Czesław Niemen był w świecie muzyki osobą bardzo ważną dla mnie. Można powiedzieć, że rosłam w cieniu jego muzyki i mój gust muzyczny zmieniał się wraz ze zmianami repertuaru Niemena. Niemen odkrył dla mnie i myślę, że nie tylko dla mnie świat poezji, a przede wszystkim Norwida. Nie zgadzam się z cytowaną w książce Mieczysławą Buczkówną, która krytykowała Niemena za śpiewanie Norwida, gdyż nie sięgnęłabym po jego poezję, jak też innych poetów, gdybym nie słuchała utworów Niemena . Dzięki Niemenowi poezja przestała mnie się kojarzyć z nudnymi lekcjami i opracowaniem kolejnych wierszy pod hasłem „co poeta miał na myśli piszącego”, a stała się żywa i interesująca.
Dariusz Michalski jest nie tylko świetnym dziennikarzem muzycznym i historykiem muzyki rozrywkowej, ale przede wszystkim był przyjacielem Czesława Niemena i przeprowadził z nim wielogodzinne rozmowy na temat jego muzyki i nie tylko. Dzięki temu, że towarzyszył artyście od początku jego twórczości, jego wiedza jest ogromna. Książka ta jednak nie jest biografią artysty, ani nawet monografią jego muzyki, ale raczej jest zbiorem szkiców z twórczości i z życia artysty, aby przybliżyć nam nieznane fakty jego twórczość. Autor sam uważa, że napisanie biografii postaci tak wielowymiarowej i złożonej graniczy z cudem.
Urodzony w małej wiosce na Białorusi od dziecka przejawiał olbrzymie zdolności muzyczne, grał na różnych instrumentach między innymi na organach i śpiewał na akademiach w szkole i w kościele. W roku 1958 w ramach ostatniego masowego wysiedlenia Polaków z Kresów Wschodnich, Czesław Wydrzycki, gdyż tak miał na nazwisko, przeniósł się wraz z rodziną do Polski. Czesław nie miał trudności z aklimatyzacją, gdyż w domu kultywowano tradycje i język polski. Rozpoczął naukę w szkole średniej muzycznej w Gdańsku i jednocześnie występy w kabaretach i w klubie studenckim „Żak”. Dla mnie było szokiem, że w tym czasie śpiewał muzykę latynoamerykańską, uważając swój głos za nieodpowiedni do innego rodzaju muzyki. Został odkryty przez Franciszka Walickiego, który pokierował jego karierą i namówił go do grania i śpiewania muzyki pop najpierw z Czerwono- Czarnymi, a później z Niebiesko-Czarnymi, z którymi odniósł pierwsze triumfy, dzięki też własnym kompozycją. Franciszek Walicki namówił go też do zmiany nazwiska na Niemen, od rzeki, nad którą urodził się Czesław. Jednak dość szybko Niemen poszedł własną muzyczną drogą, kierując się w stronę rozbudowanych kompozycji, jazzu, muzyki elektronicznej i nowatorskich interpretacji wierszy znanych poetów.
Kanwą opowieści o muzyce Niemena są wywiady i rozmowy z autorem uzupełnione o niezbędne komentarze, wyjaśnienia i uzupełnienia tego, o czym toczą się rozmowy. Interesujące są również autokomentarze artysty na temat swoich utworów, występów, nagranych płyt i ich recenzji. Dodatkową wartością są cytowane wypowiedzi przyjaciół i współpracowników na różnych etapach jego kariery, wypowiedzi jego brata stryjecznego Jana Wydrzyckiego, jego mentora i przyjaciela Franciszka Walickiego, menadżera Jerzego Bogdanowicza i muzyków od należących do zespołów Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni, Akwarele po jazzmanów jak Zbigniew Namysłowski i Michał Urbaniak. Wspaniałe są też wypowiedzi radiosłuchaczy o Niemenie w jego obecności na antenie.
Czy ta książka jest wiernym portretem Niemena? Na pewno nie, gdyż ten portret jest bardziej złożony, ale pozwala lepiej zrozumieć jego artystyczną drogę i twórczość. Ja słuchałam ją z przyjemnością, gdyż wiele faktów z jego życia nie znałam. Nie wiedziałam, że wraz z Niebiesko-czarnymi występował przed koncertem Marleny Dietrich w Warszawki. Później artystka zachwycona utworem Niemena „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, nagrała go z własnym tekstem. Zaciekawiły mnie koncerty zagraniczne i nagrywane tam płyty, gdyż to często pomijano milczeniem lub lekceważono. Książka jak sam artysta stara się być wielowymiarowa i wielogłosowa i to autorowi się udało. Jednak najważniejsze to nie czytać o muzykach i kompozytorach, ale ich słuchać, a ja zawsze słucham go z ogromną przyjemnością, szczególnie wykonywanej przez niego poezji.