Manuel recenzja

Manuel

Autor: @iza.81 ·1 minuta
2023-03-23
Skomentuj
3 Polubienia
"Manuel" jest drugim tomem cykluKrólowie kartelu, w którym K.M KaroBella ponownie zabiera nas w świat kolumbijskiej mafii.

W tej części autorka wykorzystuje motyw aranżowanego małżeństwa. Będziemy przyglądali się walce serca z rozumem. Odwieczny problem, prawda? Łatwo nie będzie. Manuel toczy bitwę ze słabością do Natalii, ale z tyłu głowy najważniejsza jest dla niego rodzina. Zdrajcy i wrogowie powinni omijać go szerokim łukiem, bo jego bezwzględność nie ma litości.

Podobała mi się kreacja kobiecych postaci, nawet pomimo tego, iż najpierw coś robiły, a potem myślały. Każda z nich jest inna, jednak łączy je siła i determinacja. Życie w świecie zdominowanym przez mężczyzn może tylko z pozoru wydawać się, że będą cichutko siedzieć z boku. Lecz nic bardziej mylnego! To nie tu. Gdy chodzi o bezpieczeństwo ich najbliższych, potrafią być tak samo bezwzględne, pokazać na co je stać. Ale jak daleko będą w stanie posunąć się w swoich działaniach? Tego Wam nie zdradzę.

"Jak można tak bardzo kogoś nienawidzić? Ile goryczy i zła trzeba w sobie nosić, by bez mrugnięcia oka zabić drugą osobę? I pomyśleć, że to kobieta kobiecie zgotowała taki los."

Brutalne, ociekające krwią sceny, jakie funduje nam autorka, są bardzo, ale to bardzo mocne. Plątanina intryg, tajemnic, kłamstw, zdrad, zemsty i strachu tworzy lekturę, od której ciężko się oderwać. Emocje są ogromne. Do samego końca towarzyszy nam napięcie i niepewność tego, kto okaże się wrogiem, a kto przyjacielem. Gdy już się nam wydaje, że odkryliśmy przebieg dalszej fabuły, to co może się wydarzyć, autorka sprawnie i bez ostrzeżenia miesza w naszych głowach, sprowadzając na manowce. Finałem zaś miażdży!

"Utrata bliskiej osoby jest gorsza niż własna śmierć. To uczucie, jakbyś zwisł pomiędzy życiem a śmiercią i tkwił w bezsilności."

Autorka uchyla nam również sporego rąbka tego, co słychać u bohaterów poprzedniego tomu serii. W pewnym momencie Juan Luis zasiał we mnie ziarno niepewności... Do tego są to rozdziały pisane z ich perspektywy.

"Manuel" to pełen skrajnych emocji romans mafijny, który wywołuje ból, złość, łamie serce. Przemoc, brutalność, śmierć, ból kontra uczucie i wierność. Miłość czy kartel? Co wygra? Sprawdźcie!


Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-03-23
× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Manuel
Manuel
K.M. KaroBella
8/10
Cykl: Królowie kartelu, tom 2

Manuel Cortes, młodszy brat, a zarazem prawa ręka Juana Luisa. Zawsze wychodził z założenia, że z życia trzeba czerpać garściami i nie przejmować się konsekwencjami. Pewny siebie macho, zawsze dostaw...

Komentarze
Manuel
Manuel
K.M. KaroBella
8/10
Cykl: Królowie kartelu, tom 2
Manuel Cortes, młodszy brat, a zarazem prawa ręka Juana Luisa. Zawsze wychodził z założenia, że z życia trzeba czerpać garściami i nie przejmować się konsekwencjami. Pewny siebie macho, zawsze dostaw...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Gorący II tom serii „Królów Kartelu” a zarazem kontynuacja bestsellera "Juan Luis” 📖Tym razem na główny plan wysuwa się młodszy z braci Cortes-Manuel-prawa ręka Juana Luisa.Niesamowicie przystojny i...

@basiaa22.86 @basiaa22.86

Pozostałe recenzje @iza.81

Nieobecny
Nieobecny

"Nieobecny" jest kontynuacją debiutu książki "Niepoznany" autorstwa Aleksandry Łacic, która po gorącej Hiszpanii tym razem zabiera nas do Londynu, ale część fabuły toczy...

Recenzja książki Nieobecny
Beautiful Things
Beautiful Things

Czy za zachwycającą wzrok okładką "Beautiful Things" może skrywać się równie przykuwająca uwagę i piękna treść? Zapewniam, że jak najbardziej tak. Każdy z nas był kiedy...

Recenzja książki Beautiful Things

Nowe recenzje

Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
Nawiedzony dom na wzgórzu
Czy taki nawiedzony?
@patrycja.lu...:

"Nawiedzony dom na wzgórzu" przenosi nas do mrocznej, owianej złą sławą posiadłości, gdzie doktor Montague - znawca oku...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Zamek
@patrycja.lu...:

Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacz...

Recenzja książki Zawsze mieszkałyśmy w zamku
© 2007 - 2025 nakanapie.pl