Pierwszy dzień wiosny recenzja

Pierwszy dzień wiosny

Autor: @gdzie_ja_tam_ksiazka ·2 minuty
2022-04-12
Skomentuj
2 Polubienia
Dawno tak mocno nie wstrząsnęła mną książka. Nancy Tucker zdecydowanie się to udało, bo historia, którą napisała przyprawia o ciary na skórze, wzbudza emocje jak choćby złość, niedowierzanie, współczucie i szok.
Czy ludzie rodzą się źli? Czy dziecko jest w stanie zamordować inne małe dziecko?
Historia Chrissie niestety pokazuje, że odpowiedź na drugie zadane przeze mnie pytanie jest twierdząca. Ośmioletnia dziewczynka nazywana "diabelskim nasieniem" sama w końcu wierzy w to stwierdzenie. Psychika dziecka jest bardzo delikatna, a brak zainteresowania, jakichkolwiek rodzicielskich pozytywnych(!) uczuć ze strony matki i ojca sprawiają, że Chrissie chce krzywdzić inne dzieci. Potrafi kopnąć, uszczypnąć dzieciaki, z którymi się bawi, bo nie spełnili jej poleceń czy oczekiwań.
W pierwszy dzień wiosny Chrissie udusiła małego Stevena. I od tego zaczyna się właśnie thriller "Pierwszy dzień wiosny". Już od pierwszych zdań jest się zarzucanym tak mocnym zdarzeniem. Myślałam, że to może jakiś chwyt i okaże się, że winnym jest kto inny, albo to wytwór wyobraźni, ale nie. Od razu wspomnę, że nie czytałam opisu, za co sama sobie dziękuję w myślach, bo książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Ale do brzegu...
Autorka z każdym rozdziałem podsuwa kolejne puzzle, by móc się dowiedzieć, co kierowało małą Chrissie. Na początku czuje się oburzenie, złość, niedowierzanie, no bo "jak to takie małe dziecko może wyrządzić tyle zła?". Jednak jest w tym jakieś poczucie, że to dziecko było naprawdę samotne. Do czego może doprowadzić zerowe zainteresowanie rodzica? A może nawet nie zerowe, bo matka posuwa się do takich kroków, że serce się łamie.
O "Pierwszy dzień wiosny" mogłabym pisać więcej i więcej, ponieważ temat jest dość trudny i skłania do analizowania psychologicznej strony Chrissie. Oczywiście poznajemy też już dorosłą kobietę, która zmieniła imię po to, by nie być kojarzoną z przestępstwami, których się podjęła. Mając córkę i wychowując ją samotnie, stara się, by jej mała Molly miała szczęśliwe dzieciństwo. Takim oto sposobem mamy dwie przestrzenie czasowe i można by rzec, że poznajemy dwie różne osoby, ale nic bardziej mylnego. Mamy małą dziewczynkę, która próbuje zwrócić na siebie uwagę wyrządzając krzywdę innym i kobietę dorosłą, która stara się stworzyć normalny dom dla swojej córki.
Mimo trudnego tematu książkę czyta się naprawdę szybko. Małej Chrissie można mieć dość, irytuje swoim zachowaniem, ale cały czas się brnie do końca by dowiedzieć się, jaki los spotkał ją w dorosłym już życiu.
Czy taka osoba może mieć przyjaciół i być otoczona miłością, której nie jest w stanie dostrzec przez to, jak wyglądało jej dzieciństwo?
Sięgnijcie po tę książkę, a nie pożałujecie. Skłania do refleksji i to jest jej dużym atutem.

Moja ocena:

× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pierwszy dzień wiosny
Pierwszy dzień wiosny
Nancy Tucker
8/10

Szokujący thriller, który wciska w fotel od pierwszego zdania. Ośmioletnia Chrissie skrywa wielką tajemnicę: właśnie zabiła małego chłopca i nie ma z tego powodu poczucia winy. Cała okolica żyje pop...

Komentarze
Pierwszy dzień wiosny
Pierwszy dzień wiosny
Nancy Tucker
8/10
Szokujący thriller, który wciska w fotel od pierwszego zdania. Ośmioletnia Chrissie skrywa wielką tajemnicę: właśnie zabiła małego chłopca i nie ma z tego powodu poczucia winy. Cała okolica żyje pop...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czytając tę książkę, po mojej głowie chodziło zdanie, że człowiek nie rodzi się zły z natury, że to środowisko, w jakim się wychowujemy i dorastamy, ma na nas istotny wpływ i to właśnie ono nas ...

@angela_czyta_ @angela_czyta_

Ośmioletnia Chrissie dokonała strasznego czynu, swoimi małymi rączkami zamordowała małego chłopca. I jest jej z tym dobrze. Nie odczuwa żadnych skrupułów. W żaden sposób nie czuje się winna. W całej ...

@malgosialegn @malgosialegn

Pozostałe recenzje @gdzie_ja_tam_ksi...

Żółć
Żółć

"Jeśli się go nie znało, można było o nim powiedzieć, że jest najbardziej przyjacielską osobą na świecie. Ale tak naprawdę trawiła go żółć. Żółć, którą wylewał na tych, ...

Recenzja książki Żółć
Wciąż żyję
Wciąż żyję

Martta Kaukonen wywarła na mnie ogromne wrażenie swoim debiutem. "Podążaj za motylem" okazał się świetnym thrillerem, który na długo zapadł mi w pamięć. W zasadzie nie z...

Recenzja książki Wciąż żyję

Nowe recenzje

Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
Zalotnice i wiedźmy
Wpływy przeszłości
@fascynacja_...:

Jak wiecie po raz kolejny przepadłam za serią Sekret Dziedzictwa Joanny Miszczuk. Na nowo, po latach pokochałam ten cyk...

Recenzja książki Zalotnice i wiedźmy
Szepty pocałunków znad Bosforu
Coś nowego
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos* Romans, w którym akcja rozgrywa się w Turcji? Nie wiem jak wy ale ja była...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl