Śmierć jeździ audi recenzja

Śmierć jeździ audi

Autor: @meryluczytelniczka ·2 minuty
2025-02-15
1 komentarz
7 Polubień
„Śmierć jeździ audi” to powieść skłaniająca do refleksji, w której ważną rolę odgrywa człowiek i jego pragnienia, marzenia, ale też stagnacja i pewnego rodzaju zrezygnowanie. Historia rozpoczyna się nieco komediowo – od zwolnienia z pracy Asgera, lecz to tylko zamydlenie czytelnikowi oczu, gdyż dalej jest sentymentalnie, paradoksalnie, ale przede wszystkim z zachętą do rozmyślań. Nie jest to do gruntu filozoficzna opowiastka, ale też nie mamy do czynienia z powieścią porywającą akcją, błyskotliwymi dialogami. Tak naprawdę „Śmierć jeździ audi” to powieść drogi, a jak wiadomo w trakcie takich powieściowych podróży pojawiają się pytania ważne i ocierające się o sens ludzkiego istnienia. Po tym jak Asger traci pracę, dziewczynę, popada w długi i nałogi, decyduje się na pracę asystenta osoby niepełnosprawnej – Waldemara, który jest jednym z najsmutniejszych bohaterów, jakich spotkałam w dotąd przeczytanych książkach. Oboje wyruszają w podróż do Maroka, by Waldemar mógł skorzystać z usług miejscowego uzdrowiciela. Wyruszają samochodem, ale nie tytułowym audi, które ma w powieści inny, symboliczny wymiar, lecz jadą VW. Podróżują przez Europę, spotykają różnych ludzi, rozmawiają ze sobą, śmieją się z tych samych, często w ogóle już nieśmiesznych sytuacji czy zdań powtarzanych do złudzenia. Do Afryki docierają, jednak to jeszcze nie koniec ich podróży. Jeszcze muszą odbyć jedną. Jak już wspomniałam, powieść nie ma porywającej akcji, czyta się spokojnie, lecz z zainteresowaniem. Są momenty, które bawią, więcej jest jednak zdań do przemyśleń. Obaj panowie – Asger i Waldemar na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieudacznikami, nudziarzami, zdawałoby się, że czasami naiwniakami, a na tle współczesnych bohaterów bywają wręcz przeźroczyści. Możemy im współczuć, ale da się ich lubić. W zachowaniu Waldemara i Asgera, w ich rozmowach odnajdujemy prostą mądrość, wręcz chciałoby się napisać „głupią mądrość”, ale po głębszych przemyśleniach wiem, że obaj panowie w czasie podróży odnaleźli coś, co jest naprawdę wartościowe: przyjaźń (choć na ten temat nie padło ani jedno słowo) i wyzwolenie z ustalonych ram, jakie narzucił nam współczesny świat, wyzwolenie z wykluczenia społecznego.
Z powieści Kristiana Banga Fossa najwyraźniej zapamiętałam dwie sceny: scenę na pustyni z psami i nocą spędzoną na dachu przez Asgera i Waldemara oraz wątek Maliny – dziewczyny z Polski. Malina została opisana dokładnie tak, jak kobieta nosząca takie samo przezwisko, a którą miałam okazję kiedyś poznać. Jej postępek wobec obu bohaterów mnie nie zdziwił – poznana przeze mnie Malina była taka sama. Jednak tak przedstawiona w powieści Polka może wzbudzać protest czytelników, co jest zrozumiałe. Nie chcemy być w ten sposób opisywani przez zagranicznych pisarzy.
Zastrzeżenie do powieści? Nadal nie wiem, czym jest to różowe na okładce.Edit: Już wiem, już mnie uświadomiono, że to pognieciona butelka.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-15
× 7 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Śmierć jeździ audi
Śmierć jeździ audi
Kristian Bang Foss
4.5/10
Seria: Bałtyk

„Na początku wszystko było proste jak drut” – zaczyna swoją opowieść Asger. Potem sprawy zaczęły się komplikować: utrata pracy, rozstanie z dziewczyną, długi, alkohol. W akcie desperacji Asger odpowi...

Komentarze
@MLB
@MLB · około 2 miesiące temu
Podpowiem - zgnieciona plastikowa butelka 🙂 Nie czytałam jeszcze, więc nie wiem, czego to symbol.
× 2
@meryluczytelniczka
@meryluczytelniczka · około 2 miesiące temu
Dziękuję! Teraz widzę! Ale ze mnie klipa! Butelka w powieści jest, choć ważniejsza jej zawartość i wszystko, co wydarzyło się wokół tego wątku.
× 1
Śmierć jeździ audi
Śmierć jeździ audi
Kristian Bang Foss
4.5/10
Seria: Bałtyk
„Na początku wszystko było proste jak drut” – zaczyna swoją opowieść Asger. Potem sprawy zaczęły się komplikować: utrata pracy, rozstanie z dziewczyną, długi, alkohol. W akcie desperacji Asger odpowi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @meryluczytelniczka

Sunkissed. Melodia lata
Już nie dzieci, jeszcze nie dorośli

„Sunkissed” Kasie West od pierwszych stron kojarzyła mi się z kultowym filmem „Dirty Dancing”, którym autorka prawdopodobnie inspirowała się podczas pisania swojej powie...

Recenzja książki Sunkissed. Melodia lata
Mniszkówna
Najpierw powieść, potem autorka

Helena Mniszkówna większości czytelników kojarzy się z powieścią „Trędowata”. Nawet jeśli ktoś nie czytał, to na pewno obejrzał jedną z ekranizacji lub przynajmniej słys...

Recenzja książki Mniszkówna

Nowe recenzje

Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
Martwy pisarz
Martwy pisarz
@Spizarnia_k...:

"Cie­ka­wi mnie, co ta­kie­go jest w tych teo­riach, które od­no­szą suk­ces, co spra­wia, że lu­dzie za­czy­na­ją w ni...

Recenzja książki Martwy pisarz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl