Ostatnia wola recenzja

POCZĄTEK I KONIEC

Autor: @Rudolfina ·1 minuta
2020-01-29
Skomentuj
3 Polubienia
Kolejny tytuł, który odnotowuję tylko dla porządku, żeby nie zapomnieć, że poznałam nowego polskiego autora.
 
„Ostatnia wola” świetnie się zaczyna i całkiem nieźle kończy, natomiast wszystko, co dzieje się pomiędzy pozostawia wiele do życzenia.
 
Ekscentryczna, złośliwa i nieprzyzwoicie bogata arystokratka zaprasza do swego pałacu starannie wyselekcjonowanych krewnych, aby ogłosić, kto z nich przejmie po niej spadek. Staruszka zamierza popełnić spektakularne samobójstwo. Jest śmiertelnie chora i chce odejść na swoich zasadach. Zwołuje rodzinny zjazd aby osiągnąć pewien niecny cel, nie ma jednak szansy obserwowania przebiegu wydarzeń, ponieważ zanim cokolwiek zacznie się dziać, zostaje zamordowana.
 
Potężna śnieżyca sprawia, że grupa osób, oczywiście wszyscy są podejrzani, zostaje odcięta od świata. Można by ponarzekać, że to motyw zgrany jak świat, ale taki punkt wyjścia zawsze się sprawdza, jeśli tylko dalszy rozwój wypadków jest dobrze poprowadzony. A w „Ostatniej woli” niestety nie jest.
 
Gdy pisałam o „Przypadkowym detektywie” Macieja Ślużyńskiego (recenzja z 9 stycznia 2018) opartym na tym samym pomyśle inspirowanym „Pułapką” Agaty Christie, moim głównym zarzutem było to, że mamy za mało podejrzanych. W „Ostatniej woli” podejrzanych jest akurat tylu, ile trzeba. Czytelnik nie pogubi się w nadmiarze postaci i powinien mieć satysfakcję z samodzielnego dochodzenia – kto zabił. Dlaczego więc tylko powinien mieć, a nie ma?
 
Powodem niezaspokojenia potrzeb czytelnika jest błąd konstrukcyjny. W tym kryminale brakuje postaci detektywa. Narracja prowadzona jest tak, że przez większość powieści wydaje nam się, że każdy z bohaterów prowadzi własne śledztwo, ale jednocześnie każdy z nich jest podejrzany. To zabieg dość ryzykowny i na pewno poradziłaby sobie z tym Agata Christie, ale niestety, Joannie Szwechłowicz się nie udało. Brakuje napięcia, w ogóle nie drżymy o życie bohaterów. Nie mamy też możliwości śledzenia ciągów przyczynowo-skutkowych, a jest to ulubione hobby czytelników kryminałów. Lider wśród detektywów pojawia się dopiero wtedy, gdy przychodzi do rozwiązania zagadki, czyli o wiele za późno.
 
Autorka nie ustrzegła się również innych drobniejszych błędów. Pomysł z wyprawą na nartach jest mocno naciągany, podobnie jak niespodziewany gość, który spada z nieba (pardon, ze strychu).
 
Trochę mi szkoda zmarnowanego pomysłu, bo pointa z ostatnią wolą ekscentrycznej staruszki jest naprawdę efektowna i dowcipna, chociaż łatwa do przewidzenia. 

Moja ocena:

× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ostatnia wola
Ostatnia wola
Joanna Szwechłowicz
5/10

Pasjonujący kryminał retro w duchu mistrzyni gatunku, Agathy Christie. Gromadka dalekich krewnych odciętych od świata, połączonych wzajemną podejrzliwością i zbrodnią. Dla smakoszy klasyki w nowej, wy...

Komentarze
Ostatnia wola
Ostatnia wola
Joanna Szwechłowicz
5/10
Pasjonujący kryminał retro w duchu mistrzyni gatunku, Agathy Christie. Gromadka dalekich krewnych odciętych od świata, połączonych wzajemną podejrzliwością i zbrodnią. Dla smakoszy klasyki w nowej, wy...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Co tu dużo pisać? Joanna Szwechłowicz to wybitne indywiduum na polskim rynku wydawniczym. "Jędzowaty narrator", sarkastyczne przemyślenia bohaterów, fenomenalnie nakreślone portrety psychologiczne pos...

Pozostałe recenzje @Rudolfina

Bogowie bitcoina. Historia geniuszu, zdrady i drugiej szansy
SPÓŹNIONE INWESTYCJE

Postanowiłam wreszcie się dowiedzieć, o co chodzi z tym bitcoinem. Za późno. Miliony dolarów przeszły mi koło nosa. Nie mnie jednej, i to jest jakieś pocieszenie. Jeż...

Recenzja książki Bogowie bitcoina. Historia geniuszu, zdrady i drugiej szansy
Potwory
POPRAWNOŚĆ PERFEKCJONISTY

Ta książka jest jak praca domowa prymusa, któremu bardzo zależało, żeby dobrze wypaść. Rzadko ostatnio pozwalam sobie na ryzyko poznawania nowych polskich autorów, bo ...

Recenzja książki Potwory

Nowe recenzje

Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
Zalotnice i wiedźmy
Wpływy przeszłości
@fascynacja_...:

Jak wiecie po raz kolejny przepadłam za serią Sekret Dziedzictwa Joanny Miszczuk. Na nowo, po latach pokochałam ten cyk...

Recenzja książki Zalotnice i wiedźmy
Szepty pocałunków znad Bosforu
Coś nowego
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos* Romans, w którym akcja rozgrywa się w Turcji? Nie wiem jak wy ale ja była...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl