Wiatr recenzja

Gdy wieje wiatr...

Autor: @deana ·1 minuta
2022-03-22
Skomentuj
1 Polubienie
Josef Karika znowu straszy, może nie tak intensywnie jak w ,,Szczelinie" ale na pewno nie pozwala aby jego książki czytano bez choćby najmniejszego dreszczyku.

Na parkingu zostaje znaleziona porzucona kamerka samochodowa. Zaciekawiony główny bohater zabiera ją ze sobą. Ma nadzieję, że w ten sposób odnajdzie właściciela. Jego oczom pokazuje się jednak szaleńczy rajd dwójki wędkarzy. Sprawiają oni wrażenie oszalałych ze strachu, uciekających przed czymś. Wkrótce przy pomocy znajomych udaje się ustalić, że wędkarze zginęli w wypadku tuż po wyrzuceniu kamerki. Kolejne wnioski są przerażające - zbyt dużo wypadków na prostym odcinku i często świadkowie mówią o tajemniczej staruszce. Bohaterowie sami postanawiają sprawdzić co pojawia się gdy zaczyna wiać wiatr. Jednak czy z zagrożeniem naprawdę można igrać? Co gdy niebezpieczeństwo wcale nie jest powierzchowne i sięga znacznie głębiej?

Josep Karika nie zawodzi. Może nie jest dosadny i bezpośredni jednak w jego opowieściach niebezpieczeństwo i groza czają się gdzieś pod skórą. Są bliskie, znane i czające się w tym, z czym na co dzień mamy do czynienia. Tak samo jest i tutaj. Karika bazuje na dziwnej i niebezpiecznej cesze wiatru, szczególnie tego silnego, porywistego, budzącego grozę szczególnie na Podhalu gdy staje się halnym. Górale mówią, że wtedy budzi się szaleństwo, wzrasta przemoc, liczba samobójstw. Karika idzie dalej on z tego wiatru wyciąga śmierć. Jednak zanim ona dopadnie sięgnie głęboko do psychiki i wyciągnie z niej wszystkie złości, pretensje, żale. ,,Wiatr" nagle przestaje być horrorem bazującym na gołej, pierwotnej grozie i nietypowych zjawiskach staje się powieścią psychologiczną sięgającą głęboko w ludzką psychikę i rozkładającą na czynniki pierwsze emocje, uczucia, podświadome lęki i niepewności. Nagle okazuje się, że to co najbardziej niebezpieczne wcale nie pochodzi z zewnątrz ale siedzi uśpione w człowieku, trzeba jednak katalizatora, który to uwolni.

Przyznam, że gdy czytałam ,,Szczelinę", szczególnie pierwszą połowę, byłam lekko wystraszona. Obudziła ona we mnie dawno zapomniane lęki i sprawiła, że znowu czułam strach w trakcie lektury. Z ,,Wiatrem" jest inaczej. On raczej nie straszy, bardziej budzi niepokój, trochę burzy ustalony porządek świata. Jest trochę bardziej chaotyczny, szybciej przebiega akcja od rozpoczęcia do puntu kulminacyjnego. Ktoś jeśli nastawia się na straszenie będzie rozczarowany, ale jeśli sięgniemy głębiej to powieść dotyka czegoś znacznie groźniejszego i bliższego.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-16
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wiatr
Wiatr
Jozef Karika
6.3/10

Jozef Karika, słowacki mistrz grozy nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie! Zabiera nas w szaleńczą jazdę. I to do Polski! Nie możecie tego przegapić! Nudny sobotni wyjazd służbowy. Opuszczony parking...

Komentarze
Wiatr
Wiatr
Jozef Karika
6.3/10
Jozef Karika, słowacki mistrz grozy nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie! Zabiera nas w szaleńczą jazdę. I to do Polski! Nie możecie tego przegapić! Nudny sobotni wyjazd służbowy. Opuszczony parking...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Przerost formy nad treścią". Wszyscy znamy to pojęcie, co więcej: wszyscy spotykaliśmy się raz czy dwa z taką sytuacją. Jakaś banalna historia jest opowiedziana mocno barokowym językiem. Niezbyt mąd...

@Bartlox @Bartlox

Jozef Karika "Wiatr". Pokochałam autora już dzięki "Szczelina" i pochłonęłam wszystkie dostępne książki. Dlatego z niecierpliwością czekałam na kolejną. I oczywiście, nie zawiodłam się. Odcinek dro...

@emmeneea @emmeneea

Pozostałe recenzje @deana

Leśna obietnica
Leśna obietnica

Zdecydowanie odkryciem tego roku są dla mnie książki wydawnictwa Dragon. Różna tematy, różny poziom ale dotychczas miałam wrażenie, że to takie ciepłe, pozytywne, czasem...

Recenzja książki Leśna obietnica
Ludzie na mydło
Ludzie na mydło? Mroczne oblicze nauki

Dorastaliśmy z pełnym przeświadczeniem jak straszliwe i niewyobrażalne były zbrodnie dokonane przez nazistów w trakcie II wojny światowej. Krematoria, Zagłada, wywóz na ...

Recenzja książki Ludzie na mydło

Nowe recenzje

Smoki ze Zwyczajnej Farmy
Czy w Ameryce mogą żyć smoki?
@jatymyoni:

Tad Williams jest znanym autorem kilkunastu powieści fantasy i science fiction dla dorosłych. Jego powieści zostały prz...

Recenzja książki Smoki ze Zwyczajnej Farmy
Cyfrowa twierdza
Techno-polit-thriller w wydaniu Dana Browna? A ...
@belus15:

Dobry thriller czy kryminał – jeśli takowy istnieje, bo wciąż to subiektywna opinia tudzież wrażenie – jest jak dzieło ...

Recenzja książki Cyfrowa twierdza
Własną drogą
"Własną drogą"
@nsapritonow:

Własną drogą" autorstwa Izabeli Skrzypiec-Dagnan to poruszająca i refleksyjna powieść obyczajowa, która zabrała mnie w ...

Recenzja książki Własną drogą
© 2007 - 2025 nakanapie.pl