Dziewczyna z poczty recenzja

Kopciuszek po austriacku czyli "Dziewczyna z poczty"

Autor: @maslowskimarcinn ·1 minuta
2025-01-29
Skomentuj
6 Polubień
Niedokończona (niestety!) powieść Stefana Zweiga utrzymuje mnie w przekonaniu, że Zweig wielkim pisarzem był.
Na tle nieskomplikowanej przecież historii tworzy wizerunek kobiety, która chciała wyjść poza nudnawy, ograniczony czterema ścianami i rygorem austriackich przepisów pocztowy pokoik. Poznać smaku „prawdziwego życia”, wypłynąć na szerokie oceany świata – słowem „bywać”, szaleć, podobać się i być podziwianą. Ale wszystko to, co Zweig oddaje z pasją, rozbudza się w dziewczynie powoli – niewinne zdarzenie, przyjemność sprawiona przez krewną, która wydobywa (niemal za uszy) skromną urzędniczkę z zaściankowej wsi i przenosi na urlop do dalekiego hotelu (dla dziewczyny to niemal koniec świata; sama podróż pociągiem jest dla niej przeżyciem), doprowadza do chwili, kiedy Christine zaczyna jaśnieć światłem, jakiego nigdy wcześniej nie potrafiła w sobie znaleźć. Można powiedzieć, że Chistine (co za cudne stworzenie! - choć w pożyczonej od ciotki sukni) rozkwita i byłoby to zaiste poetyckie i urocze, w pełni oddające klimatyczny nastrój powojennych dni (akcja powieści to lata dwudzieste XX wieku), tyle że rozbudzone namiętności i miłość do siebie wytrącają ją z kolein, w które ku jej zupełnej nieuwadze ją wtłoczono. O ile hotelowa elita (cóż za cudnie opisany światek podstarzałej i zblazowanej szlachty oraz zasuszonych szczątków europejskiej burżuazji, patrzącej ze skwaszoną miną na amerykańskich nuworyszy, którzy mieli czelność stać się bogatsi niż staro kontynentalni parowie) początkowo toleruje jej niewinność i naturalny wdzięk, to jest dość brutalna w traktowaniu, gdy Christina popełnia zbrodnie dla nich niewybaczalne, a prawda o jej niskim pochodzeniu wychodzi na jaw.
Jeśli dodam, że „Dziewczyna” zmierza następnie w stronę psychologiczno-społecznego kryminału z Wiedniem w tle, szaleństwem byłoby nie wpadać w zachwyt, zwłaszcza kiedy okazuje się, że Zweig wodzi nas za nos, coraz mocniej osaczając nieszczęsną Christinę. Trudno być – wobec tak prowadzonej postaci – zupełnie obojętnym na to, co zgotował jej los, nawet jeśli uznamy Christinę za głupią gęś (że ponownie posłużę się współczesną powieści nomenklaturą). W tym tkwi właśnie zweigowski kunszt. Bo prócz ciekawej tylko z punktu widzenia prowadzonej „akcji” powieści, tworzy pełnokrwistych bohaterów, którzy na długo zapadają w pamięci.
Tłumaczenie: Karolina Niedenthal

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-12-04
× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dziewczyna z poczty
3 wydania
Dziewczyna z poczty
Stefan Zweig
7.6/10

Dziewczyna z poczty to ostatnia powieść Stefana Zweiga. Po raz pierwszy ukazała się w 1982 roku, czterdzieści lat po śmierci pisarza, staraniem niemieckiego wydawcy, który scalił rozproszone fragmenty...

Komentarze
Dziewczyna z poczty
3 wydania
Dziewczyna z poczty
Stefan Zweig
7.6/10
Dziewczyna z poczty to ostatnia powieść Stefana Zweiga. Po raz pierwszy ukazała się w 1982 roku, czterdzieści lat po śmierci pisarza, staraniem niemieckiego wydawcy, który scalił rozproszone fragmenty...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @maslowskimarcinn

Człowiek, który nigdy nie skłamał
"Zimny wiatr uniósł pana Liu i porwał go za sobą"

Tym razem w dłonie czytelniczek i czytelników trafia zbiór jedenastu opowiadań Lao She. Niech nie zmyli Was jednak wylegujący się na okładce kot ani niewielka objętość t...

Recenzja książki Człowiek, który nigdy nie skłamał
Wypędzenie Gerty Schnirch
Gdy wrze nienawiść i pragnienie zemsty

Wspaniale rozpisana na lata historia zwykłej dziewczyny z Brna, która miała nieszczęście urodzić się i wychowywać w dwu narodowościowej rodzinie w czasach, w których na ...

Recenzja książki Wypędzenie Gerty Schnirch

Nowe recenzje

Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
Martwy pisarz
Martwy pisarz
@Spizarnia_k...:

"Cie­ka­wi mnie, co ta­kie­go jest w tych teo­riach, które od­no­szą suk­ces, co spra­wia, że lu­dzie za­czy­na­ją w ni...

Recenzja książki Martwy pisarz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl