Blackout recenzja

,,Blackout" - fabularne ,,a co by było, gdyby.... ?". Przestroga dla Cywilizacji

Autor: @belus15 ·6 minut
2025-01-26
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Minęło już ponad dwieście lat odkąd świat przeżył ponowny renesans i tym razem wszedł w epokę ,,rewolucji przemysłowej”, która trwa aż do dziś lecz w nieco szerszym technologicznie znaczeniu. Wraz z odkryciem potężnych złóż paliw kopalnianych, wzrosła ich eksploatacja, a co za tym idzie produkcja elektrowni, tworzących z kolei co raz większe ilości energii elektrycznej dla pochłaniającej ją ,rozrastającej się ludzkiej cywilizacji. To właśnie prąd, ,,który płynie w gniazdku” umożliwił wcielenie w życie społeczne idei Internetu – sieci informacji i danych, która zamiast stać się wewnętrznym i dostępnym tylko dla wojska tworem, została wchłonięta i szybko zaakceptowana przez pragnących dzielenia się i doświadczania wiedzy ludzi.

Na przestrzeni lat sami doświadczyliśmy, że Internet stał się zarówno naszą przywarą i zaletą. Stał się symbolem dążenia do wolności wiary, praw człowieka, i wolności w wyrażaniu własnego zdania. Za tym idzie kolejny paradoks. Być może zbyt duża swoboda wyrażania się w sieci, wrzucania materiałów i informacji , które powinny być jakoś skontrolowane przed ich udostępnieniem np. sposób konstruowania ładunku wybuchowego itp., wymienianie się niebezpiecznymi danymi, udostępnianie zbyt łatwo dostępnych dla dzieci stron o treści pornograficznej, istnienie ,,darknetu” – ciemnej strony Sieci WWW – powoduje, że czujemy się beztrosko jak dzieci przyłapane na podjadaniu zakazanych łakoci i zamiast wykorzystywać Internet do słusznych celów, wiele jednostek wykorzystuje go- by za wszelką cenę skorzystać z podanej na tacy anonimowości i poczuć się jak Bóg grożąc komuś i decydując o czyimś życiu lub śmierci. Zegar tyka. Ty wybierasz. Po przeczytaniu powieści kryminalno – detektywistycznej ,,Przydrożne Krzyże” Jeffery’ego Deavera, która wytykała zbyt swobodne poruszanie się w Sieci, w której każdy może być jak Wielki Brat i każdy może stanowić poważne zagrożenie dla życia innych , postanowiłem, że i tym razem po lekturze thrillerów medycznych wezmę się szybko i konkretnie za coś w stylu wyżej wspomnianego dzieła. Internet wpłynął na nas tak bardzo i stał się tak rozległą dziedziną, że autorzy naukowych periodyków, czy zwykłych powieści mają pole do popisu i na kanwie swoich dzieł mogą o nim zażarcie debatować , pisać i tworzyć na nim oparte,, ludzkie scenariusze”.

BlackOut Marc’a Elsberga jest właśnie taką historią, gdzie sceną Jest ,,Internet”, a jego aktorami jest cywilizowane i uzależnione od niego społeczeństwo. Wszystko rozpoczyna się w tzw. Dniu Zero ,który sam w sobie jest określeniem często występującym w filmach lub serialach katastroficznych opowiadających o szybko szerzącej się wirusowej pandemii lub jakimś innym nieznanym patogenie, i oznacza on wyjaśnienie jak coś tak groźnego i chorobotwórczego począwszy od ,,nosiciela” a skończywszy na setkach ofiar rozwinęło aż tak swój zasięg i osiągnęło aż taką zjadliwość. Kłania się tu serial ,,Helix” i ,,Kwarantanna”, który szerzej pozwoli spojrzeć na znaczenie ,,Dnia Zero”.

Poprzez zastosowanie wyżej wspomnianej terminologii M. Elsberg wprowadził do swojej historii większą dramaturgię i nadał jej rozległego ,,ogólnoświatowego” i mrocznego znaczenia. BlackOut – czyli całkowite odłączenie Sieci Energii Elektrycznej na danym obszarze czy węźle komunikacyjnym zostało zapoczątkowane w piątek, wtedy gdy rozpoczynał się długo wyczekiwany weekend. Nie bez powodu terroryści wybrali taki, a nie inny dzień, gdyż to właśnie na te 3 ostatnie dni tygodnia zazwyczaj przypada największe zużycie Energii . Większość cywilizowanego świata nie pracuje w soboty i niedziele, gdyż w wielu kulturach i wierzeniach te dni są święte, lub mają jakieś ważne znaczenie, a pracą w tym okresie zhańbiono by tylko istotę i wagę tej tradycji. Mijają dwa dni od awarii w dostawie prądu elektrycznego do mieszkań w Szwecji i we Włoszech. Ludzie zaczynają panikować. Sygnalizacja świetlna nie działa, lodówki przestają funkcjonować, zamknięto większość hipermarketów i sklepów, których systemy obsługujące cały asortyment totalnie sfiksowały. najgorsze jest to, że ludzie nie mają jak się przemieszczać i jeździć do pracy, gdyż wyłączono z użytku stacje paliw, których dystrybutory benzyny, gazu bądź ropy pompują ,,złoty płyn” do naszych baków dzięki elektrycznemu zasilaniu. To dopiero początek w porównaniu z tym co nadejdzie później i co stanie się zżerającą nas plagą w ciągu prawie 15 dni apokalipsy. Ale to tego jeszcze daleko i na szczęście, że w początkach ,,BlackOutu” znajduje się człowiek, o ,,nieskromnej” przeszłości, który dzięki swojej intuicji i to o dziwo paradoksalnie zawdzięczanej hakerskim doświadczeniem i umiejętnościom – ratuje skórę i ,,głowy” europejskim politykom. Jest nim Piero Manzano – 43 letni wyraziciel nurtu white hat – włamywania się do Instytucji, budynków, pomieszczeń podłączonych do sieci w celach wykrywania luk w zabezpieczeniach i ewentualnego podsuwania pomysłów ich naprawienia.

Od ,,Dnia Zero” mija tydzień – a dopiero wtedy co było strasznie ,,Irytujące” Francois Bollard szef Europolu i Hartland główny śledczy Służb Federalnych Niemiec zaczynają dostrzegać wagę odkrycia Włocha. Piero zorientował się, że odłączenia Włoch i Szwecji dokonano dzięki błędnym kodom wprowadzonym do Inteligentnych Liczników Energii Elektrycznej. Mówiąc krótko: prąd krążył po sieci, lecz ów celowa zmiana powodowała to, że liczniki te nie mogły jakby tej energii odczytać ani przyjąć. Jeśli dodać do tego setki tysięcy takich urządzeń to automatycznie ,,tkanka elektryczności” szybko się zawiesza z powodu braku możliwości ujścia produkowanego prądu, a prąd musi być odbierany i bo jego magazynować się nie da. Głupie i niemożliwe do zrozumienia było to, dlaczego tak późno zorientowano się, że Manzano nie jest jednym z tych z ,,Centrum Dowodzenia”, którzy sabotowali elektryczność w całej Europie i USA . Gdyby główni politycy i przedstawiciele sztabów kryzysowych nie byli zaślepieni jego przeszłością : m.in. hakerską aktywnością i nie uznawaliby go za szaleńca to zamiast 14 dni BlackOutu mielibyśmy ich o wiele, wiele mniej. W tym przypadku politycy ratowali w pierwszej kolejności swoją skórę, potem zajmowali się losem ,,przeciętnego Kowalskiego”. Establishment polityczny ratowała i podtrzymywała jego godność Michelsen – urzędniczka z Centrum Kryzysowego Zarządzania Energią i współpracująca z Rządem Niemiec, która najwięcej robiła z nich wszystkich, ale miała ,,związane ręce”, gdyż to ,,Góra” decydowała jakie kroki należy podjąć.

,,BlackOut” M. Elsberga to mimo , iż fikcyjna i przerażająca realizmem – to całkiem możliwa historia. Rozdziały mają tu nazwę ,,kolejnego dnia” odłączenia od sieci Energii Elektrycznej co nadaje jak wspomniałem wyżej – atmosferę bezradności, paniki i katastrofy. Brak prądu nie wybiera i dotyczy wszystkich: począwszy od pracownika Elektrowni Atomowej, przebywającego w więzieniu skazańca, ciężko chorego pacjenta konającego na OIOM-ie po bogaczy, Arystokratów, czy głowy państw – dlatego też autor umieścił tu sylwetki ludzi różnych zawodów i i przedstawicieli różnych klas społeczeństwa. Akcję książki można podzielić na dwie części. Jedną z nich czyli tą bardziej dynamiczną: z dziennikarką Shannon, Piero, Szwedką pracującą w Brukseli Amstrong, panem Bondoni możemy uznać za bardziej ludzką, gdyż pełno w niej pościgów i m.in. bezsensownego targania się na życie Manzana . Natomiast drugą część ,,Blackoutu” powinno się przypisać scenie politycznej, bo tam rozgrywały się najważniejsze momenty, to tam zapadały najważniejsze decyzje – to tam ,,laik” mógł się dowiedzieć jak w ogóle działa Sieć Energii Elektrycznej, jak jest powiązana i jak m.in. funkcjonują Systemy Operacyjne SCADA zasilające większość Elektrowni Atomowych obecnej Europy.

,,BlackOut” mimo złapania terrorystów odpowiedzialnych za Wyłączenie Sieci Energii Elektrycznej dobrze się nie skończył, bo łatwo było- jak za naciśnięciem guzika - wyłączyć prąd, ale trudniej będzie teraz zlikwidować skutki jego braku i przywrócić sytuację do stanu wyjściowego sprzed katastrofy. Jedynym minusem powieści jest, to, że była zbyt duża przerwa między 14 a 19 czy potem 23 dniem BlackOutu. Nie wyjaśniono tego jakie działania Rządy Państw dotkniętych tą klęską zamierzają podjąć by podnieść Europę z ,,energetycznej Ruiny”, by odbudować ,,Sieć Energii Elektrycznej”, która jest jak żywy organizm, w którym prąd jest krwią, Elektrownie : sercami, a Słupy i Linie Wysokiego Napięcia głównymi arteriami tłoczącymi życiodajny płyn. Książka jest świetna a jej wizja koszmarna i szczerze powiedziawszy nie chciałbym żyć w świecie gdzie mój kraj przestaje funkcjonować bo ktoś postanowił wcielić Ideę ,,Prymitywizmu” – cofnięcia społeczeństwa do Ery Przed-Industrialnej i ,,Anarchizmu – własność jest kradzieżą” w życie.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-10-11
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Blackout
4 wydania
Blackout
Marc Elsberg
7.2/10

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak ter...

Komentarze
Blackout
4 wydania
Blackout
Marc Elsberg
7.2/10
Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak ter...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czy zastanawialiście się kiedyś jak żyło się w czasach, kiedy nie było prądu? Pewnie zupełnie inaczej niż żyje się dziś i większość z nas nie wyobraża sobie codzienności bez dostępu do sieci, urządze...

@alien125 @alien125

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje zanik w dostawie prądu. Piero Manzano dzięki swoim zdolnościom informatycznym i hakerskim odkrywa, że działania te mogą być spowodowane atakiem terrory...

BL
@Blueberry_cake13

Pozostałe recenzje @belus15

Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia
Powstanie Wszechświata - piękno dyskursu na pograniczu kosmologii, teologii i filozofii

Homo Sapiens pomocnikiem Pana Boga? W jakim celu, my ludzie, jako gatunek a potem jako Cywilizacja, powstaliśmy i narodziliśmy się na surowej skale Wszechświata? Kim jes...

Recenzja książki Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia
Cujo
Gdy zło zmienia swoje oblicze

O koszmarach, ale nie tych przyśnionych, lecz tych materializujących i odbywających się na naszych oczach, jakby same ogary apokalipsy lub bezgraniczne, niemierzalne zło...

Recenzja książki Cujo

Nowe recenzje

Poza kręgiem
Poza kręgiem
@monika.sado...:

Karuzela, której nie można zatrzymać. Mamy się kręcić i cieszyć ze wspaniałej zabawy choć w środku pękamy na pół. Czase...

Recenzja książki Poza kręgiem
Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
© 2007 - 2025 nakanapie.pl