Wiecie jaka była moja pierwsza myśl po lekturze najnowszej książki Kasi Wierzbickiej? Że chciałabym, żeby moje córki dorastając poznawały przede wszystkim takie historie. Żeby za szybko nie wsiąkły w banalne opowiastki lub te, których cała idea i sens opierają się na tym, że „dziewczyna musi mieć chłopaka”, tylko, żeby jak najdłużej zostały w świ... Recenzja książki Wakacje pełne magii