To nie jest ładna historia. To nie jest lekka historia. To nie książka na rozerwanie się. Jeśli unikasz dark romansów, nie czytaj dalej. „Nie ten czas” to brutalna, bezlitosna opowieść, która wywołuje łzy i przerażenie, triumfując nad dobrocią. To historia o mroku, zemście i beznadziei, gdzie miłość jest tylko złudzeniem, a przemoc – rzeczywistością. To opowieść, która nie daje nadziei na szczęśliwe zakończenie i nie obiecuje katharsis. To książka, która wciąga w otchłań i pozostawia czytelnika roztrzęsionego, zmuszonego do zmierzenia się z najgorszymi aspektami ludzkiej natury.
Nikolaj nie zaznał w życiu niczego poza cierpieniem. Przemoc i okrucieństwo były jego chlebem powszednim od dzieciństwa. Wychowywany przez zwyrodniałego ojca, katowany i gwałcony, zmuszony do obserwowania makabrycznych scen, został nieodwracalnie złamany. Jego psychika to jeden wielki wrak, pozbawiony nadziei na naprawę. Gdy wkroczył na ścieżkę zemsty, nie znalazł wybawienia – trafił prosto do piekła, gdzie stał się jego częścią. Wyszkolony zabójca, bezlitosny sadysta, morderca, którego wyobraźnia nie znała granic. W świecie, w którym rządzi tylko zło, Nikolaj jest jego ucieleśnieniem. Nie zna innego życia, nie zna innej rzeczywistości. Zatracił resztki człowieczeństwa, a może nigdy ich nie miał. Każde jego działanie jest motywowane przeszłością, której nie da się wymazać. To, co robi, nie jest usprawiedliwione – ale jest zrozumiałe, jeśli spojrzeć na jego historię przez pryzmat cierpienia.
I w ten świat wkracza Kamila.
Jej misją jest odkrycie prawdy o śmierci siostry bliźniaczki. Karolina, policjantka, zginęła w tragicznym wypadku samochodowym, pozostawiając po sobie jedynie spalony telefon i pożegnalny list. Kamila nie wierzy w przypadkowość tej śmierci. Wykorzystuje fakt, że nikt nie wie o tragedii i podszywa się pod siostrę, by kontynuować jej tajną misję w Petersburgu. Nie wie, że jej śledztwo zaprowadzi ją prosto do diabła – Nikolaja. I że nigdy już nie będzie taka sama.
Kamila jest wszystkim, czym Nikolaj gardzi. Jej dobroć, empatia, ciepło i miłość są dla niego jak policzek. Obnażają jego naturę, budzą w nim pragnienie bliskości, którego nie umie zaakceptować. Nie rozumie jej emocji, nie potrafi ich pojąć ani przyjąć. Jego odpowiedzią na te uczucia jest brutalność. Każda próba dotarcia do jego duszy kończy się cierpieniem. A jednak, mimo jego bestialstwa, Kamila zaczyna dostrzegać w nim człowieka, którego nigdy nie miał szansy się stać. Tylko czy jedno spojrzenie na jego pokiereszowaną duszę wystarczy, by wyrwać go z otchłani? Czy dobroć Kamili wystarczy, by zburzyć mur, który Nikolaj zbudował wokół siebie przez lata traumy i przemocy? Czy w tym świecie, gdzie rządzi zło, jest choćby cień szansy na odkupienie?
Zakończenie tej historii jest wstrząsające, brutalne i szokujące. Nie daje ukojenia, nie pozwala na chwilę wytchnienia. Autorka nie podaje czytelnikowi łatwych odpowiedzi, nie buduje iluzji, że miłość może wszystko naprawić. Jednak na szczęście nie jest to koniec – na kontynuację, zatytułowaną „Nikolaj”, można sięgnąć od razu.
„Nie ten czas” to książka, która miażdży emocjonalnie i nie daje ukojenia. To nie jest romans, w którym miłość zwycięża. To nie jest opowieść, gdzie dobro pokonuje zło. To historia, która pozostawia blizny. To brutalna, intensywna podróż w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki. Agnieszka Kowalska-Bojar stworzyła powieść, która wciąga jak wir i nie pozwala się od siebie oderwać, nawet jeśli czytelnik chce odwrócić wzrok. Jeśli zdecydujesz się ją przeczytać, pamiętaj – nie wyjdziesz z niej taki sam.