Sopot w trzech aktach recenzja

Miesiąc miodowy w Sopocie.

Autor: @maciejek7 ·2 minuty
2023-04-17
Skomentuj
30 Polubień
Gdy kończyłam czytać poprzedni tom serii "Kryminał pod psem", byłam pewna, że to już ostania jej część. Jednak ucieszyłam się, gdy otrzymałam "Sopot w trzech aktach" w prezencie. Co prawda było to w ubiegłym roku i długo zabierałam się za tę lekturę, lecz gdy zobaczyłam, że została wydana następna część serii: "Cieszyn prowadzi śledztwo", to musiałam nadrobić zaległości, gdyż ta część już do mnie jedzie...
Lubię obie serie autorki ("Kryminał pod psem" i "Kryminał z pazurem"), może dlatego, że bardzo dobrze balansuje między komedią a kryminałem, łącząc je ze sobą w całkiem zgrabnie skomponowaną całość. To już dziesiąte spotkanie z Guciem i jego prywatną ludziną...

"Solański wolałby pewnie nawet iść posprzątać publiczne toi toie niż na plażę. Właściwie - gdyby się tak nad tym zastanowić - musiał ją bardzo kochać, skoro wybrał Sopot na miejsce ich podróży poślubnej. A nie na przykład jakieś osmarkane Bieszczady."
Szymon zabiera ukochaną żonę Różę i nie mniej kochanego psiaka Gucia w podróż poślubną. Zarezerwował pobyt w Sopocie, w pensjonacie Józefina, tuz przy plaży. Róża z pewnością będzie zachwycona. Dla mnie również ta podróż była miłym wspomnieniem wyjazdów do tego kurortu. Bardzo lubię gdy fabuła powieści toczy w znanych mi miejscach, taka lektura staje się jeszcze bardziej przyjemna. A Sopot jest magicznym miastem dla mnie. Mimo panującego tam tłoku, ja po prostu uwielbiam całe Trójmiasto i mogłabym tam nawet zamieszkać...
Już podczas wsiadania do pociągu mającego zawieźć ich na wymarzony urlop, zauważają nie tylko aspiranta Barańskiego, ale towarzyszącą mu mecenas Potomek-Chojarską, której imienia w dalszym ciągu nie znamy. W ostatniej chwili do pociągu wsiada również pani Buchtowa. Czyli cała chorzowska grupa śledcza w pełnym składzie melduje się w pensjonacie.
Oczywiście byłoby sprawa bardzo dziwną, gdyby mogli sobie spokojnie wypoczywać. Róża znajduje nieboszczyka w Bałtyku. Okazało się, że jest nim właściciel pensjonatu, w którym zamieszkali goście z Chorzowa. Zatem ponownie Solański a z nim i Róża oraz niezastąpiony Gucio będą mieli nowe zajęcie i zagadkę do rozwiązania. A dodatkowo tropy sięgają o wiele lat wstecz, więc co jakiś czas przenosimy się w czasy dawnego XIX wiecznego Sopotu.

"Szymon Solański wiedział, że sam ze sobą nie wygra. Prowadzenie kryminalnych śledztw to była jedyna rzecz, na której się znał i którą kochał. Kochał też oczywiście Różę i Gucia, ale to się rozumiało samo przez się. Kiedy więc trafiała się okazja do tropienia przestępcy, choćby to był jego własny ślub czy miesiąc miodowy, brał sprawę bez zastanowienia. Róża zazwyczaj miała mu to za złe. Tym razem jednak zachowywała dziwny spokój.
Solański nabrał podejrzeń."
Bardzo mi się podobały nazwy rozdziałów w tej książce, tym razem są to fragmenty tekstów Agnieszki Osieckiej.
Nie brakuje tu również śląskiej gwary, bo sąsiadka Buchtowa jest przecież z nimi.
Czy uda się temu towarzystwu odnaleźć mordercę? Jaki związek z morderstwem ma tajemnica sprzed lat? Jak uda się miesiąc miodowy państwu Solańskim? Czy Gucio będzie zachwycony tą podróżą?
Dużo humoru a tajemnica sięgająca czasów II wojny światowej dość intrygująca.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-04-17
× 30 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Sopot w trzech aktach
Sopot w trzech aktach
Marta Matyszczak
7.8/10
Cykl: Kryminał pod psem, tom 10

Róża i Szymon Solańscy jadą w podróż poślubną do Sopotu. Jednak zamiast cieszyć się urokami kurortu, trafiają w sam środek afery kryminalnej. Ktoś zamordował Artura Przebendowskiego, właściciela pens...

Komentarze
Sopot w trzech aktach
Sopot w trzech aktach
Marta Matyszczak
7.8/10
Cykl: Kryminał pod psem, tom 10
Róża i Szymon Solańscy jadą w podróż poślubną do Sopotu. Jednak zamiast cieszyć się urokami kurortu, trafiają w sam środek afery kryminalnej. Ktoś zamordował Artura Przebendowskiego, właściciela pens...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Opis książki: Róża i Szymon Solańscy jadą w podróż poślubną do Sopotu. Jednak zamiast cieszyć się urokami kurortu, trafiają w sam środek afery kryminalnej. Ktoś zamordował Artura Przebendowskiego, w...

@amethyst.bookss @amethyst.bookss

„Sopot w trzech aktach” była dla mnie podróżą sentymentalną do urlopu w Trójmieście sprzed kilku lat, bardzo udanego urlopu. Akcja powieści umieszczona również była w Chorzowie i w Katowicach. To dru...

@zanetagutowska1984 @zanetagutowska1984

Pozostałe recenzje @maciejek7

Magia kotów
Mrucząca magia...

Bardzo lubię koty i zawsze staram się sięgać po książki ich dotyczące, a muszę przyznać, że mam ich już dość spory zbiór. Lecz ciągle mi mało i cieszę się, że miałam oka...

Recenzja książki Magia kotów
Na tropach Smętka
Smętne opowiastki o Kłobukach i diabłach królujących na mazurskich wsiach.

,,Na tropach Smętka'' to niesamowita wręcz i fascynująca zarazem, relacja z wyprawy kajakowej, którą Melchior Wańkowicz odbył w roku 1935 wraz ze swoją młodszą córką Mar...

Recenzja książki Na tropach Smętka

Nowe recenzje

Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
Nawiedzony dom na wzgórzu
Czy taki nawiedzony?
@patrycja.lu...:

"Nawiedzony dom na wzgórzu" przenosi nas do mrocznej, owianej złą sławą posiadłości, gdzie doktor Montague - znawca oku...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Zamek
@patrycja.lu...:

Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacz...

Recenzja książki Zawsze mieszkałyśmy w zamku
© 2007 - 2025 nakanapie.pl