Idealna recenzja

Nieidealna książka

Autor: @asiaczytasia ·4 minuty
2023-03-13
Skomentuj
5 Polubień
Anita i Adam prowadzą idealne życie. Możemy określić ich piękni-majętni. Stać ich na to czego pragną i żeby żyć tak, jak chcą. Jedna rzecz jest skazą na tym perfekcyjnym obrazku. Anita nie może zajść w ciążę. Kobieta jest pod opieką ginekologa, badania wychodzą w normie, a jednak na teście ciążowym widnieje jedna smutna kreska. Anita ciężko to znosi . Przytłacza ją fakt, że sprawy nie idą tak, jak je zaplanowała. Przytłacza ją niemożność zastania matką. Czuje się wybrakowana. Staje się niewolnikiem kalendarza i termometru. Oddalają się od siebie z mężem. Kobieta coraz rzadziej wychodzi z domu pogrążając się w myślach o swojej – jak sama to widzi – niedoskonałości. Pewnego dnia zaczyna znajdować rzeczy, które nie należą do niej. Nowa pomadka w torebce, sukienka, której nigdy by nie kupiła, w szafie – Anita nie umie wytłumaczyć pochodzenia tych rzeczy. Czy izolacja i problemy, aż tak bardzo podkopały jej zdrowie psychiczne?

Thriller „Idealna” Magdy Stachuli to jedna z tych książek, w których dość długo nie wiadomo, o co chodzi. Autorka bardzo dokładnie pracuje nad bohaterami uwypuklając ich mroczne oblicze, manie, słabości. Centralną postacią jest Anita z pragnieniem posiadania dziecka. Czytamy o tym, co robi ono z tą kobietą i zastanawiamy się do czego pisarka zmierza. Zastanawiamy się, jak planuje połączyć to z pozostałymi postaciami. A jest ich dokładnie cztery. Każda ma okazję być narratorem. Bywa, że te same wydarzenia oglądamy różnymi oczami. Zabieg, który nie wszyscy czytelnicy lubią – ja za nim przepadam, bo różna perspektywa wpływa na naszą ocenę bohaterów. Dobrym przykładem z „Idealnej” będzie scena, kiedy Anita z Adamem uprawiają spontaniczny seks. On jest zachwycony, widzi nadzieję na odbudowę ich związku. Ona czuje się zgwałcona i pragnie unikać męża za wszelką cenę.

Akcja w „Idealnej” zawiązuje się bardzo powoli, aczkolwiek Magdzie Stachuli udało się zbudować ten niepokój, który trzyma czytelnika przy książce. Takie: „nie mam pojęcia, o co chodzi, ale jest super”. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że tak wciągnęła mnie psychologia postaci, iż drugorzędna sprawą było „o co chodzi”. Niemniej z przyjemnością kartkowałam ku finałowi, w którym autorka jasno i wyraźnie przedstawiła źródło wydarzeń i motywację ich sprawców.

Ogólne wrażenia po przeczytaniu tej powieści mam bardzo dobre, jednak jest w niej pewna sztuczność. Nie wiem, czy wynika ona z głównej postaci, która z zamierzenia ma być perfekcyjna, ale z moim pojęciem perfekcji bardzo się kłóci. Być może też wpływ ma na to perspektywa, gdzie każdy z bohaterów trochę egoistycznie przedstawia swoją interpretację wydarzeń. A może pewne szczegóły wplecione na siłę i kilka niedoróbek. 4 przykłady, które najbardziej utkwiły mi w głowie. Uważajcie na ostatni, bo zdradza część fabuły.

Przykład 1: Anita panicznie boi się szczurów. Magda Stachula przedstawia źródło tego strachu itd. Nie do końca czuję, że jest potrzeba aż tak się na nim skupiać. Okej, w pewnym momencie szczury pojawiają się w mieszkaniu bohaterki. Jednak myślę, że dla każdego – niezależnie od fobii – byłoby to szokujące doznanie. Wyobraźcie sobie, że wracacie do domu a na środku salonu szczury coś zajadają. Brrr.

Przykład 2: Anita odwiedza galerię handlową i widzi porzucony wózek. Za chwilę pojawia się właścicielka i przeprasza, bo musiała wyjść do sklepu po laktator i nie miała z kim zostawić dziecka. Dlaczego zostawiła wózek z noworodkiem przed sklepem, bez opieki? Przecież do sklepów można wchodzić z wózkami. Przez głowę przelatuje mi milion rzeczy, które mógłby się przytrafić maleństwu bez opieki.

Przykład 3: Dalej galeria handlowa. Anita wchodzi do sklepu z ubrankami dla dzieci. Prosi o pomoc przy wyborze ubranek dla trzymiesięcznych bliźniaków. Ekspedientka zaczyna zachwycać się, że ma taką świetną figurę tak krótko po porodzie, co zawstydza niemogącą zajść w ciąże kobietę. Ej, to każdy kto kupuje ciuszki dla dzieci musi być zaraz matką? Mogłaby kupować je na prezent.

Przykład 4: Akcja przenosi się do Czech. A tam ludzie proszą, żeby rozmawiać po angielsku. Pewnie część z was nie rozumie, dlaczego się czepiam. Wszak zagranica. Kilkukrotnie odwiedzałam Czechy i próbowałam rozmawiać z Czechami po angielsku. Kiedy orientowali się, że mają do czynienia z Polką, od razu padła prośba o przejście na polski. Nieważne czy była to osoba pracująca w turystyce bądź gastronomii czy osoba prywatna. Nie chciało się im męczyć mówiąc w obcym języku skoro polski rozumieli i twierdzili, że ja powinnam rozumieć ich.

„Taka jaka jesteś jesteś fajna, nie musisz być idealna”[1] śpiewał zespół Arka Noego. „Idealna” Magdy Stachuli jest właśnie taka fajną, nieidealna książką. Bardzo szybko zjednała moja sympatię i chętnie spożytkowałam czas wolny na jej czytanie. Jednak podskórnie wyczuwałam, że fabuła wymaga „naoliwienia” czy też „wyszlifowania”. Gdzieś coś zgrzyta, gdzieś coś dłobi. Nie na tyle, żeby wpaść w szał, ale zawsze.

[1] „Nieidealna”, słowa i muzyka Robert Friedrich.

Moja ocena:

× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Idealna
2 wydania
Idealna
Magda Stachula
7.2/10

Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć Taka książka się zdarza raz na tysiąc. Nie dostała jeszcze żadnej nagrody, nie była bestsellerem „New York Times’a” i nie ma jeszcze milionow...

Komentarze
Idealna
2 wydania
Idealna
Magda Stachula
7.2/10
Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć Taka książka się zdarza raz na tysiąc. Nie dostała jeszcze żadnej nagrody, nie była bestsellerem „New York Times’a” i nie ma jeszcze milionow...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Anita pragnie zostać matką. Niestety od dwóch lat się jej nie udaje. Niby wszystko z nią jest dobrze, ale jednak widnieje jakiś problem i jej marzenie nie może zostać spełnione. Większość swojego cza...

@sylwia923 @sylwia923

Gdy założyłam konto bookstagramowe, postanowiłam zacząć od podzielenia się z odbiorcami moimi ulubionymi książkami. Dziś patrzę na tę wpisy z lekkim zażenowaniem, chociaż dzięki Wydawnictwu Luna mogę...

@zaczytanaangie @zaczytanaangie

Pozostałe recenzje @asiaczytasia

Dewolucja
Pułapka

Wielka Stopa (czy też Sasquatch), mityczne zwierzę związane z amerykańską kulturą. Dla nas chyba bardziej wytwór popkultury lub nowinka z programów popularnonaukowych. J...

Recenzja książki Dewolucja
Oberki do końca świata
Saga rokicińskich grajków

„Przybył Maciej Wicher znikąd, spoza horyzontu, z wiosek nienazwanych. Przybył do Rokicin drogich, do Rokicin błogich, do ich strzech słomianych”[1]. Od tego Macieja zac...

Recenzja książki Oberki do końca świata

Nowe recenzje

Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
Martwy pisarz
Martwy pisarz
@Spizarnia_k...:

"Cie­ka­wi mnie, co ta­kie­go jest w tych teo­riach, które od­no­szą suk­ces, co spra­wia, że lu­dzie za­czy­na­ją w ni...

Recenzja książki Martwy pisarz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl