Można by rzec, że jest to powieść historyczna okraszona humorem, który zwykle podaje nam Alek Rogoziński. Jak to ostatnio określił mój mąż (również wielbiciel autora), "tylu sucharów to nawet chat GPT by nie wygenerował".
Ta książka jest jednak odrobinę inna, gdyż przenosimy się tu do wieku XVII, w którym to następuje porwanie Marysieńki, córki Jana III Sobieskiego. Na szczęście hrabianka Julia Zasławska razem ze swym kuzynem starają się rozgryźć intrygi jakie toczą się na zamku i znaleźć jak najszybciej porywacza pyskatej 6-latki. Dzięki barwnym bohaterom, dla których sarkastyczne uwagi to chleb powszedni książkę czyta się lekko i przyjemnie.
To książka, która łączy w sobie intrygę, zagadkę historyczną i komediowy styl, będzie idealna dla fanów komedii kryminalnych lekka, wciągająca i pełna zabawnych sytuacji.