Tahiti. Utopia recenzja

Tahiti. Nowa Słowacja…

Autor: @maslowskimarcinn ·3 minuty
2023-08-05
Skomentuj
4 Polubienia
Michal Hvorecký przedstawia alternatywną wersję rzeczywistości – kończy się I Wojna Światowa, przywódcy świata zbierają się w Paryżu, aby ustalić granice nowych państw. Ale w świecie słowackiego autora nie dochodzi do powstania Czechosłowacji. Czesi, zajęci kłótnią z Polską o Cieszyn, nie interesują się mniejszością, jaką stanowili Słowacy. Wykorzystują to Węgrzy, którzy przejmują Słowacczyznę i każdym możliwym sposobem starają się wyplenić mieszkający tam do wieków naród. Stosują przy tym znane z naszej historii okrutne, bezduszne metody wykorzeniania. Nieformalny przywódca uciśnionych, Milan Štefánik, skądinąd postać jak najbardziej autentyczna, naoczny świadek nieszczęść i narastającej wśród rodaków beznadziei, widząc bierność i obojętność państw sprzymierzonych, wpada na iście szalony pomysł. Dzięki pomocy Francji postanawia przenieść Słowaków przez zniszczone powojenne ziemie, pokonać z nimi morza i ocean, by udać się wieczną emigrację – na wyspy Polinezji Francuskiej, gdzie na Tahiti właśnie pragnie stworzyć nowe, wolne od niebezpieczeństw i zakusów obcych sił państwo…

Hvorecký sprytnie i pomysłowo żongluje faktami, by na potrzeby swojej utopijnej przecież powieści, tak je przeinaczyć, by dać swym czytelnikom przekonujący obraz tułaczki narodu, ogromnego wysiłku i ryzyka, jakie Słowacy zdecydowali się ponieść. Piętnuje wrogość obojętnych państw, krytykuje nacjonalizm i zacietrzewienie polityków. Zagląda za kulisy salonów konferencji pokojowej w Paryżu, by skończyć swą opowieść na zielonych, bujnych wyspach Oceanii. Jednocześnie prowadzi drugi wątek – współczesnej pisarki, która stara się wrócić swą najnowszą książką do losów tamtych gorących dni i przypomnieć Europie postać słowackiej legendy – Štefánika, który zginął tragicznie w katastrofie lotniczej. Jej publikacja wywołuje w kręgach rządowych istną panikę, gdyż pisarka zdecydowała się mówić prawdę, a przede wszystkim prowadzić merytoryczny dialog z Węgrami. Szczerze rozmawiać o przeszłości, o Słowakach i Węgrach i o tym, co ich łączyło i dzieliło. Opluwana, wygwizdywana, narażona na obelgi i groźby, a przede wszystkim nie słuchana i nie czytana (ci, którzy krzyczą nagłośnień, jej publikacji nie znają), sama staje się symbolem nierównej walki.

I trochę tu śmiesznie, ale przede wszystkim strasznie. Bo powieść Hvoreckiego jest piekielnie aktualna, a przedstawione przez niego pozy możnych tego świata i nastroje społeczeństw, podburzane populistyczną gadką, są jako żywo wyjęte z dzisiejszych pierwszych stron gazet. Z łatwością pod niewiadome i „iksy” podkładamy konkretne zdarzenia, państwa i ich przywódców, postawy i oczekiwania, by zrozumieć, że to, o czym Hvorecki pisze, jest w rzeczywistości przypowiastką o… rzeczywistości.

Utopijny kraj to kraj szczęśliwości, o idealnym ustroju polityczno-społecznym, sprawiedliwym i równym. I jakoś mało mi było tej „utopijnej” wizji w „Utopii”. Bo czy utopijny w swym zamierzeniu pomysł Štefánika się spełnił, a pragnienie stworzenia bezpiecznego i przyjaznego państwa się ziściło? Na to pytanie bez trudu można znaleźć odpowiedź, czytając Hvoreckiego, a zatem powstaje pytanie: o czym jest jego książka? O współczesnej wojnie i konfliktach, głupocie polityków i zaślepieniu władz? O idiotycznych wizjach szaleńców, którzy zamiast budować ład i porządek, skutecznie i sumiennie go podkupują i niszczą? O tym, jak nie dba się o przyrodę i świat, w którym żyjemy? O przymykaniu oczu i zasłanianiu uszu, gdy niewinni wołają o pomoc i wyciągają zabiedzone ręce z prośbą o skórkę chleba? A może o uchodźcach, o ludach pielgrzymujących między granicami, gdzie znajdują tylko potępienie i pogardę? O młodych, których jakże łatwo porwać nacjonalistycznym, ksenofobicznym wrzaskiem, wpoić głupią nienawiść do wszystkiego co inne i obce?

I aby nie psuć sobie i Państwu humoru i jeszcze bardziej zachęcić do czytania „Tahiti. Utopia”, pozwolę sobie zacytować na koniec fragment tradycyjnej słowackiej pieśni hymnicznej:

„Kto jak Słowak czuje,

Deskę niech ujmuje

I z nami surfuje.”

Książkę otrzymałem z portalu Sztukater.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-07-24
× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Tahiti. Utopia
Tahiti. Utopia
Michal Hvorecký
7/10

Tahiti. Idealne państwo. Królestwo słońca. Nowa Atlantyda. Nowa ziemia. Nowa Słowacja. Jest rok 2020, a na Tahiti mieszkają już trzy pokolenia Słowaków. Dobrowolnie opuścili swój kraj czy zostali z ...

Komentarze
Tahiti. Utopia
Tahiti. Utopia
Michal Hvorecký
7/10
Tahiti. Idealne państwo. Królestwo słońca. Nowa Atlantyda. Nowa ziemia. Nowa Słowacja. Jest rok 2020, a na Tahiti mieszkają już trzy pokolenia Słowaków. Dobrowolnie opuścili swój kraj czy zostali z ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @maslowskimarcinn

Człowiek, który nigdy nie skłamał
"Zimny wiatr uniósł pana Liu i porwał go za sobą"

Tym razem w dłonie czytelniczek i czytelników trafia zbiór jedenastu opowiadań Lao She. Niech nie zmyli Was jednak wylegujący się na okładce kot ani niewielka objętość t...

Recenzja książki Człowiek, który nigdy nie skłamał
Wypędzenie Gerty Schnirch
Gdy wrze nienawiść i pragnienie zemsty

Wspaniale rozpisana na lata historia zwykłej dziewczyny z Brna, która miała nieszczęście urodzić się i wychowywać w dwu narodowościowej rodzinie w czasach, w których na ...

Recenzja książki Wypędzenie Gerty Schnirch

Nowe recenzje

Szepty pocałunków znad Bosforu
Coś nowego
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos* Romans, w którym akcja rozgrywa się w Turcji? Nie wiem jak wy ale ja była...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu
Dom pod Kasztanem
Dom pod kasztanem.
@wiktoria.wa...:

Usiądź wygodnie, zaprowadzę Cię w pewne piękne miejsce, gdzie czas niespiesznie leci. W cieniu starego kasztana, w serc...

Recenzja książki Dom pod Kasztanem
Same dobre wróżby
Introwertyzm jako styl życia
@asiaczytasia:

Internet okazał się dobrą przestrzenią do rozwoju relacji międzyludzkich. Różnego rodzaju komunikatory ułatwiają nawiąz...

Recenzja książki Same dobre wróżby
© 2007 - 2025 nakanapie.pl