Cukierek albo śmierć recenzja

Halloweenowa zabawa że skutkiem śmiertelnym

Autor: @Malwi ·2 minuty
2024-12-11
Skomentuj
25 Polubień
Zanim sięgnęłam po piętnasty tom serii o komisarzu Oczko, zastanawiałam się, czy autor wciąż ma coś nowego do zaoferowania. Przecież po tylu książkach łatwo wpaść w rutynę, prawda? A jednak Tomasz Wandzel po raz kolejny udowodnił, że potrafi mnie zaskoczyć.

Od pierwszych stron zostałam porwana w wir wydarzeń. Halloweenowa sceneria – dzieci w kostiumach, dynie na gankach, a w tle ta groźna cisza, która zapowiada coś złego. Gdy do drzwi Mariusza Sandomierskiego puka klaun i wypowiada słowa „cukierek albo śmierć”, od razu czułam, że ten pozornie niewinny motyw skrywa coś mroczniejszego. Strzał, który pada chwilę później, jest jak początek domina, którego konsekwencje autor rozgrywa z precyzją chirurga.

Atmosfera książki jest klaustrofobiczna i niepokojąca, jakby Wandzel chciał nas zamknąć w ciasnej klatce razem z pytaniem: „Co zrobiłbyś, gdybyś stanął twarzą w twarz z własnym strachem?”. Autor doskonale buduje napięcie, bawi się naszymi oczekiwaniami i ciągle myli tropy. To, co zaczyna się jako pozornie prosta zagadka „kto zabił?”, z czasem zmienia się w skomplikowaną sieć intryg, gdzie każdy ma coś do ukrycia.

Wątek klauna to majstersztyk. Nie jest to jedynie efektowny element fabuły, ale głębszy symbol – strachu, maski, pod którą każdy z nas coś ukrywa. Klaun w tej historii przeraża mnie nie tylko dlatego, że zabija, ale też dlatego, że wydaje się odbiciem mroków, które mogą czaić się w każdym z nas.

Ale Wandzel nie byłby sobą, gdyby ograniczył się jedynie do kryminalnej zagadki. W „Cukierek albo śmierć” znajdziemy coś więcej: pytania o to, co oznacza odpowiedzialność, o skutki naszych decyzji i o to, jak przeszłość determinuje nasze wybory. Czy Oczko znajdzie klauna? Owszem, ale pytanie, co odnajdzie w trakcie śledztwa, wydaje się tu znacznie ważniejsze.

Podoba mi się, jak autor rozwija motyw cyklu. Mimo że to piętnasta część, każdy tom jest inny, każdy odkrywa nową warstwę zarówno postaci Oczko, jak i samej serii. Nie ma tu zmęczenia materiału, a finał tej części daje jasno do zrozumienia, że Wandzel ma jeszcze wiele do powiedzenia.

Czy polecam? Jak najbardziej. Ale przyznam, że ta książka, choć wciągająca, nie jest łatwa. To opowieść, która wymaga uwagi i uwrażliwia na mrok – zarówno w literaturze, jak i w życiu. I choć po zamknięciu ostatniej strony poczułam ulgę, że to już koniec tej historii, nie mogę się doczekać kolejnej części.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-12-11
× 25 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Cukierek albo śmierć
Cukierek albo śmierć
Tomasz Wandzel
7/10
Cykl: Komisarz Oczko, tom 15

W halloweenowy wieczór, do drzwi domu Mariusza Sandomierskiego dzwoni przebieraniec w stroju klowna. Choć dochodzi już dwudziesta druga, mężczyzna otwiera, jednak zamiast oczekiwanego „cukierek albo ...

Komentarze
Cukierek albo śmierć
Cukierek albo śmierć
Tomasz Wandzel
7/10
Cykl: Komisarz Oczko, tom 15
W halloweenowy wieczór, do drzwi domu Mariusza Sandomierskiego dzwoni przebieraniec w stroju klowna. Choć dochodzi już dwudziesta druga, mężczyzna otwiera, jednak zamiast oczekiwanego „cukierek albo ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Malwi

W owczej skórze
W owczej skórze

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A co, jeśli ten rytm skrywa tajemnicę? Co, jeśli cis...

Recenzja książki W owczej skórze
Śmiertnica
Perepelica

Kiedy sięgnęłam po „Śmiertnicę” Macieja Torebko, byłam zachwycona. Od pierwszych stron książka przyciągnęła mnie atmosferą tajemniczego Podlasia, dusznym klimatem małej ...

Recenzja książki Śmiertnica

Nowe recenzje

Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
Martwy pisarz
Martwy pisarz
@Spizarnia_k...:

"Cie­ka­wi mnie, co ta­kie­go jest w tych teo­riach, które od­no­szą suk­ces, co spra­wia, że lu­dzie za­czy­na­ją w ni...

Recenzja książki Martwy pisarz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl