Gdy zaczynają się spotykać i poznawać, Susie dochodzi do wniosku, że rodzina Anny jes...

Komentarze
Utracona
Utracona
"JP Delaney"
7.1/10
Niespodziewanie z Susie kontaktuje się Anna – dziewczyna, którą Susie oddała do adopcji piętnaście lat wcześniej. Gdy zaczynają się spotykać i poznawać, Susie dochodzi do wniosku, że rodzina Anny jes...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Ból po stracie zazwyczaj nie maleje, ale czasem udaje nam się doprowadzić do tego, że życie rozrasta się wokół niego, jak kora drzewa, w które wbito gwóźdź”. Młodość od zawsze kierowała się swoimi ...

@Mania.ksiazkowaniaa @Mania.ksiazkowaniaa

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl