Słoń zjadł kapelusz recenzja

Słowo, które nie tonie

Autor: @jagodabuch ·2 minuty
2025-02-25
Skomentuj
7 Polubień
Tomik poezji Justyny Karolak „Słoń zjadł kapelusz”, to zbiór wierszy pełnych emocji, refleksji i nietuzinkowej wyobraźni. Podzielony na cztery rozdziały: Kochankowie, Wojownicy, Ludzie oraz Słoń zjadł kapelusz, prowadzi czytelnika przez różne aspekty ludzkiego doświadczenia – od miłości i relacji międzyludzkich, przez walkę i stratę, aż po filozoficzne rozważania o świecie i egzystencji.

Kochankowie – ulotność i piękno chwil
Pierwszy rozdział to poetycki hołd dla miłości w jej różnych odcieniach – zarówno tych ciepłych i błogich, jak w wierszu „Dobry czas”, jak i trudniejszych, pełnych tajemnicy i dystansu, jak w utworze „Mgła”. Autorka posługuje się prostym, lecz pełnym głębi językiem, oddając ulotność chwil, które pozostają w pamięci jako coś wartościowego i godnego wspominania.

Wojownicy – spadek, historia i walka
Rozdział Wojownicy wprowadza tematykę zmagań, zarówno tych wewnętrznych, jak i związanych z dziedzictwem, historią i przemijaniem. Wiersz „Przepustka” ukazuje wojnę jako coś, co dziedziczymy, z czym musimy się zmierzyć, niezależnie od naszej woli. „Stare domy” z kolei sugerują refleksję nad historią i rolą milczenia w walce o wartości. Justyna Karolak nie używa wielkich słów, zamiast tego operuje subtelną metaforą, co czyni jej przekaz tym bardziej przejmującym.

Ludzie – pytania o tożsamość i egzystencję
Trzeci rozdział przynosi perspektywę społeczną i egzystencjalną. „Mysie dzieci” i „Sam” to utwory, które pytają o rolę jednostki w świecie, o wpływ, jaki mamy (lub jakiego nie mamy) na rzeczywistość. Jest tu sporo wątpliwości, zagubienia, ale także nadziei, zwłaszcza w błagalnych wersach „Sam”, które niemal brzmią jak modlitwa o bezwarunkową akceptację.

Słoń zjadł kapelusz – metaforyczna kulminacja
Tytułowy rozdział i jego wiersze „Ślad” oraz „Gniew” moim zdaniem to najbardziej metaforyczna i symboliczna część tomiku. Słoń, który zjada kapelusz, staje się niemal mitycznym bytem – świadkiem, uczestnikiem i sędzią ludzkich działań. Wiersz „Gniew” niesie moralizatorską przestrogę przed wyniosłością i pychą, ukazując słonia jako istotę, która nie toleruje krzywdy i niesprawiedliwości. Jest to mocne zakończenie, które zostawia czytelnika z refleksją i pewnym niepokojem.

Podsumowanie
„Słoń zjadł kapelusz” to tomik niezwykle różnorodny, bogaty w emocje i przemyślenia. Justyna Karolak świetnie operuje słowem, tworząc obrazy jednocześnie proste i wieloznaczne, dotykające głębokich warstw ludzkiej wrażliwości. To poezja, która nie daje łatwych odpowiedzi, lecz zachęca do refleksji i wielokrotnego powracania do poszczególnych wierszy.
Dla miłośników poezji poszukujących zarówno intymnych emocji, jak i filozoficznych rozważań, „Słoń zjadł kapelusz” będzie lekturą niezwykle wartościową.


Współpraca z Wydawnictwem RKS Janusz Muzyczyszyn.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-15
× 7 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Słoń zjadł kapelusz
Słoń zjadł kapelusz
Justyna Karolak
9/10

Słoń zjadł kapelusz to intrygująco-niepokojący zbiór 56 utworów poetyckich, wzbogacony o 4 ilustracje wykonane przez samą poetkę. Rysunki otwierają kolejne „księgi” tomu: Kochankowie, Wojownicy, Ludz...

Komentarze
Słoń zjadł kapelusz
Słoń zjadł kapelusz
Justyna Karolak
9/10
Słoń zjadł kapelusz to intrygująco-niepokojący zbiór 56 utworów poetyckich, wzbogacony o 4 ilustracje wykonane przez samą poetkę. Rysunki otwierają kolejne „księgi” tomu: Kochankowie, Wojownicy, Ludz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @jagodabuch

Bądź moją szansą
Czy miłość może uleczyć przeszłość?

Beata Sagan w swojej powieści „Bądź moją szansą” serwuje czytelnikom historię, która porusza, wzrusza i angażuje od pierwszej do ostatniej strony. To opowieść o drugich ...

Recenzja książki Bądź moją szansą
MIĘDZY USTAMI
Między pustką a pełnią

Tomik „Między ustami” autorstwa Małgorzaty Szwedy-Czerwińskiej to poezja, która nie boi się zmierzyć z najgłębszymi emocjami i bolesnymi pytaniami, które dotyczą kondycj...

Recenzja książki MIĘDZY USTAMI

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl