Mam na imię Selma recenzja

Mam na imię Selma Wspomnienia ocalonej z Ravensbrück

Autor: @toptangram ·1 minuta
2021-10-18
Skomentuj
5 Polubień
Selma van de Perre "Mam na imię Selma" Wspomnienia ocalonej z Ravensbrück,

Czy w życiu ludzkim mogą zdarzać się cuda?

"Kochana Gretchen,
siedzę tutaj, w Vught w wagonie bydlęcym z dwunastoma osobami. Za chwilę odjeżdżamy do Sachsenhausen albo Ravensbrück. Nie trać nadziei. Ja też jej nie tracę. Choć chciałabym, żeby to już się skończyło. Wyrzucam kopertę z wiadomością z pociągu przez szparę w deskch. Żegnajcie moje skarby.
Całuję
Marga

Jeśli zaintrygował Was powyższy krótki list i chcielibyście poznać historię Margi, a tak naprawdę Selmy, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Tym bardziej, że nie jest to będąca wytworem wyobraźni współczesnego autora obozowa historia a świadectwo obecnie 99-letniej holenderskiej Żydówki, która podczas wojny dzięki fałszywym dokumentom odważnie współpracowała z ruchem oporu, a w konsekwencji została złapana, osadzoną w więzieniu, a w końcu przetransportowana do Ravensbrück.

"Mam na imię Selma" jest nie tylko relacją wojennej historii bohaterki czy też zapisem niezwykle trudnej obozowej codzienności, ale niejednokrotnie ukazuje również szczęśliwy splot wydarzeń, które wpłynęły na to, że wojenne losy Selmy znalazły pomyślne zakończenie.
Jednocześnie w historię Selmy wplecione jest mnóstwo innych mikrohistorii, opowieści o ludziach, których młoda kobieta napotkała na swojej drodze. Wiele z nich zostało zakończonych tragicznie, ludzkie tragedie dosięgały całe rodziny, miliony osób skazanych zostało przez nazistowski system na wieloletnią obozową tułaczkę.

Dzięki woli przetrwania, drobnym obozowym gestom i pomocy innych osób, zawiązywanym przyjaźniom, które dawały siłę, dzięki szczęściu i możliwości pracy poza obozem w fabryce masek przeciwgazowych Selma doczekała końca wojny. W kwietniu 1945 roku została ewakuowana z obozu, unikając marszu śmierci.

Uzupełniona o liczne rodzinne zdjęcia książka jest jednocześnie świadectwem osoby, która przeżyła piekło wojny i obozów, a teraz prosi o pamięć następne pokolenia. Jesteśmy to winni, jej i wszystkim innym ludziom. Tym, którzy zginęli oraz ocalonym z wojennej pożogi.

Moja ocena:

× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Mam na imię Selma
Mam na imię Selma
Selma van de Perre
8.4/10

Selma van de Perre miała siedemnaście lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa. Do tego czasu bycie Żydem w Holandii nie miało żadnego znaczenia. Ale w 1941 roku ten prosty fakt stał się sprawą życia...

Komentarze
Mam na imię Selma
Mam na imię Selma
Selma van de Perre
8.4/10
Selma van de Perre miała siedemnaście lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa. Do tego czasu bycie Żydem w Holandii nie miało żadnego znaczenia. Ale w 1941 roku ten prosty fakt stał się sprawą życia...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Ludzie ludziom zgotowali ten los” Hejka, To znowu ja, Zaczytana Archiwistka :) Tym razem przychodzę z recenzją kolejnej książki od Wydawnictwa Wielka Litera, (bardzo dziękuję za egzemplarz recenze...

@zaczytana.archiwistka @zaczytana.archiwistka

Z opowieści mojej babci o wojnie najbardziej utkwiła mi w głowie ta, w której kule świszczały jej nad głową. Zawsze mówiła, że miała dużo szczęścia, że gdyby nie ono, to by nie żyła. I o tym opowiada...

@eufrozyne @eufrozyne

Pozostałe recenzje @toptangram

Strzępy
Strzępy

Bret Easton Ellis "Strzępy", przełożył Michał Rogalski, Ostatnio w moje ręce trafiają książki, których objętość, a co za tym idzie gabaryt, nie należą do chudzinek. Ich...

Recenzja książki Strzępy
Komu bije dzwon
Kou bije dzwon

Ernest Hemingway "Komu bije dzwon", przełożył Rafał Lisowski, Ucieszyły mnie bardzo zawarte na końcu książki przypisy wyjaśniające, w którym dokładnie miejscu Ernest He...

Recenzja książki Komu bije dzwon

Nowe recenzje

Dom pod Kasztanem
Dom pod kasztanem.
@wiktoria.wa...:

Usiądź wygodnie, zaprowadzę Cię w pewne piękne miejsce, gdzie czas niespiesznie leci. W cieniu starego kasztana, w serc...

Recenzja książki Dom pod Kasztanem
Same dobre wróżby
Introwertyzm jako styl życia
@asiaczytasia:

Internet okazał się dobrą przestrzenią do rozwoju relacji międzyludzkich. Różnego rodzaju komunikatory ułatwiają nawiąz...

Recenzja książki Same dobre wróżby
Azyl dla serc
Weterynarka w małym mieście
@ksiazkiagi:

Młoda weterynarka Weronika po pewnych życiowych niepowodzeniach wraca na chwilę do rodzinnego domu na wsi, gdzie jej oj...

Recenzja książki Azyl dla serc
© 2007 - 2025 nakanapie.pl