Wyszło jak zwykle… Rozbrajająca historia Polski recenzja

Czy potrafimy się z siebie śmiać?

Autor: @asiaczytasia ·2 minuty
2024-12-05
Skomentuj
6 Polubień
Czy potrafimy się z siebie śmiać jako naród? Czy potrafimy spojrzeć na swoja historię z przymrużeniem oka? Wyciągnąć smaczki, ploteczki, głupotki, złapać się za głowę i powiedzieć z uśmiechem: „I ja od niego się wywodzę?”. Krzysztof Pyzia właśnie w ten sposób przedstawia historię Polski w publikacji „Wyszło jak zwykle...”. Opisuje wstydliwe fakty i „odbrązawia” legendy. A robi to z jakże cudownym dystansem. Poklepuje obgadywanego po ramieniu i pociesza go piłkarskim: „Nic się nie stało!”.

Ależ się uśmiałam przy czytaniu „Wyszło jak zwykle...”. Krzysztof Pyzia ma wspaniały dar wymyślania zabawnych komentarzy. Chociażby historia o zagubionym mieczu służącym do koronacji i słowa autora książki: „To chyba musiało stać się po jakiejś popijawie...”[1]. Albo podsumowanie działań Henryka Walezego: „Przyznam, że nie tak sobie wyobrażałem, jak wyglądała w przeszłości »Francja-elegancja«...”[2]. Czy też komentarz do bio Władysława IV: „Jak by powiedzieli nasi przodkowie, kurwiarz, aczkolwiek sympatyczny”[3]. Te teksty są chyba bardziej śmieszne od samych anegdot.

Trzeba też przyznać, że Krzysztof Pyzia ma dar do do opowiadania. Nie tylko rozbawia nas zabawnymi komentarzami, ale tworzy hipotetyczne dialogi. Ot zjazd gnieźnieński „oczami” autora „Wyszło jak zwykle...”: „Otóż w pewnym momencie cesarz z naszym Bolesławem tak solidnie się nawalili, że Bolek zaczął mówić, że szanuje cesarza. Ten z kolei powiedział, że również go szanuje, a nawet uważa za swojego brata. I w tym zamroczeniu alkoholowym założył na głowę Bolesława swój diadem”[4].

Albo słówko i liberum veto:

„ - Zrywa pan sejm?
- Tak!
- A dlaczego?
- Nie interesuje się, marszałku, bo kociej mordy dostaniecie!”[5]

Czytanie tej publikacji to świetna zabawa, chociaż w pewnym momencie można mieć wrażenie, że ciągle seks i imprezy. Cóż, skoro taka była nasza historia. Autor nie oszczędza też współczesnych czasów, jednak miałam wrażenie, że im dalej tym anegdoty były krótsze i zacierała się kompozycja książki. Zaczyna przeważać ujęcie problemowe np. rozdział o naszych wieszczach narodowych, albo o słownych wpadkach polityków, gdzie na początku Krzysztof Pyzia raczej przedstawiał sylwetki królów, książąt i innych wpływowych na przestrzeni dziejów. Bywają fragmenty, w których nie wiem do czego autor zmierza, jak chociażby rozdział o profesji chłopca do bicia, której podobno u nas nie było. Albo długi wywód, w którym tłumaczy polskie zwroty na angielski w sposób dosłowny. Śmieszne to tylko, co to ma do historii Polski?

Można powiedzieć, ze życie jest ciekawsze niż scenariusz filmowy. W tym przypadku mamy komedię. „Wyszło jak zwykle...” można zaliczyć do publikacji popularnonaukowych, a przy tym jest idealna na poprawę humoru. Czy jesteście ciekawi skąd wzięły się żarty o teściowych, albo powiedzenia „do usranej śmieci” czy „nóż w kieszeni się” otwiera? Krzysztof Pyzia ma pewne podejrzenia co do ich genezy.

[1] Krzysztof Pyzia, „Wyszło jak zwykle...”, wyd. Bellona, Warszawa 2024, s. 29.
[2] Tamże, s. 66.
[3] Tamże, s. 68.
[4] Tamże, s. 76.
[5] Tamże, s. 180.

Moja ocena:

× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wyszło jak zwykle… Rozbrajająca historia Polski
Wyszło jak zwykle… Rozbrajająca historia Polski
Krzysztof Pyzia
6/10

Jeśli myślicie, że tylko w piłce nożnej przydaje się okrzyk „Polacy, nic się nie stało”, to jesteście w wieeeelkim błędzie! Jak by tego było mało, od zarania dziejów mamy pecha! Choćby to, że leżymy ...

Komentarze
Wyszło jak zwykle… Rozbrajająca historia Polski
Wyszło jak zwykle… Rozbrajająca historia Polski
Krzysztof Pyzia
6/10
Jeśli myślicie, że tylko w piłce nożnej przydaje się okrzyk „Polacy, nic się nie stało”, to jesteście w wieeeelkim błędzie! Jak by tego było mało, od zarania dziejów mamy pecha! Choćby to, że leżymy ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Historię jako ważną dyscyplinę naukową, badającą przeszłość i analizującą działania wytworów minionych społeczności, można propagować na wiele różnych sposobów. Jednym z nich jest prezentowanie wydar...

@ladymakbet33 @ladymakbet33

Często mówi się o ułańskiej fantazji Polaków, czy zawadiackim polskim duchu, który tyle razy przysporzył nam kłopotów indywidualnie i jako narodowi. Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, czy to j...

@czytanie.na.platanie @czytanie.na.platanie

Pozostałe recenzje @asiaczytasia

Dewolucja
Pułapka

Wielka Stopa (czy też Sasquatch), mityczne zwierzę związane z amerykańską kulturą. Dla nas chyba bardziej wytwór popkultury lub nowinka z programów popularnonaukowych. J...

Recenzja książki Dewolucja
Oberki do końca świata
Saga rokicińskich grajków

„Przybył Maciej Wicher znikąd, spoza horyzontu, z wiosek nienazwanych. Przybył do Rokicin drogich, do Rokicin błogich, do ich strzech słomianych”[1]. Od tego Macieja zac...

Recenzja książki Oberki do końca świata

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl