Rzeźbiarz kości recenzja

PIERWIASTEK UPADKU

Autor: @renata.chico1 ·4 minuty
2024-12-31
Skomentuj
2 Polubienia


Wystarczy jedno spojrzenie na okładkę „Rzeźbiarza kości” Wojciecha Kulawskiego, by zorientować się, że będzie to mocna lektura. Thriller, który inicjuje serię zatytułowaną „Cienie w mroku”, ukazał się pod skrzydłami wydawnictwa Alegoria. Dom, który kryje tajemnice przeszłości. Przeszłości, konsekwencje której rzutują na teraźniejszość. Czy jesteście gotowi podjąć trud wędrówki, która zakończyć może się śmiercią?

Podkomiszarz Mateusz Dafner zostaje przeniesiony do pracy w komendzie policji w Jaworznie. Powody, dla których zmienił miejsce pracy nie są jasne dla jego nowych współpracowników, a w związku z tym Dafner spotyka się z dużą niechęcią z ich strony. Jaworzno jawi mu się jako miasto wyjątkowo frustrujące. Gdy zostaje wezwany do pierwszej sprawy, z którą przychodzi mu zetknąć się w tym mieście, podświadomie czuje, że może to być przełomowe dla niego zdarzenie. Przerażające znalezisko ujawnione w okolicy, wywołuje poruszenie nawet wśród doświadczonych śledczych. Odkryty zostaje szkielet uformowany w makabryczną rzeźbę. Niebawem okaże się, iż jest to dopiero początek wstrząsających wydarzeń. Na szare Jaworzno spadnie ponury mrok. Czy w mieście działa seryjny morderca? Jakie sekrety skrywa dom, którego ściany pokryte są matematycznymi wzorami? Czy krzywdy sprzed lat mogą zostać pomszczone?

„Rzeżbiarz kości” otwiera serię zatytułowaną „Cienie w mroku”. Wojciech Kulawski opowiada pełną napięcia historię, w której bardzo ważną rolę odgrywają dramaty zwykłych ludzi. To gęsta, pełna napięcia opowieść o krzywdzie, niesprawiedliwości i szaleństwie. Wstrząsająca epopeja, która wywołuje paraliżujące wręcz poczucie bezsilności. Dwa totalitaryzmy, które ukształtowały cierpiące przez dziesięciolecia ofiary. Oprawcy cieszący się często długim i dostatnim życiem. I zbrodnie, których echa nigdy nie zamilkną. Wojciech Kulawski miał bardzo intrygujący pomysł na fabułę powieści i należy przyznać, że doskonale go zrealizował. W nasze ręce trafia książka, która jest zarówno zaskakująca jak i finezyjnie skomponowana. Dwa wątki, które toczą się równolegle i w bardzo sprawny sposób zostają połączone. Mamy tutaj dwie pary głównych bohaterów - podkomisarza Dafnera i jego współpracowniczkę oraz Tomasza Wetlińskiego, informatyka, który kupuje dom, w którym ukryte są bardzo specyficzne wkazówki oraz jego znajomą pracującą w urzędzie gminy. Dzięki temu zabiegowi uczestniczymy w dwóch śledztwach : profesjonalnym i amatorskim. Podoba mi się ten sposób prowadzenia narracji i umiejętnośc utrzymywania emocji czytelnika w stanie ciągłego uniesienia. Kulawski nie bierze jeńców - serwuje powieść brutalną, pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji, bazującą na mrocznych wydarzeniach z przeszłości. Potrafi operować środkami stylistycznymi, napięciem i suspensem. Ta powieść stanowi swoisty rebus. Oparta jest na motywie traumy. Wojciech Kulawski to pisarz, który posiada już całkiem spory dorobek literacki, a mimo to lektura „Rzeźbiarza kości” była moim pierwszym spotkaniem z jego twórczością. I widocznym jest to, że mamy styczność z autorem doświadczonym. Zarówno konstrukcja fabularna, jak i sposób kreowania postaci oraz styl cechujący Kulawskiego, stoją na bardzo wysokim poziomie. Wielką radością jest dla mnie czytanie tak kunsztownie skomponowanych powieści. Już pierwsze strony sprawiają, że czytelnik zostaje włączony w perfidną grę ze złem. Wraz z rozwojem fabuły uwikłani zostajemy w tę misternie zbudowaną zagadkę. Dynamiczna akcja, dwa świetnie skonstruowane wątki fabularne, brawurowa intryga i mroczna atmosfera, która osacza niczym kokon. Kulawski całkowicie zdeklasował konkurencję. Napisał książkę, która należy do zupełnie innej ligi, wznosi thriller na wyżyny i udowadnia, że prawdziwa literatura jest sztuką niedostępną dla każdego, kto aspiruje do bycia pisarzem. Można być dobrym rzemieślnikiem, ale posiadanie talentu to coś całkowicie innego. Niezwykle przyjemną sprawą jest przeczytanie powieści kogoś, kto potrafi wyczuwać emocje, opisywać je i słowami tak komponować zbudowany przez siebie świat, że staje się on wiarygodny i straszny.

Tajemnica sięgająca czasów wojny, wstrząsająca historia jaworznickiego obozu, miejsca kaźni, którego ponura legenda przeraża do dziś. Ci, którzy milczeli i ci, którym systemowa przemoc zamknęła usta na zawsze. Jaka jest geneza zla? Czy zło jest kiełkującym powoli ziarnem, które pięlegnowane staje się potęzną siłą? A może zło to rodzaj erupcji, którą wyzwala odpowiednio nasilony punkt zapalny? Co sprawia, że niektórzy ludzie stają się odczłowieczonymi maszynami do zabijania? Wojciech Kulawski serwuje lekturę, która jest trudna, często uwiera i budzi niepokój, ale to doskonale napisana, mięsista historia, o której nie będzie łatwo zapomnieć. Soczysty thriller, który dotyka zagadnień prowokujących do przemyśleń. Powieść, która swoją strukturą przenika w głąb naszych uczuć, nakazując nam baczne wejrzenie we własne dusze. Ziarno najlepiej wzrasta na żyznej glebie, a zło lubi żywić się nienawiścią. Jeżeli o jakiejś książce powiedzieć można, że jest wnikliwym studium ludzkiego upadku, opowieścią o fenomenie zła, przejmującą historią o cierpieniu, zemście i stracie, to tak właśnie scharakteryzować można „Rzeźbiarza kości”. Jest to powieść, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego miłośnika mocnych wrażeń. Mimo swej brutalności, nie jest to typowy slasher, którego celem jest epatowanie przemocą i okrucieństwem. „Rzeźbiarz kości” to wartościowa pozycja dla czytelników ceniących literaturę, która pod płaszczykiem kryminalej historii, stawia pytania o naturę człowieka. To podróż na samo dno otchłani, tam, gdzie jedynym towarzyszem jest samotność. Powieść ważna, unikatowa i brawurowo napisana. Mam spore obawy o kolejną odsłonę tego cyklu. Boję się, że może zabraknąć mi słów.

Moja ocena:

× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Rzeźbiarz kości
Rzeźbiarz kości
Wojciech Kulawski
9.6/10
Cykl: Cienie w mroku, tom 1

W mroku czają się cienie martwych i żyjących. Nie wiesz, które z nich są groźniejsze Podkomisarz Mateusz Dafner z dość mętnych powodów przeniesiony z Krakowa do Jaworzna początkowo budzi wśród lokaln...

Komentarze
Rzeźbiarz kości
Rzeźbiarz kości
Wojciech Kulawski
9.6/10
Cykl: Cienie w mroku, tom 1
W mroku czają się cienie martwych i żyjących. Nie wiesz, które z nich są groźniejsze Podkomisarz Mateusz Dafner z dość mętnych powodów przeniesiony z Krakowa do Jaworzna początkowo budzi wśród lokaln...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Twórczość Wojciecha Kulawskiego jest mi bardzo dobrze znana i wiem, że ma on niezwykłe umiejętności przenoszenia w świat, który należy się zagłębić mniejszym lub w większym stopniu. Trzy przeczytane...

@Anna30 @Anna30

💀💀💀💀 Recenzja 💀💀💀💀 Wojciech Kulawski " Rzeźbiarz kości " @wojciech_kulawski Seria: Cienie w mroku #1 Wydawnictwo: Alegoria @wydawnictwo_alegoria 💀💀💀💀💀💀💀💀💀💀💀💀 " Życie jest jak gra w szachy, gdzi...

@magdalenagrzejszczyk @magdalenagrzejszczyk

Pozostałe recenzje @renata.chico1

Złoto Wrocławia
TO, CO ŚWIECI NAJJAŚNIEJ

„Złoto Wrocławia” to ciekawa propozycja od wydawnictwa MG. Jolanta Maria Kaleta zabiera czytelników w szalony rajd przez dziesięciolecia polskiej historii w poszukiwaniu...

Recenzja książki Złoto Wrocławia
Cierniowa ścieżka
DALEKO OD DOMU

Stara rezydencja otoczona mrocznym, ciemnym lasem. Rodzina, która pod fasadą normalności kryje straszliwe tajemnice. Kobieta, która złożyła obietnicę, konsekwencje któ...

Recenzja książki Cierniowa ścieżka

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl