Beret i Kapot recenzja

Prosiaki w pasiaki

Autor: @alicya.projekt ·2 minuty
2024-02-13
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Beret i Kapot w jednym stali domu…
Wciąż kombinowali co podwędzić komu.

I zawsze, gdy już łupy zdobyli po kryjomu,
Dzielny Anton – inspektor – stawiał ich do pionu,
Ratując niewinnych od złodziejskiego pogromu.

I taki to los świnek - nie zakosztować bogactwa ogromu,
Lecz w ciupie siedząc w końcu się nauczyć, że nie wolno niczego kraść nikomu.

***

Tak w wielkim skrócie, można podsumować przygody pary niesfornych prosiaków, które bardzo chciałyby się szybko wzbogacić, ale nie splamić przy tym uczciwą pracą. Wciąż więc kombinują i kręcą, by zdobyć upragnione fanty. Niczym starodawni mistrzowie zbrodni wspinają się przy tym na wyżyny pomysłowości, klucząc po pustyni lub konstruując KNUROBOTA – który oczywiście wymyka im się spod kontroli i demoluje miasto. Można ich także spotkać np. gdy: obrabiają kajuty pasażerów romantycznego rejsu, wysadzają dynamitem skradzione kasy, szaleją w Wesołym Miasteczku, porywają się na kradzież wartego fortunę obrazu lub jako dwuprosiakowy Gang Dzikich Wieprzy wylatują w kosmos. Niestety dla tych cwaniaczków, każde ich działanie zawsze kończy się spektakularną porażką. Tak się bowiem składa, że psi inspektor Anton wciąż drepce im po racicach i, co krok, nasi rozbójnicy wpadają za jego sprawą, w łapy sprawiedliwości.

Przygody Bereta i Kapota, testowałam na żywym organizmie, bo na córce, która ochoczo zareagowała na świńskich opryszków, ponieważ, kojarzyli jej się z prosiakami z „Angry Birds” (te kradną jaja, jeśli ktoś jeszcze nie wie). Wejście w opowieść miałyśmy więc dosyć łatwe. Dalej było jeszcze lepiej. Emocje młodej, gdy „ci ZŁOCZYŃCY” zabierają rzeczy innych, śmiecą, uciekają przed krokodylami i ciągle coś niszczą, sięgały zenitu. Po każdej takiej „przygodzie” przychodziła też wyraźna ulga, gdy po raz kolejny sprawiedliwości stawało się za dość. Muszę przyznać, że książka pomogła nam podczas kilku pogadanek, bo jakoś łatwiej było o pewnych rzeczach rozmawiać bez nadęcia, na żarty, wspominając o świnkach mających słabość do słodyczy.

Oprócz wyrazistych postaci i licznych przygód, niezaprzeczalnym atutem komiksu jest tempo akcji, która pędzi tu na łeb na szyję, nie oglądając się za siebie. Dzieci dając się jej porwać, nawet nie zauważają, że przeczytały już całość. Szaloną swawolność zaprezentowanych w komiksie zdarzeń dopełniają barwne, krzykliwe wręcz - ale w takim pozytywnym, sensacyjnym znaczeniu - ilustracje Damijana Stepančiča.

Póki co, Wydawnictwo Druganoga wydało pierwszą część komiksu Majdy Koren i wspomnianego już Damijana Stepančiča. My z niecierpliwością czekamy na kontynuację przygód tych gałganów. Im szybciej się pojawi tym lepiej.

P.S. Jak donosi okładka, komiks jest bez dodatku cukru (oprócz strudla, którego i tak się nie da zjeść bo jest narysowany) i dla czytelników od 98 cm wzrostu w górę (więc moja starsza młoda, co prawda oszukując nieco, bo stojąc na palcach, na szczęście się załapała).

P.S. Jestem przekonana, że tłumaczka Marta Cmiel-Bażant, świetnie bawiła się podczas pracy.




Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-02-02
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Beret i Kapot
Beret i Kapot
Majda Koren
8/10

„Beret i Kapot”* to zabawny komiks autorstwa znanych słoweńskich autorów: pisarki Majdy Koren i ilustratora Damijana Stepančiča. Beret i Kapot to baaardzo, ale to bardzo niegrzeczne świnki. Przebieg...

Komentarze
Beret i Kapot
Beret i Kapot
Majda Koren
8/10
„Beret i Kapot”* to zabawny komiks autorstwa znanych słoweńskich autorów: pisarki Majdy Koren i ilustratora Damijana Stepančiča. Beret i Kapot to baaardzo, ale to bardzo niegrzeczne świnki. Przebieg...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @alicya.projekt

Nawiedzony dom na wzgórzu
Uwertura nawiedzonego domiszcza

@ObrazekJeśli macie ochotę na solidną dawkę wrażeń, paranoję w gotyckim stylu i klimat nienasyconej grozy, to dobrze trafiliście: witamy w „Nawiedzonym domu na wzgórzu...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Duch z wyspy
Godzina duchów

@ObrazekRozwój nauki i cywilizacji zabezpieczył nasz byt na tyle, że pozbawił nas większości lęków, które nieustannie dręczyły naszych przodków. Chociaż współcześnie l...

Recenzja książki Duch z wyspy

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl