Ułan Bator nas nie kocha recenzja

Ułan Bator Nas Nie Kocha

TYLKO U NAS
Autor: @book_wszechmogacy ·1 minuta
2024-09-08
Skomentuj
1 Polubienie
Sebastian wraz z ówczesną żoną nazywaną Crazy Cat spontanicznie udają się na kontrakt nauczycielski do Mongolii. Ale jak sam mówi dostał od niej najcenniejsze rzeczy gitarę, Mongolię i papiery rozwodowe. Ruszamy więc w podróż po tej jakże bezludnej i stepowej krainie!

Książka ta to przewodnik / książka podróżnicza oparta na chronologii wydarzeń z życia autora. Zabiera on nas do Ułan Bator, od którego w każdej wolnej chwili chce się uwolnić starając się odkryć prawdziwą, ludową, autochtoniczną Mongolię spoza metropolii. W Ulaanbaatar mieszka bowiem jedna trzecia całej ludności tego kraju. Opowiada on nam o swoich przeżyciach, ludziach spotkany za pomocą Couchsurfingu, karierze nauczyciela, kolegach z pracy, ale przede wszystkim - szczerze do bólu o państwie i narodzie, o którym wiemy o wiele za mało.

Bardzo podobało mi się podejście do opowiedzenia tej historii. Sebastian stawia nas na miejscu swojego przyjaciela, którego zasypuje fantastycznymi wycinkami egzystencji w krainie wiecznego mrozu i pustki. Łączy on w swoim dziele wiele różnych form: przewodnika, reportażu, poradnika, biografii i fragmentów filozoficznych. Nie ma ich na moje szczęście dużo - co mogło wynikać z opisu, który moim zdaniem jest wielce nie pasujący do treści. Dzięki dawce humoru lektura nie nudzi się i sprawia wrażenie błyskotliwej. Ogromną szkodę poniósł polski rynek literacki przez to dopiero debiut Sebastiana! Jego pióro jest lekkie, przyjemne do czytania i z ogromną autentycznością opisuje postacie napotkane na swojej drodze. Uważam, że opisanie rzeczywistości jest często trudniejsze od fikcji literackiej. W tym przypadku człowiek czuje, jakby tam był i spacerował opatulony w najgrubszą puchówkę, szal i czapkę. Książka ta pęka od ciekawostek - mimo niewielkiej objętości - dowiadujemy się z niej wszystkiego, co chcielibyśmy wiedzieć, a nawet więcej! Po przeczytaniu jej możemy śmiało udać się do Mongolskiej Republiki Ludowej, bo wiemy w jakie miejsca chodzić, jakich unikać i na co uważać. Wszystkim amatorom dalekich podróży - polecam!

Książka z Klubu Recenzenta nakanapie.pl

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-09-08
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ułan Bator nas nie kocha
Ułan Bator nas nie kocha
Sebastian Trznadel
7.5/10

Kraina nomadów odciśnie ślad w twojej duszy. Świat jest pełen pięknych zakątków zapewniających ukojenie – ale to nie jest opowieść o jednym z nich. To historia ryzykownej wyprawy, która niespodziewa...

Komentarze
Ułan Bator nas nie kocha
Ułan Bator nas nie kocha
Sebastian Trznadel
7.5/10
Kraina nomadów odciśnie ślad w twojej duszy. Świat jest pełen pięknych zakątków zapewniających ukojenie – ale to nie jest opowieść o jednym z nich. To historia ryzykownej wyprawy, która niespodziewa...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czy Ułan Bator obdarzyło miłością przybywających do Mongolii? Nie ma oczywistej odpowiedzi. Czy dla podróżników z kraju do innego zakątka świata przygotowuje specjalne miejsce? Opowieść z serii „rzuc...

@arcadio @arcadio

Pozostałe recenzje @book_wszechmogacy

Miłość i mordercze parówki
Miłość i Mordercze Parówki

Ulica Rajska to miejsce pełne eleganckich willi i – z pozoru – spokojnych mieszkańców. Mogłaby wydawać się rajem na ziemi, ale jak wiadomo, nawet najpiękniejsze jabłko b...

Recenzja książki Miłość i mordercze parówki
Nocny agent
Nocny Agent

Peter musi mierzyć się z nieustannym ocenianiem jego osoby przez pryzmat ojca, który zdradził kraj i umarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Zatrudnia się on jako nocny...

Recenzja książki Nocny agent

Nowe recenzje

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
© 2007 - 2025 nakanapie.pl