Requiem na Wyspie Mgieł recenzja

Nie umiem się rozstać z tą wyspą!

Autor: @Rozchelstana_Owca ·1 minuta
2021-06-02
Skomentuj
6 Polubień
Szczerze przyznam, że nie do końca wiem jak mam zacząć, seria ViaTerra ma specjalne miejsce w moim sercu. Trzeci tom był jedną z tych książek, które czytałam, będąc jeszcze przykutą do łóżka, ale była to też powieść, która rozpoczynała moją „karierę” jako recenzenta. Mam szczególne uczucia do tej historii, która raz za razem, niczym magik, oczarowuje nas nową fabułą i zdarzeniami, których się nie spodziewamy.

Franz Oswald dochodzi do zdrowia. I wbrew pozorom niestety, nie ma dobrych zamiarów co do swojej przyszłości. Nadal jest manipulantem i nadal wszystko, co robi, jest kierowane dla jego własnego dobra i zadowolenia. Kolejny raz jego i Julii ścieżka się spotkają, a punkt przecięcia znowu pobudzi fale, których lepiej unikać. Wiemy, że Oswald był przebiegły, a teraz jego niebezpieczny sposób bycia tylko się podwoił.

Książka porwała mnie bez dwóch zdań, uwielbiam wracać na Wyspę Mgieł, gdzie wszystko się zaczęło i teoretycznie kończy. Nie miałam problemu z tym, że Autorka nawiązuje do zdarzeń z wcześniejszych tomów, wręcz przeciwnie, sprawiła, że na nowo mam ochotę czytać tę serię od początku. Cała fabuła jest spójna, logiczna i przyjemna w odbiorze – może to kwestia tego, że jak już raz pozna się historię ze Szwecji, nie można się już od niej oderwać i nie można się od niej uwolnić, jest ona niczym narkotyk! Skandynawia – surowa i zimna tylko wzmacnia nasze wrażenia, a my potulnie oddajemy się jej mackom, by tylko nie opuszczać wyspy i jej bohaterów. Tym razem jednak śledzimy zdarzenia z perspektywy właśnie Franza, a także Julii, która wydawałoby się, jest dojrzalsza i rozsądniejsza.

Przyznaję się, bez bicia, że czekałam na tę powieść z zapartym tchem. Ciekawiło mnie jak pani Mariette rozwiąże kwestię pociągnięcia historii dalej, bo przecież mogła spokojnie skończyć na „Dzieciach Sekty”. A jednak są takie opowieści, które mogą być przekształcane w różne sposoby i na nowo pobudzać nasze czytelnicze emocje. To właśnie jedna z tych serii. Wszystko dla mnie jest wystarczająco dobre, by mieć na uwadze fakt, że jeśli pani Lindstein postanowi kontynuować historię z Wyspy Mgieł, ja będę pierwszą, która będzie oczekiwać w kolejce na swój egzemplarz 🙂

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-05-29
× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Requiem na Wyspie Mgieł
Requiem na Wyspie Mgieł
Mariette Lindstein
6/10
Cykl: Sekta ViaTerra, tom 4

Dwór na szwedzkiej Wyspie Mgieł, dawna siedziba sekty ViaTerra, jest opuszczony i pusty. Minęły dwa lata od czasu, gdy jej charyzmatyczny lider Franz Oswald doznał na wyspie udaru mózgu, ratując życi...

Komentarze
Requiem na Wyspie Mgieł
Requiem na Wyspie Mgieł
Mariette Lindstein
6/10
Cykl: Sekta ViaTerra, tom 4
Dwór na szwedzkiej Wyspie Mgieł, dawna siedziba sekty ViaTerra, jest opuszczony i pusty. Minęły dwa lata od czasu, gdy jej charyzmatyczny lider Franz Oswald doznał na wyspie udaru mózgu, ratując życi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Rozchelstana_Owca

Jak cień
Bardzo dobra powieść!

O pani Marzenie nie udało mi się wcześniej usłyszeć, oczywiście nie dlatego, że nadal mało mówi się (czy też pisze) o niej, ale dlatego też, że moja doba jest zbyt kr...

Recenzja książki Jak cień
Poczwarka
Pomyłka, która wyszła na dobre!

Po perypetiach serwisu Nakanapie, który wielbię z całego serca, z wydawcą, udało mi się dopaść serię „Dziewczyna bez Imienia”. Moją uwagę przyciągła okładka, ale drugieg...

Recenzja książki Poczwarka

Nowe recenzje

Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
Zalotnice i wiedźmy
Wpływy przeszłości
@fascynacja_...:

Jak wiecie po raz kolejny przepadłam za serią Sekret Dziedzictwa Joanny Miszczuk. Na nowo, po latach pokochałam ten cyk...

Recenzja książki Zalotnice i wiedźmy
Szepty pocałunków znad Bosforu
Coś nowego
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos* Romans, w którym akcja rozgrywa się w Turcji? Nie wiem jak wy ale ja była...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl