Alice Vincent w "Dlaczego kobiety uprawiają ogrody" zabiera nas w podróż pełną zapachu ziemi, dotyku liści i szelestu wiatru między kwiatami. To książka, która nie tylko opisuje ogrody, ale również pokazuje, jak kobiety od wieków zakorzeniają w nich swoje historie, lęki, marzenia i siłę. Vincent snuje opowieści o kobietach, dla których ogród stał się przestrzenią wolności, protestu, regeneracji i twórczości.
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że siedzę w cieniu jabłoni, wsłuchując się w szepty przodkiń, które również pielęgnowały ziemię, choć nikt o nich nie pisał. Wśród opisanych przez autorkę kobiet znajdują się zarówno postacie historyczne, jak i współczesne ogrodniczki, a każda z nich znajduje w pracy z roślinami coś więcej niż tylko uprawę. To spotkanie z samą sobą, szansa na uzdrowienie, sposób na opowieść o świecie.
Historie Vincent przesiąknięte są symboliką i emocjami – czy ogród to miejsce kreacji, czy ucieczki? Czy sadzenie nowych pędów jest równoznaczne z nadzieją na odrodzenie? Autorka nie daje jednoznacznych odpowiedzi, ale prowadzi nas przez rozważania, które są jak kolejne warstwy gleby – każda skrywa coś cennego. Wśród jej rozmówczyń znajdziemy kobiety, które pielęgnują ziemię, ale też własne tożsamości. Czasem ogród jest sposobem na oswojenie straty, czasem formą sprzeciwu wobec świata, który nie zawsze dostrzega kobiecą pracę i emocje.
Książka jest napisana językiem pięknym, niemal poetyckim. Każdy rozdział otula ciepłem i czułością jak koc w chłodny dzień oraz skłania do refleksji i sprawia, że chce się włożyć ręce w ziemię, poczuć pod palcami życie, które dopiero kiełkuje. Vincent opowiada w niej nie tylko o ogrodach, ale też o kobiecej sile – tej, która pozwala przetrwać burze, tej, która sprawia, że nawet w najtrudniejszych warunkach coś budzi się do życia i zaczyna rosnąć.
Czytając tę książkę, przypomniałam sobie letnie popołudnia w ogrodzie, zapach pomidorów i innych warzyw dojrzewających na słońcu oraz miękkość ziemi pod stopami i jej zapach po deszczu. To książka, która porusza, inspiruje i sprawia, że zaczynamy patrzeć na ogrody nie tylko jako na miejsce uprawy czy rekreacji, ale jako przestrzeń kobiecej historii, pamięci i siły.
"Dlaczego kobiety uprawiają ogrody" to lektura dla każdej kobiety – tej, która już ma swój ogród i tej, która dopiero marzy, by go stworzyć. To opowieść o ziemi i o nas samych, o pielęgnowaniu roślin, emocji i własnej tożsamości. Po jej przeczytaniu trudno nie zadać sobie pytania – co mój ogród mówi o mnie?🌱
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @insignis_media (współpraca reklamowa) 🩷.