To moja pierwsza taka bajka, która ma nie tylko detektywistyczny wydźwięk, ale i zawiera bardzo mądre przesłanie. Zaczęła się naprawdę niewinnie, ot zwyczajna pobudka chłopca z czwartej klasy podstawowej. Nieco spraw prywatnych i szybkie pójście do szkoły. Tam koledzy spotykają się ze swoją paczką i jeden z nich ciągle kaszle. Chłopcy postanawiają prowadzić dochodzenie, by zobaczyć, skąd się te kłęby dymu wydobywają. Muszą użyć do tego swojego sprytu, gdyż nie tak łatwo jest zaglądać gdzie się chce na terenie szkoły. Do tego pan woźny ma na nich oko. W międzyczasie chłopców będą spotykać też inne przygody. Do ich klasy przyjdzie nowa koleżanka, pewien mężczyzna będzie zbierał kartony, z kosza znikną butelki plastikowe i jeszcze więcej dziwnych zdarzeń nastąpi zanim doją do tego, co tak mocno truje ich kolegę. Podejrzanym o złe rzeczy może być każdy, gdyż choć mamy z nimi niewinne sytuacje,to pod koniec one albo robią, albo mówią coś takiego, że zaczynamy ich brać za winnych. Chyba najwięcej spraw było związanych z panem Cebulą, ale czy to oznaczało, że był winny? Chłopcy często sobie żartują, lecz cokolwiek się tam dzieje ma na celu ukazanie nam złego zachowania i dobrego. Jeden wzajemnie uzupełnia drugiego, a do tego co jakiś czas mamy kolorowe ilustracje, by zobaczyć jak wygląda nowo ukazana osoba. Wbrew wszystkiemu są mądrzy i potrafią się troszczyć o innych. I bardzo lubią krówki:-) Pewnego jednak dnia i one znikną ze sklepu. Zdobycie ich będzie bardzo ważne, gdyż kt...