Piekielny ochroniarz recenzja

„Był jak kataklizm, który wstrząsnął jej światem i porzucił jej serce w zgliszczach...”

Autor: @zaczytana.archiwistka ·2 minuty
2022-07-31
1 komentarz
3 Polubienia
„Piekielny ochroniarz” autorstwa I.M.Darkss, stanowi bardzo namiętną, a zarazem niebezpieczną historię. Było to już moje drugie spotkanie z warsztatem pisarskim tej Pani i muszę przyznać, że powoli zaczyna mi się jej styl pisania podobać.

Poznacie Ave, która przyłapuje na zdradzie swojego chłopaka... Jak wiemy los lubi grać z nami w pokera, więc kilka dni później dziewczyna spotyka na swojej drodze Marcusa, który po latach wrócił do miasta. Mężczyzna nie cieszy się dobrą opinią oraz sprawia, że serce Avy znów ma dla kogo bić.
Sielanka nie trwa jednak długo - chłopak pokazuje swoje prawdziwe, brutalne oblicze. Dziewczyna nie jest już pewna, czy może mu zaufać. Czy więc to, co narodziło się między nimi, było jednym wielkim błędem? A może Marcus pod maską brutalnego twardziela skrywa opiekuńczego, dobrego i wartego uwagi faceta?

Ci co znają twórczość tej pisarki, doskonale wiedzą, że w jej książkach brak jest zbędnych opisów - dzięki czemu czytelnicy całą swoją uwagę mogą skupić na ciągłej akcji, a nie na rzeczach, które odwracałaby ich uwagę od tego właśnie elementu fabuły.

Niestety nie wiem czy to błąd przy pracy, ale nie polubiłam się z żadnym z bohaterów tej powieści. Spokojnie, nie byli oni nijacy - wręcz przeciwnie są bardzo charakterystyczni, lecz niemiłosiernie irytowali mnie swoim zachowaniem... Jeśli chodzi o Ave - wkurzała mnie jej naiwność oraz lekkomyślność, rozumiem została zdradzona i potrzebowała pocieszenia, jednak niektóre sceny kuły mnie w oczy. Marcus... ciężki orzech do zgryzienia... dużo namieszał w życiu naszej bohaterki, lecz nie potrafiłam złapać z nim wspólnego języka w czasie czytania. Pomimo mieszanych uczuć do tej dwójki, muszę przyznać, że są oni całkowitymi przeciwieństwami, a jak wiemy takie przypadki zawsze się przyciągają i tak było i w tym przypadku.
Skoro już trochę ponarzekałam, czas na pochwały... Na pewno doceniam tę powieść za jej humor, który powodował mój uśmiech w czasie czytania - scena z kaczkami w zupełności mnie kupiła, myślałam, że popłaczę się ze śmiechu. Również spodobał mi się wątek zwierząt oraz niesienia im pomocy - wątek mało popularny, a szkoda, ponieważ nasi mali przyjaciele czasami potrzebują naszej pomocy.
Może teraz kilka słów o akcji... Otóż fabuła przyspiesza dopiero na koniec tej książki - nad czym bardzo ubolewam, ponieważ pierwsza połowa odrobinę mi się dłużyła, a szkoda, bo sam początek był obiecujący.

Czy książkę polecam? „Piekielny ochroniarz” to must have dla fanek romansów, które powodują wypieki na twarzy - nie raz podczas czytania zrobi się Wam gorąco. Poza namiętnością mamy również kilka sekretów, które spowodują lekki niepokój oraz sprawi, że zaczniecie się martwić o główną bohaterkę...

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-07-26
× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Piekielny ochroniarz
Piekielny ochroniarz
"I.M. Darkss"
7/10

Kiedy Ava przyłapuje swojego chłopaka na zdradzie, ma wrażenie, że cały jej świat się zawalił. Przewrotny los sprawia jednak, że dziewczyna spotyka Marcusa, który po latach wrócił do miasta. Mężczyzn...

Komentarze
@sylwiacegiela
@sylwiacegiela · ponad 2 lata temu
Nie wiem, czy przeczytam książkę. Teraz pełno takich wydają.
× 1
Piekielny ochroniarz
Piekielny ochroniarz
"I.M. Darkss"
7/10
Kiedy Ava przyłapuje swojego chłopaka na zdradzie, ma wrażenie, że cały jej świat się zawalił. Przewrotny los sprawia jednak, że dziewczyna spotyka Marcusa, który po latach wrócił do miasta. Mężczyzn...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Historia zaczyna się obiecująco a nawet bym powiedziała, że śmiesznie. Dziewczyna upiła się do tego stopnia, że zaczyna rozmowę z kaczkami na temat męskiej populacji. Słuchaczki z nich wyśmienite, ni...

@ksiazkowywirek @ksiazkowywirek

Książkę czyta się dość szybko i całkiem przyjemnie. Historia ma swoje zabawne momenty, sporo scenek erotycznych , przeplatanych scenami dramatycznymi. Jednak mam do niej mieszane uczucia. Z jednej st...

@lalkabloguje @lalkabloguje

Pozostałe recenzje @zaczytana.archiw...

Twarda sztuka
Apokalipsa, przetrwanie i… miłosny trójkąt w świecie chaosu!

Nowa rzeczywistość, nowe zasady Lia McLaren przetrwała piekło, które złamałoby większość ludzi. Została brutalnie potraktowana przez oprawców, ale jej wola przetrwani...

Recenzja książki Twarda sztuka
Stella. Pragnienie wolności
Mroczny thriller o kobiecie, która nie cofnie się przed niczym, by odzyskać wolność

Czy seryjna morderczyni może kochać? Czy w ogóle może być wolna? Stella Skalska jest bestią uwięzioną w klatce. Zakład psychiatryczny to jej cela, a lekarze i strażni...

Recenzja książki Stella. Pragnienie wolności

Nowe recenzje

Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
Nawiedzony dom na wzgórzu
Czy taki nawiedzony?
@patrycja.lu...:

"Nawiedzony dom na wzgórzu" przenosi nas do mrocznej, owianej złą sławą posiadłości, gdzie doktor Montague - znawca oku...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Zamek
@patrycja.lu...:

Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacz...

Recenzja książki Zawsze mieszkałyśmy w zamku
© 2007 - 2025 nakanapie.pl